BLOGOWE WIEŚCI

BLOGOWE WIEŚCI





W Klanie Burzy

Na skutek pożaru oraz spisku, który miał miejsce w szeregach Burzaków, doszło do zamachu na poprzedniego lidera oraz objęcie rządów przez jego syna, Zawodzącą Gwiazdę. Grupa spiskowców, wśród których odkryto Tańcujące Pierze, Gradobijącego Ciernia, Rudzikowe Skrzydełko, Zwiewny Mak oraz Dzikiego Berberysa, została ukarana według głosu publiczności. Jednak wydanie wyroku nie równało się z powrotem do normalnego trybu życia – klan musiał zmierzyć się ze stratą domu, bliskich, jak i terenów, na których mogli polować. Nie zostanie zapomniana pomocna łapa, którą w stronę Burzaków wyciągnęła władza Owocowego Lasu, zacieśniając tym sojusz. Tymczasowy obóz w Grocie Pamięci zamienił się w przeszukiwanie pobliskich tuneli, wybieranie jaskiń odpowiednich na legowiska, żmudne zbieranie materiałów ze starego obozu… Jednak, mimo trudności i łap pełnych roboty, Klan Burzy z powrotem staje na nogi.

W Klanie Klifu

Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?

W Klanie Nocy

Nie brakuje intrygujących zdarzeń. Liderka, Mandarynkowa Gwiazda stworzyła nową rolę działającą u boku Rodu - Namiestników, do której włączyła Trzcinowy Szmer, Żmijowcową Wić, Nurową Łapę i Łabędzią Łapę. Niedługo później Nocniaków nawiedziła całkiem znajoma Borsuczyca, niosąc w pysku zakrwawione ciało jednej z członkiń klanu - Świteziankowego Jeziora. Obca przekazała wojownikom, iż ktoś zaatakował kota, którego przyniosła. Niedługo później wyruszyła grupa ochotników, którzy wybyli by odnaleźć mordercę, korzystając ze wskazówek drapieżnika. Grupa poszukiwawcza nie znalazła wspomnianego kota, jednak natrafili na czekoladową, nadzwyczaj wulgarną samotniczkę.
Nikt nie spodziewał się tego, co nastąpiło później. Oprócz oplucia wojowników bluzgami, kotka zaczęła przedwcześnie rodzić. Zdezorientowani wojownicy, choć z początku zagubieni, zdecydowali się na pomoc agresorce. Pierzasta Kołysanka, jedyna z zebranych, która posiadała wiedzę medyczną, próbowała kierować całym przedsięwzięciem, jednak nawet ona nie mogła przewidzieć, czego dopuści się samotniczka. W akcie szału, wiedząc, że zaraz zginie, zdecydowała się zabrać ze sobą własne kocięta, nie chcąc pozwolić na ich przejęcie przez Klan Nocy. Przed swoją śmiercią pozbawiła życia trójki z szóstki własnych potomków. Pozostałe przy życiu maluchy Nocniacy zdecydowali się zabrać do obozu, pomimo brązowego futerka dwójki z nich.
Czy Klan Nocy zaakceptuje nowych, małych członków? Co oznaczają ciągłe ataki włóczęgów? I czy śluby wojowników pozwolą na utrzymanie wysokich morali w klanie?

W Klanie Wilka

Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.
Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).

W Owocowym Lesie

Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?

W Betonowym Świecie

nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.

MIOTY

Mioty


Miot w Klanie Nocy!
(dwa wolne miejsca!)

Miot w Owocowym Lesie!
(dwa wolne miejsca!)

Zmiana pory roku już 27 września, pamiętajcie, żeby wyleczyć swoje kotki!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie. Pokaż wszystkie posty

02 września 2026

Podsumowanie!

 

Wszystko, co dobre kiedyś się kończy, w tym jakże aktywny miesiąc, gdzie wpadło wiele fabularnych smaczków, a w klanach nastąpił wysyp kociąt. Oby i kolejne tygodnie września okazały się równie owocne, co dotychczasowe!

OPOWIADANIA
W sierpniu na blogu pojawiło się aż 332 posty, z czego 296 z nich stanowiły Wasze opowiadania! A oto wyniki dla poszczególnych klanów: 

Klan Burzy - 34
Klan Klifu - 35
Klan Nocy - 92
Klan Wilka - 53
Owocowy Las - 54
Samotnicy - 10
Pieszczochy - 18
POPULACJA
W tym miesiącu do bloga dołączyło 23 koty:
14 przez narodziny w klanie/grupie 
9 przez dołączenie z "zewnątrz"

Za to pożegnaliśmy 7 kotów:
5 przez śmierć
2 przez zaginięcie
WYRÓŻNIENIA
W wyniku głosowania na postać miesiąca, w sierpniu wygrał Lulkowe Ziele z Klanu Nocy!  
Za to wśród każdego z klanu/ugrupowania, wyróżniono po najaktywniejszym członku/członkach:

W Klanie Burzy: Nieboskłonna Łapa [11 opowiadań]
W Klanie Klifu: Ćmia Łapa [7 opowiadań]
W Klanie Nocy: Milcząca Łapa [16 opowiadań]
W Klanie Wilka: Bryzka [8 opowiadań]
W Owocowym Lesie: Śnienie [8 opowiadań]
Pośród Samotników: Kazarek [5 opowiadań]
Pośród Pieszczochów: Diane [12 opowiadań]

Z tych wszystkich postaci, najaktywniejsza w sierpniu okazał się Milcząca Łapa z liczbą 16 opowiadań!
SPRAWY TECHNICZNE
  • Skład moderacji opuścił Zeno, a niedługo później odbyły się nabory, by Baroksi nie została sama z waszymi opowiadaniami. Administracja wspólnie zadecydowała, że moderację zasilą aż 3 osoby, Xivitre, Delta i Waca. Dodatkowo w obowiązkach administratorów nastąpiły kolejne roszady i Reed oddał Krulik obowiązek aktualizacji zaświatów.
SPRAWY FABULARNE

W Klanie Burzy nie wydarzyło się nic nowego.
Opowiadania fabularne: brak

 W Klanie Klifu nadeszła od dawna oczekiwana – z przerażeniem lub z rosnącą wobec zdrajcy złością – chwila wygnania Gąsienicowego Ogryzka z klanu. Jaśniejące Skrzydła, nowa ranga utworzona przez Lśniącą Gwiazdę, po raz pierwszy miały szansę udowodnić swoją lojalność wobec lidera. Różeńcowe Serce, Wzorzysta Dal i Skrzydlata Pogoń wygnali byłego wojownika na tereny dwunożnych. Niosąc w swoich łapach sprawiedliwość Lśniącej Gwiazdy upewnili się oni, by po raz ostatni zasiać w sercu Gąsienicowego Ogryzka strach, oślepiając go i pozostawiając go samego na pastwę losu.
Opowiadania fabularne: 1  

W Klanie Nocy nigdy nie może zaznać spokoju.
Podczas pozornie spokojnego ślubu dwójki zakochanych — szanowanego Ulewnego Szkwału oraz jego partnerki, Liliowej Pieśni — doszło do strasznego odkrycia. Na Świetlikową Wyspę przedostał się... Czekoladowy samotnik! Nikt nie wiedział, skąd ten zwariowany obcy znał drogę do miejsca znajdującego się tak blisko obozu, jednak każdy z nich zdawał sobie sprawę, jak wiele znaczy ta wieść.
Po potyczce z dzielnym piastunem, Złocistym Widlikiem, Mrok, gdyż tak przedstawił się kocur, został odprowadzony na osobną wysepkę, gdzie zgodnie z rozkazem liderki miał zostać przesłuchany.
W tym samym czasie Mandarynkowa Gwiazda wydała następny rozkaz — na czas przesłuchania nikt nie mógł opuszczać Świetlikowej Wyspy. Dziwnym jednak trafem, najważniejsza w tym dniu kotka, sama Liliowa Pieśń, złamała tenże rozkaz i wymknęła się, aby podsłuchać rozmowę odbywającą się na wysepce.
Nikt nie wie, co dokładnie stało się z Mrokiem, poza tym, że został skazany na śmierć. Nie on jeden został jednak ukarany. Liliowa Pieśń okazała się być główną winowajczynią całego zajścia, zdrajczynią Klanu Nocy, wychowaną na własnym mleku żmiją. Z tego też powodu jej imię zmienione zostało na Bagno, a sama wojowniczka została więźniem, od teraz mieszkającym na wyspie wraz z innymi przestępcami.
Niedługo po nieudanej ceremonii zaślubin Liliowej Pieśni oraz Ulewnego Szkwału, z obozu Nocniaków zniknęły dwa koty — Przypalony Kasztan wraz z Urodziwym Szafirkiem. Stało się to rankiem, niedługo po przebudzeniu wojowników. Ich zniknięcie odkryto dopiero wieczorem, gdy koty zorientowały się, że dwójki wojowników nie ma już podejrzanie długo. Ich trop urwał się bezpośrednio przy granicy z Klanem Klifu.
Czyżby koty postanowiły porzucić Klan Nocy i zdradzić go z napuszonymi Klifiakami? Czy też zostali wzięci w niewolę przez ich lidera? Tego nie wie nikt...
Kolejne wieści z nadrzecznej kociej kolonii!
Rankiem, niedługo po ucieczce dwójki młodych wojowników, Mandarynkowa Gwiazda zwołała zebranie, podczas którego z tłumu wywołała Niedźwiedziówkowy Pył. Kotce w niektórych miejscach prześwitywała naga skóra. Drobne placki, które kiedyś pokryte były gęstą sierścią, od razu wzbudziły podejrzenia wspołklanowiczów — czyżby kotka wdała się w bójkę?
Ich wątpliwości szybko zostały rozwiane. Zgodnie z ogłoszeniem liderki, Niedźwiedziówkowy Pył została napadnięta przez dwójkę zdrajców, Baśniową Stokrotkę oraz Dryfującą Bulwę, którzy zagrozili jej, że ją zabiją jeśli nie przekaże Mandarynkowej Gwieździe następującej wieści; zgodnie ze słowami napadniętej, para żąda od Klanu Nocy zwrócenia jej swoich krewnych w ciągu trzech wschodów słońca, w przeciwnym wypadku grożąc całemu Klanowi Nocy.
Przywódczyni zdecydowała się wysłać patrol we wskazane przez wojowniczkę miejsce, Brzozowy Zagajnik, wraz z dwoma towarzyszami — Czosnkową Krewetką i Morszczynowym Wąsem.
Co odkryją wojownicy na miejscu spotkania? Czy ta napaść ma coś wspólnego ze zniknięciem Przypalonego Kasztana i Urodziwego Szafirka? I czy wszystkie ostatnie wydarzenia są jednym, wielkim, czekoladowym spiskiem włóczęgów?
Błoto i Muszla zostali wypuszczeni z wyspy! Dwójka więźniów, chociaż formalnie nie zmieniła swojej rangi, może teraz w miarę swobodnie poruszać się po obozie (z wyjątkiem wchodzenia do Kącika Zabaw i legowisk, nie licząc tego należącego do medyków). Dodatkowo mogą również przemieszczać się na małą wysepkę w pobliżu obozu (ta w kształcie półkola tuż pod obozem na mapie). Na niej mają teraz mieszkać w legowisku, które sami muszą sobie zbudować. To ich zadaniem jest pozyskanie na nie materiałów (oczywiście kiedy wychodzą z obozu muszą z nimi być wojownicy) i zaplanowanie konstrukcji.
Podczas patrolu doszło do tragedii! Ropusza Łapa, biegnąc za upatrzonym bażantem, nie zauważyła, kiedy znalazła się na skraju wystającego z brzegu konaru, zdając sobie sprawę ze swojej sytuacji dopiero w momencie, w którym już z niego spadała. Ptak odfrunął skrzecząc złośliwie w stronę kotki, która (w ostatniej chwili!) zawisła w pysku Rosiczkowej Kropli. Wojowniczka szybko podciągnęła młodą do góry, odrzucając ją z całej siły na brzeg, jednak moc, jakiej użyła do tego czynu, spowodowała pęknięcie drewna pod nią. Łapa kocicy utknęła i nie dało się jej wyjąć pomimo ostrych szarpnięć. W tym samym czasie kłoda chwiała się coraz mocniej i mocniej, luzując się z gruntu... Aż spadła, zanurzając się wraz z Rosiczkową Kroplą pod wodę. Nurt był zbyt szybki, by ktokolwiek zdołał uratować kotkę. Rosiczkowa Kropla odpłynęła w siną dal.
Opowiadania fabularne: 1 2 3 4 5 

W Klanie Wilka ktoś jeszcze pamięta problem Dwunożnych, którzy wtargnęli na wilczackie tereny? Na pewna Zalotna Gwiazda, która niedługo po samotnym wyjściu z obozu, wróciła, od razu zwołując klan. Wraz z nią ruszyła czwórka wojowników — Krucze Pióro, Kocimiętkowy Wir, Nadciągający Pomrok i Seradelowy Nektar — by razem rozprawić się z Wyprostowanymi. Dokładny przebieg walki jest znany tylko ich wąskiemu gronu, które po ogłoszeniu zwycięstwa zostało nagrodzone za walkę w postaci tytułu Powiernika Cienia oraz przywilejami z nim związanymi.
Czy cała piątka zdoła utrzymać w tajemnicy podstęp, którego dopuściła się przywódczyni? Czy Dwunożni powrócą, zagarniając coraz więcej lasu?
Mogłoby się wydawać, że ostatnimi czasy Klan Wilka pławi się w dobrobycie. Dwunożni zostali przegonieni z ich terenów, wiele kotów otrzymało nowe odznaczenia, a w żłobku nie brakowało przyszłych wojowników, którzy zapowiadali się bardzo obiecująco. Pewnego ranka Wilczaki zostały jednak wyrwane ze spokojnego snu przez spanikowane okrzyki jednej z wojowniczek. Wrzaski Wąsatkowego Ruczaju, dobiegające z legowiska przywódczyni, roznosiły się po całym azylu i można je było usłyszeć niemal w każdym jego zakamarku. Niedługo później Zalotna Gwiazda ogłosiła patrol poszukiwawczy, którego zadaniem było odnalezienie zaginionych Cykoriowego Cykora i Wilgowej Goryczy. Niestety Piołunowy Dym, Tropiąca Łaska i Ośnieżony Kryształ nie natrafili na ślad dwójki uciekinierów. Wkrótce powrócili do azylu, oznajmiając, że ich trop urywał się przy rzece.
Nikt nie zna prawdziwych motywów tej dwójki, lecz niektórzy z Wilczaków zdają się cieszyć z ich odejścia. W końcu ani Cykoria, ani Wilga nie szczycili się zbyt dobrą opinią wśród swoich pobratymców. Jedyną kotką, która otwarcie przeżywa ich zniknięcie, jest Wąsatkowy Ruczaj. Wojowniczka jednak uparcie odmawia udzielania odpowiedzi na pytania dotyczące ucieczki dwójki zakochanych. Twierdzi, że nie ma z ich zniknięciem nic wspólnego i o niczym nie wie.
Wilczaki straciły kolejnego członka! Najwyraźniej niektóre koty tak bardzo przeraziły się wizją przeludnienia w swojej przynależności, że postanowiły wziąć sprawy we własne łapy. Tym razem jednak nikt nie uciekł, by odciążyć Wilczaków. Zamiast tego pewnego wieczoru na środek azylu wyciągnięto ciało Trzcinniczkowej Dziupli, nad którym następnie odbyło się czuwanie. Przyczyna śmierci nie została publicznie ujawniona, choć większość od razu założyła, że kocur zmarł ze starości. Sprawa stała się jednak nieco bardziej niejasna w momencie, gdy Cętkowany Tęgosz został zwołany do legowiska przywódczyni i wyszedł z niego ze zwieszonym ogonem. Już niedługo później można go było zauważyć, jak w legowisku starszyzny wyciąga jego mieszkańcom kleszcze z futra i przygotowuje dla nich nowe posłania.
Opowiadania fabularne: 1 2 3

W Owocowym Lesie patrol składający się Hiacynta, Rohan, Wrony oraz Śnienia niespodziewanie natrafił na białą kotkę o fioletowych ślepiach. Nie byłoby w tym nic podejrzanego, gdyby nie fakt, iż czarnofutry wojownik zdaję się ją znać.
Z racji stanu, w którym znajduję się dawna Burzaczka, obecnie przebywa w dziupli uzdrowicieli pod opieką Purchawki, Mistral, Gołąbka oraz Modrogończyka, którzy starają się pomóc dojść kotce do siebie nie tylko pod względem fizycznym. A kiedy jej stan się poprawi zostanie więźniem lub od razu rozpocznie szkolenie w Owocowym Lesie. Wszystko zależy od niej samej, Czereśni oraz tego, co lider usłyszy od Śnienia.
Już od jakiegoś czasu można było usłyszeć pewne plotki, zwiastujące poważne zmiany w składzie zastępców owocowej społeczności, lecz dopiero teraz nastąpił pewien przełom, zapewne związany z coraz poważniejszym wiekiem Czereśni. Czekoladowy zwołał Owocniaków, by oznajmił swą decyzję, co do degradacji Kolendry oraz mianowania Guziczka na miejsce, które zostało puste. Większość kotów zdawała się być zadowolona z tej decyzji, lecz sam były zastępca nie krył swego niezadowolenia w tej kwestii. Czy w Owocowym Lesie powstaną intrygi, które zburzą spokojne życie? Czy może to początek poważniejszych zmian w społeczności, która niemal pod każdym względem odstaje od innych klanów?
Opowiadania fabularne: 1 2 

Samotników nie spotkało nic nowego.
 Opowiadania fabularne: Brak

Dziękujemy za aktywny miesiąc i życzymy weny na kolejny!

02 sierpnia 2026

Podsumowanie!

Upalny lipiec mamy już za sobą, a wraz z nim wielki powrót Podsumowań! Patrząc po liczbie opowiadań, był to miesiąc pełen weny. Oby i w kolejnych tygodniach wena ta sprzyjała kolejnym członkom naszego bloga!

OPOWIADANIA
W lipcu na blogu pojawiło się aż 349 postów, z czego 306 z nich stanowiły Wasze opowiadania! A oto wyniki dla poszczególnych klanów: 

Klan Burzy - 60
Klan Klifu - 48
Klan Nocy - 47
Klan Wilka - 37
Owocowy Las - 42
Samotnicy - 24
Pieszczochy - 48
POPULACJA
W tym miesiącu do bloga dołączyło 22 koty:
14 przez narodziny w klanie/grupie 
8 przez dołączenie z "zewnątrz"

Za to pożegnaliśmy 16 kotów:
13 przez śmierć
3 przez zaginięcie
WYRÓŻNIENIA
W wyniku głosowania na postać miesiąca, w lipcu wygrała Fląderka z Klanu Nocy!  
Za to wśród każdego z klanu/ugrupowania, wyróżniono po najaktywniejszym członku/członkach:

W Klanie Burzy: Skrzydlata Płomykówka i Krokusowa Kruchość [8 opowiadań]
W Klanie Klifu: Pszczeli Lilak [13 opowiadań]
W Klanie Nocy: Żabie Oko [6 opowiadań]
W Klanie Wilka: Blednący Szalej [6 opowiadań]
W Owocowym Lesie: Borowik [9 opowiadań]
Pośród Samotników: Monarch Pierwszy [7 opowiadań]
Pośród Pieszczochów: Malutka [45 opowiadań]

Z tych wszystkich postaci, najaktywniejsza w lipcu okazała się Malutka z liczbą 45 opowiadań!
SPRAWY TECHNICZNE
  • Skład administracji opuściła vezuvio, a jej obowiązki zostały rozdzielone pomiędzy pozostałych administratorów. Japko w pełni przejęła Klan Klifu wraz z obowiązkiem postarzania postaci, aktualizacja drzewka od teraz należy do Syrin obowiązków, Reed przejął treningi oraz wraz z Krulik Owocowy Las. W dodatku Pręga ma już tylko pod opieką Klan Nocy, oddając Klan Wilka w łapki Krulik, która od razu przygarnęła do współopieki Reeda. Oprócz tego zmienił się admin odpowiadający za Podsumowania i dotychczas obowiązek należał do Krulik, tak teraz przejął go Reed. Podobnie w przypadku drzewka genealogicznego, gdyż te teraz będzie aktualizowane przez Krulik.
  • W Klanie Burzy pojawił się event, którego połowę mamy już za sobą!
SPRAWY FABULARNE

W Klanie Burzy doszło do kolejnej tragedii. Nikt nie myślał, że buzujące w powietrzu napięcie w ten sposób się rozwiąże.
Podczas ostrej burzy, w jedno z drzew przy Drodze Grzmotu trafione zostało piorunem i zajęło się ogniem. W tym samym czasie, niczego nieświadome koty w obozie były świadkiem ostrej wymiany zdań pomiędzy Gradobijącym Cierniem, Króliczą Gwiazdą i Zawodzącym Echem. Krytykę padającą ze słów najmłodszego przerwał głośny krzyk – i wpadnięcie do obozu Bąbelkowego Plusku, ostrzegającego klan przed nadchodzącym niebezpieczeństwem.
Zarządzono ewakuację. Głównej grupie kotów przewodzili Zawodzące Echo i Ruda Lisówka, a starszym oraz Króliczej Gwieździe w drugiej grupie pomagać miała Sójczy Błękit wraz z wyznaczonymi wojownikami. Podczas drogi do Kamiennych Strażników, gdzie wszyscy mieli być bezpieczni, ogień odciął drogę grupie z przywódcą w składzie.
Po długich, ciągnących się z nerwami chwilach czekania, gwałtowna ulewa ugasiła unoszące się płomienie. Do reszty klanu jako ostatnia dołączyła gromada kotów, których części nie było w obozie podczas wybuchu pożaru. Nikt z nich nie umiał powiedzieć, co się stało z Króliczą Gwiazdą oraz towarzyszącymi mu kotami. Wymijali zadane pytania oraz zachowywali się co najmniej osobliwie; nie minęło zbyt wiele uderzeń serca, aby zaczęły się oskarżenia i skakanie sobie nawzajem do gardeł.
Po przeniesieniu się do Groty Pamięci, rozpoczęła się dyskusja. Koty broniły się przed rzucanymi w ich kierunku oskarżeniami na różne sposoby, jednak na jaw zaczęła wychodzić brzydka prawda. Koty zaczęły się dzielić słowami, które zasłyszały bądź wspomnieniami o tym, kogo w czyim towarzystwie widziały. Zniknięcia Króliczej Gwiazdy, celowego czy nie, nie stawiały w lepszym świetle wnioski wyniesione przez Burzaków – zamach na życie przywódcy, oraz każdego, kto miał temu stanąć na drodze, był chociażby planowany.
Wyłoniono czterech głównych podejrzanych – Tańcujące Pierze, Nieustraszony Chomik, Gradobijącego Ciernia oraz Dzikiego Berberysa, jak i trójkę mniej lub bardziej zamieszanych w tę sytuację kotów: Rudzikowe Skrzydełko, Zwiewny Mak i Bąbelkowego Pluska. O decyzji, którą wobec ich przyszłości podjął klan, dowiecie się niedługo…
Dyskusje w Grocie Pamięci dobiegły końca. 
Nie trzeba było dużo presji, aby niektórzy z oskarżonych wyznali całą prawdę. Znacznie ułatwiło to sklejenie spójnej wersji wydarzeń, jak i... Ogłoszenie wyroku.
Życie Tańcującego Pierza oraz Nieustraszonego Chomika zakończyła egzekucja. Dziki Berberys został wygnany daleko poza granice klanu, a Gradobijący Cierń, Rudzikowe Skrzydełko, Zwiewny Mak oraz Bąbelkowy Plusk spotkała kara dożywotnich prac pod nadzorem.
Gdy tylko "pozbyto" się niebezpieczeństwa, Zawodzące Echo udał się do Księżycowej Sadzawki, wracając już jako Zawodząca Gwiazda. Pierwszą zmianą, jaką wprowadził jako prawowity przywódca, była decyzja o przeniesieniu obozowiska pod powierzchnię ziemi – z racji, iż stary obóz został w większej części pochłonięty przez płomienie, rozpoczęły się prace nad nowym domem Burzaków.
Pierwsze oznaki sojuszu ją są widoczne. Kiedy tylko szkolący się Modrogończyk z sojuszniczego miotu zauważył dym nad terenem Klanu Burzy, chciał pognać w tamtą stronę, jednak skutecznie został zatrzymany i ocalony przed wpadnięciem na Drogę Grzmotu. W obozie Owocniaków, Czereśnia wybrał koty do patrolu, który miał zobaczyć co u ich sojuszników. W ich skład wchodziła Purchawka, Modrogończyk, Hiacynt, Topola i Śnienie.
W czasie spotkania z Burzakami zostały również przekazane informacje o wygnańcu, Dzikim Berberysie, oraz po krótce o czwórce więźniów, na wypadek, gdyby ci próbowali uciec i szukać schronienia w Owocowym Lesie.
Opowiadania fabularne: 1 2 3 4 5 

 W Klanie Klifu obóz rozbudził się w środku nocy, kiedy to Słoneczne Oko oznajmił, że Truskawkowe Pole zniknęła nagle w mrocznych odmętach. Kotka miała jedynie udać się za potrzebą, ale nie było jej już od dłuższego czasu, a pełniący straż kocur nie do końca wiedział, co miał zrobić.
Trop zastępczyni poprowadził poszukiwaczy aż do krańca Złotych Kłosów i był bardzo świeży, podobnie co ślady na śnieżnej pokrywie. Wszyscy raczej zgodnie uznali, że była to ucieczka z własnej woli. 
Pchełkowy Skok od dłuższego czasu wyglądała na bardziej znerwicowaną, niż zwykle. Wszak nawet niezbyt bystre oko zauważyłoby jej przemianę po śmierci Tawułowej Bryzy; domniemanego zdrajcy, jak mówił Lśniąca Gwiazda. Kotka wielokrotnie budziła się w nocy z koszmarami, krzycząc "On kłamie! Tawuła jest niewinny!", strasząc koty dookoła, oraz zasiewając ziarno niepewności w sercach Klifiaków. Któregoś dnia, szylkretka w środku nocy wstała, a jej matowe futro powiewało w zimowym wietrze. Wyszła z obozu przez tunel i nigdy już nie wróciła. Koty powiadają, że nie zniosła straty Tawuły, zdrady przez Lśniącą Gwiazdę, o której krzyczała nocami w swych koszmarach, oraz kolejnych katastrof, jakie przytrafiały się Klanowi Klifu. Gdzie poszła? Czy wciąż jeszcze mogła żyć, doprowadzona na skraj rozpaczy? Koty patrolujące granice znalazły jedynie urwany ślad, a wraz z nim wszystkie pióra, jakie kotka nosiła w swoim futrze. Pchełkowy Skok zniknęła na dobre, z terenów jak i z życia nadmorskich kotów.
To już kolejna ucieczka z Klanu Klifu w krótkim okresie czasu. Bezradni klifiacy mogą jedynie zadawać sobie pytanie - czy powiązanie Truskawkowego Pola i Pchełkowego Skoku z Lśniącą Gwiazdą grało rolę w ich decyzji o odejściu?
Lśniąca Gwiazda postanowił zwołać zebranie klanu, na którym to ogłosił dość wiele nowych wiadomości — zarówno ciekawych, kontrowersyjnych, jak i budzących pytanie: "Co jeszcze lider Klanu Klifu ma w planach dla swojej społeczności?". Podczas zebrania przywódca wybrał swojego nowego zastępcę — Źródlaną Łunę. Nie to jednak można by określić głównym punktem spotkania. Kocur wprowadził kolejną już rolę — Jaśniejące Skrzydła. Zapowiedział również, że Gąsienicowy Ogryzek w końcu zniknie z terenów klanu.
Jak poradzą sobie koty, które otrzymały nowe funkcje? Kto zostanie następnym Jaśniejącym Skrzydłem? A także jakie korzyści będą z tego płynąć?
Opowiadania fabularne: 1 2 

W Klanie Nocy Mewi Puch nie wrócił na noc do obozu. Nie wrócił też nocy następnej, kolejnej i również tej po niej, mimo poszukiwań i wielu pytań, jakie padły w stronę kotów, które mogły wiedzieć cokolwiek o jego losach. Ślad po kocie... Zniknął. 
do obozu wtargnął borsuk.
Choć wieść ta zwykle powinna budzić grozę, szczególnie mając w pamięci wydarzenia sprzed kilku księżyców, w tym wypadku nie doszło do rozlewu krwi. Wojownicy rzecz jasna i tak się zlękli, gotowi w każdej chwili rozpocząć atak na Borsuczycę, która wniosła w pysku poranione ciało Świteziankowego Jeziora. Na ich szczęście, obca nie miała złych zamiarów.
Po krótkiej wymianie niezbyt rozbudowanych i niezbyt rozumianych przez siebie nawzajem zdań, koty i borsuk doszli do pozornego porozumienia. Z doniesień intruzki wynikło, iż znalazła wojowniczkę w krytycznym momencie — podczas napadu na nią samotnika, z którym szybko i skutecznie się rozprawiła. Niestety, nie udało jej się uchronić wojowniczki przed jednym — ciążą.
Pełna goryczy namiestniczka, Trzcinowy Szmer, wydała rozkaz, wysyłając na zwiady patrol, którego zadaniem było zbadanie okolic miejsca samotniczego ataku.
Podczas podróży i poszukiwań wskazanego miejsca utworzyła się większa grupa zwiadowców, napotykając przechodzący niedaleko patrol Mandarynkowej Gwiazdy. Po prędkim objaśnieniu sytuacji, koty ruszyły by kontynuować poszukiwania.
Po mroźnej podróży bohaterom w końcu oddało się odnaleźć wodospad, obok którego spoczywały zwłoki i piorunujący je wzrokiem kocur. Nim udało się im z nim skonfrontować, nadleciał atak z nieba, poważnie raniąc Narwaną Łapę.
Nie był to koniec napastników — pośród drzew skrywała się samotniczka, która gdy tylko została wykryta, zaczęła uciekać przed goniącymi ją Siwą Czaplą i Ulewnym Szkwałem. Jej ucieczka jednak nie obyła się bez ofiar. Na jednej z gałęzi skrywała się uczennica, Mysiomózga Łapa, która została przez nią strącona w dół, łamiąc przy tym kark.
Końcowo udało się schwytać uciekinierkę, która poza wulgaryzmami, wypluła z siebie również szóstkę kociąt. W szale zabiła trójkę z nich, po chwili sama ginąc z łap patrolu. Młode, którym udało się przeżyć, zostały przetransportowane do obozu. 
Pozostałe zostały pobłogosławione przez ogrodniczkę, a następnie pochowane w zbiorowej mogile. Nikt nie jest pewien, jaki dalszy los czeka Klan Nocy, a w szczególności dwa czekoladowe maluchy....
Niedługo po pamiętnych wydarzeniach związanych z Borsuczycą i samotnikami, Klan Nocy utracił kolejnego członka. Tym razem okazał się nim być Konwaliowa Mielizna — młody wojownik, a jednocześnie potomek okrzykniętej mianem zdrajczyni Baśniowej Stokrotki. Ostatni raz widziano go wieczorem, gdy słońce powoli chowało się za horyzontem, gdy to samotnie opuszczał obóz. Nigdy już nie wrócił, a jego trop, jak nazajutrz się okazało, urwał się przy granicy z terenami niczyimi.
Czy kocur postanowił pomścić zmarłą siostrę? A być może zdecydował się dołączyć do samotniczej grupy, która niedawno przeprowadziła atak na Klan Nocy? Tego nikt już się nie dowie...
Opowiadania fabularne: 1 2 3 4

W Klanie Wilka do obozu pospiesznie wkroczył patrol składający się z trzech kotek: spanikowanej Wrotyczowej Szramy, zdenerwowanej Seradelowej Łapy i nieobecnej myślami Dyniowej Skórki. Od razu skierowały się do legowiska liderki, co nie mogło oznaczać niczego dobrego. Po chwili z nory wyszły dwie starsze kotki, a zaraz za nimi Seradela i Zalotna Gwiazda. Liderka wraz ze swoją uczennicą opuściły obóz, jednak po dłuższym czasie wróciła jedynie Seradelowa Łapa. Sama. Dopiero znacznie później do azylu dotarła również Zalotna Gwiazda, wyraźnie przygnębiona.
Wilczaki nie musiały jednak długo zastanawiać się nad przyczyną jej zachowania. Szylkretka wskoczyła na mównicę i przekazała wszystkim tragiczną wiadomość — Cienista Zjawa został zamordowany przez grupę samotników (ale czy na pewno?). Następnie ogłosiła powstanie nowych tytułów, mających wyróżniać najbardziej zasłużonych Wilczaków, po czym odznaczyła nimi pierwszych członków.
Jakiś czas później choć z wilczackiego obozu na patrol wyruszyła jedynie czwórka kotów, wróciła z jeszcze jednym towarzyszem. Wąsatkowy Ruczaj, Gwiazdnicowy Blask i Aksamitkowy Nos odniosły obrażenia, dlatego od razu udały się do lecznicy. Tygrysia Noc natomiast zaprowadził obcego przed oblicze Zalotnej Gwiazdy, po czym opuścił jej legowisko i cierpliwie oczekiwał na decyzję liderki.
Po długiej rozmowie z byłym Burzakiem Zalotna Gwiazda rozkazała swoim zastępcom odprowadzić go do legowiska więźniów i wyznaczyła koty, które miały go pilnować. Następnie ogłosiła klanowi, że kocur nosi imię Dziki Berberys i jest zbiegiem z Klanu Burzy, który w przyszłości może okazać się Wilczakom użyteczny. Oznajmiła również, że gdy dojdzie do siebie i nauczy się pokory wobec Klanu Wilka, zostanie mianowany uczniem.
Opowiadania fabularne: 1 2 3 

W Owocowym Lesie pierwsze oznaki sojuszu ją są widoczne. Kiedy tylko szkolący się Modrogończyk z sojuszniczego miotu zauważył dym nad terenem Klanu Burzy, chciał pognać w tamtą stronę, jednak skutecznie został zatrzymany i ocalony przed wpadnięciem na Drogę Grzmotu. W obozie Owocniaków, Czereśnia wybrał koty do patrolu, który miał zobaczyć co u ich sojuszników. W ich skład wchodziła Purchawka, Modrogończyk, Hiacynt, Topola i Śnienie.
W czasie spotkania z Burzakami zostały również przekazane informacje o wygnańcu, Dzikim Berberysie, oraz po krótce o czwórce więźniów, na wypadek, gdyby ci próbowali uciec i szukać schronienia w Owocowym Lesie.
Opowiadania fabularne: 1 

Samotników nie spotkało nic nowego.
 Opowiadania fabularne: Brak

Dziękujemy za aktywny miesiąc i życzymy weny na kolejny!

16 maja 2026

Podsumowanie!

Kwiecień mamy już od dłuższego czasu za sobą! Patrząc po liczbie opowiadań, był to miesiąc całkiem ciężki. Jak widać, nawet najwytrwalsi członkowie bloga muszą czasem odpocząć od pisania. Miejmy nadzieję, że w maju opowiadania zaczną wpadać na stronę ze zdwojoną siłą!

OPOWIADANIA
W kwietniu na blogu pojawiło się aż 187 postów, z czego 169 z nich stanowiły Wasze opowiadania! A oto wyniki dla poszczególnych klanów: 

Klan Wilka - 38
Owocowy Las - 35
Klan Burzy - 31
Klan Klifu - 29
Klan Nocy - 27
Samotnicy - 7
Pieszczochy - 2
POPULACJA
W tym miesiącu do bloga dołączyło 7 kotów:
4 przez narodziny w klanie/grupie 
3 przez dołączenie z "zewnątrz"

Za to pożegnaliśmy 16 kotów:
12 przez śmierć
4 przez zaginięcie
WYRÓŻNIENIA
W wyniku głosowania na postać miesiąca, w kwietniu wygrał Chudy Grzbiet z Klanu Wilka!  
Za to wśród każdego z klanu/ugrupowania, wyróżniono po najaktywniejszym członku/członkach:

W Klanie Burzy: Tańcujące Pierze [5 opowiadań]
W Klanie Nocy: Mandarynkowa Gwiazda [5 opowiadań]
W Klanie Wilka: Nocny Śpiewak [7 opowiadań]
W Klanie Klifu: Lśniąca Gwiazda [5 opowiadań]
W Owocowym Lesie: Borowik i Gołąbek [6 opowiadań]
Pośród Samotników: Dryfująca Bulwa i Kobczyk [2 opowiadania]
Pośród Pieszczochów: Leon i Księżycowy Odłamek [1 opowiadanie]

Z tych wszystkich postaci, najaktywniejszym w kwietniu okazał się Nocny Śpiewak z liczbą 7 opowiadań!
SPRAWY TECHNICZNE
SPRAWY FABULARNE

W Klanie Burzy ciężar ostatnich wydarzeń okazał się zbyt wielki dla niektórych członków klanu; w szczególności tych, którzy mieli powiązania ze Świerszczowym Skokiem. Rankiem, parę wschodów słońca po tragedii, obóz opuścili Zawilcowa Korona, Brzoza oraz Kminkowy Szum. Wtedy nikt nie zwrócił na to większej uwagi, ale gdy wieczorem okazało się, że nikt ich od tamtego momentu nie widział, koty zaczęły się martwić. Patrol poszukiwawczy doniósł, że ślady urywają się przy Drodze Grzmotu – nie podejrzewają żadnej walki, a smród asfaltu uniemożliwia ustalenie, czy trójka napotkała jakichkolwiek samotników.
Niedługo później jeden z uczniów, Gadożerowa Łapa, przyniósł do obozu zatrutą piszczkę – nim ktokolwiek zdążył się zorientować, Strzępotkowy Kokon już zdążył się nią posilić. Wojownika nie udało się uratować.
Zawodzące Echo zawiesił trening Gadożera; uczeń pomagać ma w obozie oraz wykonywać brudną robotę w legowisku medyków. Pierzasta Łapa, mimo tego, że nie ma na niego konkretnych dowodów, jest pod stałym nadzorem. Mentorzy proszeni są o pilnowanie swoich podopiecznych oraz sprawdzanie upolowanej przez nich zwierzyny, aby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.
Gdyby Burzakom nie wystarczyły poprzednie przykrości Słoneczny Fragment, według zeznań Lotosowego Pąku, tuż przed zachodem słońca opuścił jaskinię w drodze do obozu, jednak, jak mówią koty stojące na warcie, nigdy się w nim nie pojawił… Patrol poszukiwawczy, złożony z Sójczego Błękitu, Złotej Wydmy oraz Skrzypiącego Skrzypu nie odnalazł ani kocura, ani jakichkolwiek śladów; zapachy, jak i odciski łap zdawały się rozpływać w wszechobecnej wilgoci.
Czy Słońce opuścił Klan Burzy z własnej woli? Czy może przyłożyła się jednak do tego cudza łapa?
Zaginięcie Słonecznego Fragmentu zdawało się pociągnąć za sobą los kolejnego kota, który również zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach. Przyjaciel zmarłego przewodnika, Burzowe Chmury, wyszedł przed szczytowaniem słońca na samotne polowanie, jednak… Wieczorem do obozu nie wrócił. Jak przyznaje Opadający Rumianek, ostatnio kocura widziano nieopodal Kamiennych Strażników, jednak jakichkolwiek jego śladów pozbyła się nagła ulewa. Patrole nie znalazły ani żywego Burzy, ani trupa.
Czy zniknięcie Słonecznego Fragmentu skłoniło wojownika do odejścia, lub gorzej, odebrania sobie życia? Czy może granicę z Klanem Nocy obserwował od jakiegoś czasu z zupełnie innych powodów?
Opowiadania fabularne: 1 2 3 4

 W Klanie Klifu zebranie zwołał ktoś inny, niż zwykle... Syn poprzedniego lidera, Mirtowe Lśnienie, ogłosił wszystkim, iż Pikująca Jaskółka nie wróciła z wyprawy po życia. Wyjaśnił, iż z zeznań towarzyszącej Jaskółce medyczki wynika, że Gąsienicowy Ogryzek w szale napadł na przyszłą liderkę, niemal odbierając jej życie - finalnie pozwolił jej jednak uciec.
Nikt nie wie, gdzie obecnie znajduje się kremowa kotka - niektórzy zakładają, że umarła, wykrwawiając się ze względu na otrzymane rany, inni myślą, że uszła z życiem, lecz postanowiła odsunąć się od klanowych terenów, by nacieszyć się nim nieco dłużej.
Jeśli chodzi o losy oprawcy Jaskółki, to obecnie znajduje się on w więzieniu, oczekując na dalszy wyrok. Mirtowe Lśnienie, dla bezpieczeństwa Klanu Klifu, zakazuje zbliżania się do Ogryzka, mówiąc, że jest on nieobliczalny, szalony oraz ogółem groźny. 
Rudy wojownik obwieścił również, że pragnie uhonorować Judaszowcową Gwiazdę, przejmując tytuł nowego przywódcy (i przy okazji pozbawiając go Mysiego Postrachu) oraz, że już niedługo uda się z Jagnięcym Ukłonem po życia. Jeśli chodzi o najbliższe plany nowego przywódcy, to obiecał on sprowadzić ciało Ćmiego Księżyca do domu, a także doprowadzić, by Klan Klifu stał się lepszym, nowym miejscem, w którym nie ma miejsca na strach czy niesprawiedliwość.
Mirtowe Lśnienie przyjął też imię przywódcy – Lśniąca Gwiazda. Ku zaskoczeniu wielu jako swoją zastępczynię wyznaczył Truskawkowe Pole!
Opowiadania fabularne: 1 2

W Klanie Nocy Mandarynkowa Gwiazda straciła jedno życie poprzez utonięcie. Jednakże nie był to żaden nieszczęśliwy wypadek, a zamach na nią samą. Po odzyskaniu świadomości na miejscu zbrodni była Wężynowy Kieł i Czyhająca Murena, z którą Mandarynkowa Gwiazda była umówiona na spotkanie. Która z nich dopuściła się okrutnego czynu na swojej przywódczyni? Dodatkowo można wyczuć napiętą relację między Mandarynkową Gwiazdą a Błękitną Laguną. Czyżby odmówienie ceremonii Flaminga na członka rodu było główną przyczyną? Czy czarno-biały kocur nadal będzie piastować zajmowane dotąd stanowisko? Czy jednak przywódczyni wprowadzi kolejne zmiany w klanie?
Sama liderka z nikim nie podzieliła się wieścią, a jedynie poranny powrót do obozu trójki kotów wywołał szepty i domysły wśród Nocniaków.
Gdyby tego było mało, to Ulewny Szkwał przytargał ze sobą czekoladowego samotnika, który odważył się zapolować i zbierać zioła na terenie Klanu Nocy. Młody wojownik brutalnie potraktował intruza, łamiąc ma łapę, co stało się kłopotliwe, gdy Mandarynkowa Gwiazda zadecydowała, że obcy po minimalnym wyleczeniu zostanie ich więźniem. Dodatkowo lidera zdawała się mało zadowolona czynem młodszego, który dodatkowo przyprowadził za sobą kolejnego samotnika.
Czyżby Klan Noc nigdy się nie uwolni od zdradzieckich czekoladowych kotów, które same pchają się im pod łapy? Co będzie dalej z Błotem i samotnikiem, który przybył po śladach Ulewnego Szkwału?
Kilka dni później do obozu Nocniaków zawitało więcej kotów! Chociaż nie da się ich określić jako nowe twarze. Pewnego pięknego dnia więźniowie z wyspy zostali przywleczeni do obozu. Jednak ku zdziwieniu niektórych nie była to ich egzekucja. Mandarynkowa Gwiazda ogłosiła iż jeden z wojowników – Szałwiowe Serce znalazł dowody na niewinność rzekomych zdrajców, więc cała czwórka została przywrócona na rangę wojownika. Jednocześnie Słodka Łapa i Korzenna Łapa dostały pozwolenie na wznowienie treningu pod okiem kolejno Ulewnego Szkwału i nowego wybawiciela klanu.
Opowiadania fabularne: 1 2

W Klanie Wilka nikt nawet nie zauważył momentu, w którym Barczatkowy Świt opuściła obóz. W końcu, jako pełnoprawna wojowniczka Klanu Wilka, miała prawo do samodzielnego wędrowania po wilczackich terenach. Nikt nie przejął się też tym, że czas mijał, a szylkretka wciąż nie wracała ze swojego spaceru.
Tego samego dnia Kocimiętkowy Wir i Księżycowa Łapa wyszli na trening, podczas którego zawędrowali aż w okolice Opuszczonego Obozowiska. Tam do ich uszu dotarły niepokojące dźwięki dobiegające zza rzeki, więc postanowili to sprawdzić. Na miejscu okazało się, że Dwunożni wraz ze swoimi Potworami ogołocili spory kawałek lasu z drzew!
Jakby tego było mało, Kocimiętka i Księżyc odkryli też coś, co zmroziło im krew w żyłach. Spostrzegli, że spod jednego z powalonych pni wystaje czyjeś szylkretowe futro. Jak się okazało, należało ono do Barczatkowego Świtu…
Jakiś czas później Zalotna Gwiazda wyznaczyła patrol składający się z Kocimiętkowego Wiru, Pustułkowego Szponu, Wilczego Skowytu i Tygrysiej Nocy, by zbadali tereny okupowane przez Dwunożnych. Jak się okazało, czwórka nie zdążyła tam dotrzeć, nim natknęła się na pieszczoszkę. Kotka przedstawiła się jako Ula i opisała patrolowi, jak wygląda sytuacja w wycinanym lesie. Wilczaki zdecydowały się zabrać ją do obozu i przedstawić liderce.
Zalotna Gwiazda postanowiła przyjąć pieszczoszkę do klanu.
Kilka księżyców później do obozu wpadli zdumieni i skonfundowani Nocny Śpiewak oraz Chuda Łapa. Czarnofutry krzyczał, że Borsucza Puszcza została porwana, a Zalotna Gwiazda zaczęła go przesłuchiwać na środku obozu. Z jego zeznań wynikało, że starsza chciała rozprostować łapy, a dwójka braci zaproponowała jej swoje towarzystwo. Podczas spaceru trójka nieszczęśliwie natknęła się na parę Dwunożnych, którzy zabrali ze sobą burą kocicę.
Zalotna Gwiazda nie zorganizowała patrolu poszukiwawczego od razu, tłumacząc, że to za duże ryzyko. Nakazała jedynie zachować czujność przy wychodzeniu z obozu i odradziła samotne wędrówki w pobliże wycinanego lasu. Zapewniła też, że jeszcze znajdą sposób na pokonanie wyprostowanych bestii i odzyskają Borsuczą Puszczę, ale jak będzie naprawdę… tego nie wie nikt.
Opowiadania fabularne: 1 2 3

W Owocowym Lesie ciało jednego ze starszych zostało wywleczone na sam środek obozu przez Wiciokrzewa. Wszyscy jedynie czekali na śmierć Rokitnika, ale nikt nie spodziewał się wyznania, które je poprzedzało. 
Nie licząc się z obecnością innych chorych w odizolowanym legowisku, kocur wyznał, że to on stał za zniknięciem jednego z uczniów, którego zaginięcie dla wielu odeszło już dawno w zapomnienie. Według Rokitnika Osetek, o którym mowa, miał zostać zamordowany przez Ziemniaka za jego osobistą namową. Po wypowiedzeniu tych okropnych słów zwyczajnie padł na ziemię martwy i zimny.
Informacja o tym, czego dopuścić miał się Ziemniak, szybko rozeszła się po obozie. Jeden z kotów nie miał zamiaru zbyt długo zastanawiać się nad tym, jaka kara powinna dosięgnąć kocura, i wziął w swoje łapy to, aby dosięgnęła go sprawiedliwość. Czajka na środku obozu rzucił się na wojownika i gdyby nie prędka reakcja zastępcy, najpewniej nieźle poturbowałby Ziemniaka. Zwiadowca był gotowy na ukaranie, ale wszystko skończyło się uwięzieniem obarczonego mianem mordercy czekoladowego kocura. Mimo dobrego zakończenia zwiadowca nagle… przepadł niczym kamień rzucony w wzburzoną rzekę. Jego trop urwał się za Drogą Grzmotu.
Jeśli chodzi o dobre wieści, to q końcu rozwiązała się zagadka, która od wielu wschodów słońca zdzierała sen z powiek wszystkim Owocniakom, a zwłaszcza szamance i uzdrowicielom. 
O poranku wyruszyła grupa, która za zadanie miała jedynie uzupełnić pustki w składziku, który nieprzerwanie ogołacany był przez wymiotujących starszych. W jego skład wchodzili Purchawka, Topola, Gondor i Rohan. Niedaleko obozu, nad rzeką odkrył on truchło wielkiego rogacza, który musiał gnić niezauważony już od jakiegoś czasu. Przez bobrze tamy, które wyrastały od jakiegoś czasu na terenach Owocowego Lasu niczym grzyby po deszczu, woda w tamtym fragmencie rzeki zamiast płynąć wartko stała w miejscu, przez co stała się niezwykle niebezpieczna do spożycia. 
Od razu po odkryciu martwego jelenia cała grupa powróciła do obozu, gdzie zdali raport Czereśni. Zastępca od razu wysłał tam większy patrol oraz oficjalnie zakazał noszenia wody z okolicy. Stan chorych nie poprawia się zbyt prędko i wciąż nie jest pewne, czy uda się ich uratować.
W końcu jednak nadszedł czas, aby pozbyć się bobrów, które zatruwały nie tylko życie Owocniaków, ale i ich rzekę. Z obozu wybyła niezwykle liczna grupa kotów pod przywództwem Pieczarki i Czereśni. 
Starcie było zaciekłe, a żadna ze stron nie miała zamiaru się poddawać. Wielu wojowników, zwiadowców i uczniów zostało poważnie rannych, wielu odniosło rany, które do końca życia pozostaną pamiątką po tej walce, dwójka niestety przypłaciła je życiem… Pierwszym kotem, który został znaleziony martwy, był więzień Ziemniak, który niemal siłą został przekonany przez Czereśnie, że powinien do nich dołączyć i oczyścić swoje imię po incydencie z Osetkiem. Drugi odszedł po tym, jak wszelkie kępki sierści przestały wirować w powietrzu, a adrenalina opadła… W tym instynkt przetrwania. Czerwiec nie dotarł do obozu; zginął po drodze... Mimo że nie była ona długa. 
Poważnie ranna została Pieczarka. Podstarzała liderka, przemawiając z legowiska uzdrowiciela, nie z mównicy, przekazała władzę swojemu zastępcy, a sama postanowiła dołączyć do Przypływ w legowisku starszyzny (oczywiście, kiedy już wyjdzie z lecznicy). 
Czereśnia nie miał zamiaru czekać; swoich zastępców wybrał od razu, bez cienia zawahania, jakby już od dawna wyczekiwał tego dnia. Obowiązkami podzielą się Kolendra, który bardzo dobrze spisał się na polu bitwy, oraz Figa, którą czekoladowy sam przygotował do roli zwiadowczyni.
Opowiadania fabularne: 1 2 3 4

Samotników nie spotkało nic nowego.
 Opowiadania fabularne: Brak

Dziękujemy za aktywny miesiąc i życzymy weny na kolejny!

02 kwietnia 2026

Podsumowanie!

Czy to ptak? A może samolot? Nie! To pierwsze od dłuższego czasu Podsumowanie! W tym miesiącu na blogu pojawiło się naprawdę sporo opowiadań. Nie jest to co prawda rekordowy wynik, ale zdecydowanie jest się z czego cieszyć!

OPOWIADANIA
W marcu na blogu pojawiły się aż 342 posty, z czego 308 z nich stanowiły Wasze opowiadania! A oto wyniki dla poszczególnych klanów: 

Klan Burzy - 67
Klan Klifu - 66
Klan Nocy - 64
Klan Wilka - 62
Owocowy Las - 37
Samotnicy - 10
Pieszczochy - 2
POPULACJA
W tym miesiącu do bloga dołączyło 19 kotów:
7 przez narodziny w klanie/grupie 
12 przez dołączenie z "zewnątrz"

Za to pożegnaliśmy 23 koty:
18 przez śmierć
5 przez zaginięcie
WYRÓŻNIENIA
W wyniku głosowania na postać miesiąca, w marcu wygrał Cienista Zjawa z Klanu Wilka!  
Za to wśród każdego z klanu/ugrupowania, wyróżniono po najaktywniejszym członku/członkach:

W Klanie Burzy: Śpiewająca Łapa i Księżycowy Odłamek [7 opowiadań]
W Klanie Nocy: Ulewny Szkwał [9 opowiadań]
W Klanie Wilka: Chuda Łapa [9 opowiadań]
W Klanie Klifu: Błyskotka [8 opowiadań]
W Owocowym Lesie: Mistral [9 opowiadań]
Pośród Samotników: Mglisty Sen [4 opowiadania]
Pośród Pieszczochów: Oświecona i Przebiśnieg [1 opowiadanie]

Z tych wszystkich postaci, najaktywniejszymi w marcu okazali się Ulewny Szkwał, Chuda Łapa i Mistral z liczbą 9 opowiadań!
SPRAWY TECHNICZNE
  • Został zorganizowany event wielkanocny
  • Skład administracji opuściły piankacz oraz amare, a na ich miejsce wskoczyli kruliik. i red.artem 
  • Skład moderacji opuściło weepingloti, natomiast dołączyli do niego zeno i baroksi
SPRAWY FABULARNE

W Klanie Burzy do obozu wparowała niekompletna grupa treningowa, głosząc, że Cicha Łapa padł ofiarą zawalonego tunelu.
Kocurek wraz z Ciernistą Łapą ćwiczył nawigowanie w tunelach pod nadzorem mentorów – Strzępkowego Kokonu i Jagodowego Marzenia. Żadne z nich nie zauważyło momentu, w którym Cisza zapuścił się do jednej z niezabezpieczonych odnóg, aby zacząć grzebać w ziemi i ją pogłębiać. Wystarczyło jedynie parę uderzeń serca, aby niestabilne w tamtym miejscu sklepienie obsunęło się, zabierając młodego ze sobą... Jego ciała nie udało się wydostać. 
Oprócz tego przyszła pora na rozprawienie się z lisem. 
Patrol składający się z dwóch uczennic, Wydmowej oraz Chomiczej Łapy, z dodatkiem Kocięcego Rozumka i Zwiewnego Maku, ochotniczek, wyruszył wcześnie rano. Burzacy czekali na powrót kotek ze zniecierpliwieniem, jednak nie mieli się o co martwić – misja zakończyła się sukcesem. Zawodzące Echo obiecał uczennicom mianowanie w przeciągu kilku następnych wschodów słońca, a Kocięcy Rozumek, która w dużej skali przyczyniła się do pokonania drapieżnika, odzyskała stare imię. Teraz, już jako Rudzikowe Skrzydełko, zdaje się powrócić w łaski władzy i zbiera gratulacje sporej ilości wojowników!
Ponadto Królicza Gwiazda księżyc temu zdjął karę Wścibskiej Łapy. Kotka powróciła do treningów, a już po krótkim czasie pomyślnie przeszła test na wojownika. Jednak jej mianowanie zostało przerwane... A tak właściwie, to sama je przerwała. Oznajmiła, że nie chce mieć już z Klanem Burzy nic wspólnego, po czym korzystając z osłupienia zebranych, dała nogę z Groty Pamięci! Później nikt Rybki, lub, jak sama się wcześniej nazwała, Oświeconej, już nie widział – wszyscy uznali, że zgodnie ze swoimi słowami odeszła żyć wraz z dwunożnymi.
Lider rozkazał jedynie poinformować go, gdyby była Burzaczka chociażby postawiła łapę na ich terenach.
Niedługo później jednego z wieczorów patrol złożony z Oskrzydlonego Ognika, Dryfującego Fluorytu, Trzmielego Pyłku i Wydmowej Łapy napotkał ciała dwóch wojowniczek – Przeplatkowego Wianka i Jagodowego Marzenia. Pierwsza z wojowniczek, jak wskazują wszystkie dowody, została utopiona, a drugą znaleziono nieopodal z poderżniętym gardłem. Nie trudno było się domyślić, że sprawca, który zwiał ze sceny zbrodni, sam był Burzakiem…
W tym samym czasie w obozie, z łap Świerszczowego Skoku, ledwo co nie zginął Zawilcowa Korona. Zaatakowany we własnym legowisku. Po interwencji Wdzięcznej Firletki wojownik został wyprowadzony na środek obozu – w tym samym momencie, w którym wpadł do niego wieczorny patrol. Nie trzeba było wiele, aby Świerszcz przyznał się do kolejnej winy. Osądzony przez Zawodzące Echo, nie tylko za nieudany zamach na życie medyka, ale i morderstwo dwóch wojowniczek, został wrzucony do jednego z dołów jako więzień. Nie trudno było się domyślić, że zastępca nie zamierza puścić go wolno…
Już następnego wieczoru odbyła się egzekucja. Burzowe Chmury, Kminkowy Szum oraz Trzmieli Pyłek zabrali Świerszcza poza obóz; jednak nie mogło obejść się bez problemów. Trzmiel odniósł w walce poważne rany, padając kolejną ofiarą wojownika, a w Kminkowym Szumie obudziła się iskra szaleństwa… 
Zawodzące Echo spogląda na pobratymców z nową ostrożnością, podczas gdy Królicza Gwiazda nie wychyla nosa z legowiska. Władza klanu, choć ze sobą niezgodna, zdaje się utrzymywać tradycję radzenia przemocy przemocą; ile jeszcze kotów będzie musiało umrzeć, zanim Klan Burzy pozbędzie się zdrajców?
Opowiadania fabularne: 1 2 3 4 5

 W Klanie Klifu nikt oprócz zmuszonego do milczenia Słonecznego Oka nie widział, jak ślepa medyczka opuszcza obóz w środku nocy. Nie mógł jej zatrzymać. Całe czuwanie spędził pełen niepokoju, pełen obawy i przeczucia, że dojdzie do jakiegoś okropnego wypadku. Każde uderzenie serca, które mijało, a Ćmi Księżyc nie wracała, sprawiało, że młody wojownik zalewał się zimnym potem.
Kiedy tylko słońce wcześnie zajaśniało na horyzoncie, pognał do Pikującej Jaskółki, aby zgłosić, że medyczka nie wróciła z późnego spaceru. Mimo wysłania wielu patroli poszukiwawczych, niczego nie znaleziono. Ani żywej, nieco przemarzniętej bladookiej, ani pozbawionego ciepła ciała.
Oprócz tego szpony mew sięgnęły po kolejnego wojownika Klanu Klifu. Ciało Mroźnego Wichru do obozu przyniósł rozdygotany Wzburzony Kormoran. Było zbyt późno, by uratować kocura. Żałoba rozdarła serce partnera kocura. Rozświetlona Skóra sprzeciwił się dalszemu biernemu patrzeniu, jak mewy zabierają mu kolejnych członków rodziny. Najpierw Promieniste Słońce, teraz Mroźny Wicher... Na co jeszcze czekali? Złość tłumu i otrzymane poparcie zastępczyni zmusiły Judaszowcową Gwiazdę do podjęcia jedynej właściwej decyzji: nadszedł czas, by Klan Klifu ruszył do walki z drapieżnikami.
Judaszowcowa Gwiazda i Pikująca Jaskółka poprowadzili do walki grupę składającą się z Płomiennego Serca, Rozświetlonej Skóry, Gołębiego Puchu, Skrzydlatej Pogoni, Jenociej Kufy, Mysiego Postrachu, Gąsienicowego Ogryzka, Pchełkowego Skoku, Psotnego Nietoperza, Trójokiego Zająca, Truskawkowego Pola, Promiennej Łapy, Rozżarzonej Pieśni, Tawułowej Bryzy i Mniszkowego Nektaru. Plan walki był prosty: wojownicy podzieleni na dwie grupy mieli wywabić dorosłe ptaki poza gniazdo, rozprawić się z nimi, a następnie pozbyć się młodych. Judaszowcowa Gwiazda wraz z służącym za posłańca Rozświetloną Skórą miał z tyłu obserwować bitwę, by w razie potrzeby móc wezwać posiłki.
W naturze bitew nie leży jednak podążanie za planami. Mewy zaatakowały pierwsze; chaos objął szyki Klanu Klifu. Drapieżniki raniły przeciwników, jednak klifiacy bronili się sprawnie, zabijając ptaki jeden po drugim. Przez huk uderzeń skrzydeł i krzyków kaleczonych walczących nagle przebił się wrzask Rozświetlonej Skóry. Mewa dopadła stojących z tyłu Judaszowcową Gwiazdę i Rozświetloną Skórę. Pikująca Jaskółka ruszyła przywódcy na pomoc, jednak przybyła zbyt późno. Być może gdyby jej reakcja była szybsza, gdyby od razu rzuciła się do walki z atakującą mewą, gdyby nie zawahała się w kluczowym momencie, lider mógłby przeżyć. Przeszłości nie dało się jednak zmienić – Klan Klifu wygrał, ale za jaką cenę? Po bitwie klifiacy pozbyli się mewich jaj, zrzucając je z klifu, i zaopiekowali się rannymi.
Pikująca Jaskółka ogłosiła, że uda się po życia od razu, gdy wyleczy się po odbytej bitwie. Na zastępcę wybrała swojego byłego ucznia, Mysi Postrach. Pełna wzruszenia podziękowała walczącym oraz złożyła kondolencje rodzinie zmarłego przywódcy.
Opowiadania fabularne: 1 2 3

W Klanie Nocy nie wydarzyło się nic nowego.
Opowiadania fabularne: Brak

W Klanie Wilka niedługo po wyruszeniu pierwszych patroli i mentorów ze swoimi uczniami cały obóz wypełnił przerażający, pełen bólu krzyk. Gdyby nie brak krwistej woni, można by nawet pomyśleć, że jakieś dzikie zwierzę wtargnęło do azylu i właśnie rozprawiało się z którymś z Wilczaków! Jednak zamiast zdziczałego lisa czy borsuka koty mogły dostrzec biegnących w stronę legowiska liderki medyków. Cisowe Tchnienie wraz z Roztargnionym Koperkiem zniknęli w norze Zalotnej Gwiazdy na jakiś czas, a potem opuścili ją z dwójką kociąt w pysku i z Wrotyczową Szramą u boku. Kotka wraz z latoroślami została odprowadzona do żłobka i tam pozostawiona.
To nie był jednak koniec wydarzeń w Klanie Wilka. W tym samym dniu Kryształowa Łapa wtargnęła do obozu z kwilącym kocięciem zwisającym z jej pyska, ale bez swojego mentora. Skierowała się do lecznicy, gdzie pozostawiła niewielkiego, rudego malca pod opieką medyków. Gdy koty domagały się wyjaśnień, powtarzała tylko, że nic nie wie i że muszą zaczekać na przybycie Cienistej Zjawy.
Opowiadania fabularne: 1

W Owocowym Lesie późnym wieczorem do obozu wrócił Wiciokrzew, niosąc ze sobą dwójkę kociąt. Jego łapy były ubrudzone zaschniętą krwią, co natychmiast wzbudziło niepokój wśród pobratymców. Zanim jednak zdążył cokolwiek wyjaśnić, zemdlał i wraz z kociętami został przeniesiony do lecznicy.
Gdy odzyskał przytomność, opowiedział, że poza azylem natknął się na ciężko ranną samotniczkę oraz jej kocięta. Wyjaśnił, że kotka tuż przed śmiercią zdradziła mu imię jednego z nich, podkreślając, jak wiele dla niej znaczyło. Drugie kocię Wiciokrzew nazwał Świergotkiem i zadeklarował, że zajmie się nim, jak i jego siostrą – Mistral. 
Jakiś czas później do obozu przywleczono ciało jednego ze starszych – Orzeszka. Kocur, chociaż jego boki nadal podnosiły się i opadały w regularnym tempie, kiedy położono go na mchu w legowisku uzdrowicieli, a opieka została mu udzielona w natychmiastowym tempie, nie przeżył reszty nocy. Do końca towarzyszyła mu jego ukochana Kajzerka, której mógł jeszcze podarować kwiaty, które zebrał, zanim został brutalnie pogryziony. 
Zwiadowczyni Figa, która przewodziła patrolem, który odnalazł rannego, od razu opowiedziała o wszystkim Czereśni, który zaczyna coraz częściej mówić o przegonieniu nieproszonych gości znad rzeki.
W tym momencie cały Owocowy Las jest zestresowany i niespokojny, wszyscy martwią się o swoich starszych towarzyszy (i nie tylko; coraz większa liczba zwiadowców i wojowników również skarzy się na podobne bóle brzucha). Jednym z najbardziej dotkniętych kotów okazała się Przypływ. Kiedy Pieczarka ma głowę pełną krzyków Ambrowiec i Żagnicy, a Czereśnia próbował odnaleźć przyczyny tych wszystkich zachorowań, starsza zastępczyni nie mogła przestać drżeć ze strachu, że to ona będzie następnym kotem, który zacznie przejawiać objawy strasznej zarazy. 
Chociaż nie wymiotuje i nie ma biegunki, to skarży się na ból brzucha spowodowany stresem. Zdecydowanie schudła, a futro wygląda na zaniedbane. Nie potrafi spać; ma wrażenie, że z każdym wdechem może wprosić do siebie wyniszczającego bakcyla. W końcu dopadła ją Purchawka, która słodkimi słówkami i szczerą obawą o dobrobyt kotki przekonała ją, aby zdjęła z siebie ciężar obowiązków zastępcy i odeszła na emeryturę. Chociaż początkowo Przypływ na to przystała, prędko zaczęła kręcić głową i zapierać się łapami. Nie chciała dzielić legowiska z tymi wszystkimi chorymi staruszkami. Liliowa na ten moment przebywa w legowisku stróżów, gdzie przeniesiono również Kajzerkę, która jako jedyna ze starszych nie wydaje się być na ten moment zarażona.
Opowiadania fabularne: 1 2

Samotników nie spotkało nic nowego.
 Opowiadania fabularne: Brak

Dziękujemy za aktywny miesiąc i życzymy weny na kolejny!

21 września 2025

Podsumowanie!

Po długiej przerwie na bloga wracają podsumowania! Aktywność co prawda nie była równie wysoka jak w lipcu, jednak wciąż zagwarantowała sierpniowi 2025 trzecie miejsce wśród (jak dotychczas) najaktywniejszych miesięcy roku.

OPOWIADANIA

W sierpniu na blogu pojawiło się 305 postów, z czego aż 279 stanowiły Wasze opowiadania! A oto wyniki poszczególnych klanów:

Klan Wilka - 72
Klan Burzy - 34
Klan Klifu - 44
Klan Nocy - 57
Owocowy Las - 54
Samotnicy - 16
Pieszczochy - 2

POPULACJA
W tym miesiącu do bloga dołączyło 21 kotów:
 
12 przez narodziny w klanie/grupie 
9 przez dołączenie z "zewnątrz"

Za to pożegnaliśmy 13 kotów:
13 przez śmierć
0 przez zaginięcie

WYRÓŻNIENIA
W wyniku głosowania na postać miesiąca, w sierpniu wygrała (kto wie kto to będzie)!  
Za to wśród każdego z klanu/ugrupowania, wyróżniono po najaktywniejszym członku/członkach:

W Klanie Wilka: Senna Łapa [15 opowiadań]
W Klanie Burzy: Lotos [5 opowiadań]
W Klanie Klifu: Płomienna Łapa [9 opowiadań]
W Klanie Nocy: Żmijowcowa Wić [8 opowiadań]
W Owocowym Lesie: Kurka [12 opowiadań]
Pośród Samotników: Mewa [6 opowiadań]
Pośród Pieszczochów: Celestyn/Ambrozja [1 opowiadanie]

Z tych wszystkich postaci, najaktywniejszą w marcu okazał się Senna Łapa z Klanu Wilka z liczbą 15 opowiadań!

SPRAWY TECHNICZNE
  • Nastąpiła zmiana w składzie administracji - pożegnaliśmy Caelio i Rachel. Nowymi administratorkami zostały Vezuvio, Maj i Syrin. 

SPRAWY FABULARNE

W Klanie Burzy zginęła Pajęcza Lilia! Ciało medyczki zostało odnalezione martwe w Przybeżnym Oku przez Wielenią Łapę i jej mentorkę, Dryfujący Fluoryt, a przynajmniej tak sądzą Burzacy. Według oceny pozostałych medyków przyczyną jej śmierci jest utopienie. Nie znaleziono żadnych śladów walki ani krwi na miejscu zdarzenia. Podejrzewa się, że medyczka albo była nieostrożna przy zbieraniu ziół, albo jej śmierć nie była wcale nieszczęśliwym wypadkiem. Ale jak było naprawdę?
Opowiadania fabularne: 1

W Klanie Klifu Judaszowcowy Pocałunek - teraz już Judaszowcowa Gwiazda - odebrał od Klanu Gwiazdy 9 żyć. Niemal natychmiast po otrzymaniu błogosławieństwa gwiezdnych nowy przywódca wygnał z klanu zdrajczynię, Zielone Wzgórze. Wybrał również swojego nowego zastępcę. Czy decyzja przywódcy spotka się z aprobatą klanu?
Opowiadania fabularne: 1

W Klanie Nocy szczęście spowodowane powrotem do dawnego obozu nie trwało długo. Pewnego popołudnia do obozu wpadł zdyszany Pluskający Potok, niosący na swych barkach księżniczkę Zimorodkowe Życzenie. Tego ranka liliowa kotka poprosiła o pozwolenie na spacer poza obozem. Nikt nie protestował - dawnej medyczce brakowało ruchu, a po ostatniej powodzi widocznie osowiała. Warunek był jeden - nie mogła wyjść sama. Nie było to jednak problemem, Pluskający Potok chętnie przyjął rolę strażnika księżniczki i wyruszył z nią w okolice Zrujnowanego Mostu. W tym miejscu historia jednak się urywa. Ze zdanego przez wojownika raportu wynikło, iż spuścił kotkę z oczu jedynie na chwilę, by złapać na jej życzenie myszką kryjącą się w pobliskich zaroślach, a gdy wrócił - dryfowała już po tafli wody. Kocur spekuluje, że być może Zimorodkowe Życzenie zasłabła i ześlizgnęła się z wystających nad rzeką kołków, wszakże jej stan od dłuższego czasu się pogarszał. Wiele kotów mimo wszystko nie spogląda na niego przychylnie. Ich zdaniem Pluskający Potok zaniedbał obowiązek i doprowadził swą nierozważnością do śmierci kotki.
Koty Klanu Nocy mają jeden zasadniczy problem — podczas gdy jedzenia na stercie zwierzyny ubywa, głodnych pysków chcących żreć przybywa. Zamiast ryb w rzece i królików na łąkach, zarówno w rzecznych odmętach, jak i na trawiastych połaciach, odnajdywane są kocięta. Czy to dar od Klanu Gwiazdy, aby odbudować straty po powodzi? Niektórzy uważają, że prędzej jest to przekleństwo i w takim tempie dostępny pokarm skończy się nim nadejdzie koniec Pory Nagich Drzew. Jeszcze inni, tacy jak Żmijowcowa Wić, posuwają się o stwierdzenie, że niedługo na obiad, zamiast tłustych okoni i dorodnych przepiórek, spożywać będą kocięce udka. Większości jednak takie pomysły się nie podobają — szczególnie Wężynowemu Splotowi, która w okolicy Zrujnowanego Mostu odnalazła zagubione kocię, Kropiatkę, wcześniej przegonioną przez psy, oraz Mżący Przelot, która kilka wschodów słońca później, podobnie jak Wężynowy Splot, odnalazła młodą kociczkę, Niezapominajkę. Jej sprawa jest bardziej zawiła — patrol odnalazł ją nieprzytomną, umorusaną w dziczych odchodach na granicy z Klanem Klifu i Klanem Burzy, do przynależności do żadnego z nich jednak się nie przyznała, a dodatkowo, po obmyciu się, bardzo przypomina dwójkę innych kotów z Klanu Nocy, synów jej wybawczyni — Lśniącą Ikrę i Kijankowe Moczary...
Rankiem Gąbczasta Łapa udała się do Spienionej Gwiazdy z prośbą o możliwość spędzenia kilku księżyców w Klanie Wilka. Jej decyzja była podyktowana faktem, że pochodzi z miotu sojuszniczego, a jej siostra – Mątwie Marzenie – miała pełnić tę funkcję przed nią, lecz niestety zmarła. Przywódczyni wyraziła zgodę. Wkrótce Gąbczasta Łapa wyruszyła wraz z Algową Strugą i Błękitną Laguną do Klanu Wilka. Tam, po rozmowie zastępczyni Klanu Nocy z Nikłą Gwiazdą ustalono, że uczennica medyczki odbędzie kilkuksiężycowe szkolenie na wojownika pod okiem Gąsiorkowego Trzepotu. Po zakończeniu treningu Gąbczasta Łapa powróci do Klanu Nocy, by kontynuować pełnienie swoich obowiązków jako medyczka. Do tego czasu będzie poznawać rówieśników z Klanu Wilka, a także – być może – opowie im o tradycjach, jakie panują w jej rodzimym klanie.
Wraz z rozpoczęciem wiosny, wojownicy Klanu Nocy powrócili do naprawy swojego obozu. Kotom przyda się każda łapa skora do pomocy, gdyż zmiany w wyglądzie ich domu wcale nie są takie małe! Rozpoczęty został event!
Opowiadania fabularne: 1 2

Z Klanu Wilka zniknęła Dyniowa Skórka! Wojowniczka udała się w trakcie dnia na samotne polowanie, jednak nigdy z niego nie wróciła. Jej trop urwał się niedaleko granicy z Klanem Klifu, przez co w wielu kotach rosną podejrzenia — również przez to, że to ona brała udział w patrolu po raz pierwszy zaatakowanym przez sojuszniczki Klifiaków. Czyżby kotka została porwana w akcie zemsty ze strony samotniczek lub i samych wojowników? A być może współpracowała z którąś ze stron, dla swych własnych, nikomu nieznanych korzyści? Pytań jest tylko coraz więcej, a odpowiedzi jak popielic zimą.
Klifiaki najwyraźniej nie dostały wystarczającej nauczki — tak przynajmniej sądzi spora część Wilczaków. Niezapominajka, pozostawiona na noc w lesie, by odbyć tradycyjny test na ucznia, zaginęła bez śladu. Jej zapach urwał się, uwaga, ponownie tuż przy granicy z Klanem Klifu. Nikt nie wie, co stało się z małą Niezapominajką. Oprócz podejrzanych okoliczności jej zniknięcia, niedaleko miejsca jej pozostawienia odnaleziono rozmokłe bajoro, w którym niedawno tarzał się odyniec, o czym świadczył unoszący się nad tym miejscem intensywny smród dzika. Koty, mniej skore wierzyć w winę Klanu Klifu, zastanawiają się, czy to nie on stoi za zniknięciem Niezapominajki. 
W doszło do zdrady ze strony jednego z mistrzów. Rankiem, gdy to większość wojowników szykowała się do patroli i treningów ze swymi uczniami, z legowiska lidera dobiegł nagły wrzask i odgłosy szarpaniny. Niedługo później, jeszcze nim pozostali członkowie Klanu Wilka zdołali wbiec do wnętrza jamy, wyszedł z niej pokryty posoką kocur - Pustułkowy Szpon, w kłach trzymający wiotkie ciało Topielcowego Lamentu. Nikt nie zna motywacji starszego kocura, nikt nawet nie zwrócił uwagi na chwilę, w której wkradł się on do nory przywódcy, w zamiarze ukrócenia jego życia. Można jedynie domyślać się, że mogło być to skutkiem ostatnich coraz częstszych zaginięć Wilczaków i nagłych tragedii. Przed klanem został on ogłoszony zdrajcą, a jego ciało wyniósł jego kat - Pustułkowy Szpon - oraz dwoje innych kultystów - Blade Lico i Borsucza Puszcza. Miejsce "pochówku" kocura nie zostało zdradzone pozostałym kotom.
Wieczorem do obozu przyniesiono nieprzytomną, ciężko poranioną Zalotną Krasopani. Ostatni raz widziano ją w południe, gdy samotnie opuszczała obóz. Kiedy przez dłuższy czas nie wracała, Prążkowana Kita postanowił wyruszyć na jej poszukiwania wraz z patrolem. Wspólnie z Kruczym Piórem i Senną Łapą podążali tropem zaginionej. Z ich relacji wynika, że szylkretka została napadnięta przez trójkę obcych samotników. Choć walka była zaciekła, patrolowi udało się ich przegonić z terenów Klanu Wilka. Niestety, napastnicy zabrali ze sobą upolowaną wcześniej przez Zalotną Krasopani piszczkę. Prążkowana Kita sądzi, że właśnie o zdobycz mogło im chodzić, ale nie można wykluczyć też innych powodów. Patrol ostrzega wszystkich, by zachowywali szczególną ostrożność, zwłaszcza na samotnych spacerach poza obozem.
Gąbczasta Łapa otrzymała pozwolenie na odbycie kilkuksiężycowego szkolenia na wojownika w Klanie Wilka, pod okiem Gąsiorkowego Trzepotu. Po zakończeniu treningu Gąbczasta Łapa powróci do Klanu Nocy, by kontynuować pełnienie swoich obowiązków jako medyczka.
Patrolowi Wilczaków przemierzającemu tereny przy wschodniej rzece, ukazał się obraz Pokrzywowego Wąsa stojącego nad swoją byłą mentorką, Lodowym Omenem. Oba koty były mocno poranione, choć w ostatecznym rozrachunku to mistrzyni odniosła większe obrażenia. Patrol przyprowadził do klanu wojownika wraz z kotką, która straciła przytomność. Domniemany zdrajca został ulokowany w tymczasowym więzieniu na czas, gdy mistrzyni leżała w legowisku medyka. Po jej rozmowie z Nikłą Gwiazdą kocur zarządził egzekucję, do której przeprowadzenia wyznaczył Borsuczą Puszczę, zaznaczając, że choć mistrzyni stanęła w obronie swojego dawnego ucznia, tłumacząc, że w momencie ataku nie był w pełni poczytalny, to ryzyko nie jest warte potencjalnych strat, a zdrada musi zostać ukarana śmiercią. Cały klan był świadkiem, jak Borsucza Puszcza skręciła kark wojownikowi.
Opowiadania fabularne: 1 2 3 4

W Owocowym Lesie decyzja, na którą wielu czekało w napięciu została podjęta – Sówka zdecydowała się na wygnanie Ambrowiec, ku jej ogromnemu zaskoczeniu, zaznaczając, że jej kocięta mają wybór i Owocowy Las jest dla nich otwarty. Do zszokowanej i bardzo niezadowolonej kocicy dołączyła dwójka jej synów, gorliwy Kolendra i nieco bardziej niepewny Fruczak oraz jej najlepszy przyjaciel Bukszpan. W społeczności jako jedyny pozostał Len, wyglądający na raczej niewzruszonego całą sytuacją. Czwórka kotów odeszła z wygnańcem na czele, znikając gdzieś za granicami Owocowego Lasu. Uprzednio jednak Ambrowiec upewniła się, że powie liderce wszystko, co myśli na temat jej niesprawiedliwego wyboru.
Opowiadania fabularne: 1

Samotników nie spotkało nic nowego.
 Opowiadania fabularne: Brak


Dziękujemy za aktywny miesiąc i życzymy weny na kolejny!

05 maja 2025

Podsumowanie #13


No i stało się. Kwiecień 2025 można z dumą nazwać najaktywniejszym miesiącem w całej historii podsumowań! Absolutny rekord padł zarówno w przypadku ogólnej ilości opowiadań, ich liczby w poszczególnym klanie, jak i największej ich ilości od konkretnej postaci. Kto by przypyszczał, że błogosławieństwo Gwiezdnej Gwiazdy z pierwszego dnia miesiąca, da członkom bloga aż takiego, wznoszącego wprost do niebos weny, kopa… 

OPOWIADANIA
W kwietniu na blogu pojawiło się aż 359 postów, z czego 334 z nich stanowiły Wasze opowiadania! A oto wyniki dla poszczególnych klanów: 

Klan Klifu - 101
Klan Wilka - 69
Klan Burzy - 52
Klan Nocy - 46
Owocowy Las - 41
Samotnicy - 14
Pieszczochy - 9

POPULACJA
W tym miesiącu do bloga dołączyło 27 kotów:
 
15 przez narodziny w klanie/grupie 
12 przez dołączenie z "zewnątrz"

Za to pożegnaliśmy 11 kotów:
8 przez śmierć
1 przez zaginięcie
2 przez zgaśnięcie

WYRÓŻNIENIA
W wyniku głosowania na postać miesiąca, w kwietniu wygrał Szałwiowe Serce z Klanu Nocy!  
Za to wśród każdego z klanu/ugrupowania, wyróżniono po najaktywniejszym członku/członkach:

W Klanie Burzy: Motylkowa Łapa [14 opowiadań]
W Klanie Nocy: Czereśniowy Pocałunek [15 opowiadań]
W Klanie Wilka: Jarzębinowy Żar [16 opowiadań]
W Klanie Klifu: Wieczne Zaćmienie [49 opowiadań]
W Owocowym Lesie: Wicokrzew [7 opowiadań]
Pośród Samotników: Pierwomrówcza Gracja [7 opowiadań]
Pośród Pieszczochów: Celestyn i Pierwomrówcza Gracja [3 opowiadania]

Z tych wszystkich postaci, najaktywniejszą w kwietniu okazała się Wieczne Zaćmienie z Klanu Klifu z liczbą 49 opowiadań!

SPRAWY TECHNICZNE
  • Zorganizowano event wielkanocny, którego zakończenie możemy zobaczyć tutaj
  • Zostało wprowadzone parę zmian:
    • Od momentu ogłoszenia, aby wziąć nową postać, poprzednią postacią należy napisać 8, nie 5 opowiadań, jak miało to miejsce dotychczas. Zasada ta jednak nie zmienia ilości opowiadań, jakie należy mieć wbite na poprzedniej postaci po uśmierceniu kogoś. W tej sytuacji liczba opowiadań nadal wynosi 5.
    • Od momentu ogłoszenia cechy kotów orientalnych zanikają w 3 pokoleniu mieszania się z kotami nieposiadającymi tych cech. Oznacza to, że jedynie 1 i 2 pokolenie tych kotów posiada budowę orientalną.
    • Gwiazdki na stronach z maściami i mutacjami zostały powiększone dla lepszej widoczności
    • Zniknęły indywidualne etykiety treningowe! Od momentu ogłoszenia opowiadania od wszystkich uczniów są pod wspólną etykietę „treningi”
    • Koty z mutacjami tj. krótki ogon (w typie kotów rasy manx) oraz karłowatość (w typie kotów rasy munchkin) mają zwiększone szanse na następujące choroby: krótkie ogony - problemy ze stawami, kręgosłupem oraz "syndrom manxa" (zbiór problemów z tylną częścią ciała czyli z wydalaniem, brakiem czucia, nawet końcowym paraliżem tylnych kończyn); karzełki - problemy ze stawami, zwyrodnienie stawów, problemy z kręgosłupem i zdeformowana klatka piersiowa, co może prowadzić do problemów z płucami i sercem

SPRAWY FABULARNE

W Klanie Burzy Zawilcowa Łapa wymknął się potajemnie z obozu by wrócić do swojej samotniczej części rodziny, jednak w spotkaniu z babką przeszkodziła mu mentorka, która zdecydowanie nie była szczęśliwa z obrotu sytuacji, zostawiając "dowody swojego niezadowolenia" na ciele kocura. Tymczasem starsza krewna Zawilca uciekła w popłochu, zostawiając swojego wnuka na terenach klanu. Według oficjalnej wersji przedstawionej przez trójkę uczestników zdarzenia (Norniczy Ślad, Zawilcową Łapę i Przeplatkowy Wianek), Zawilec po wymknięciu się z obozu został zaatakowany przez samotnika. Niezdolny do zostania wojownikiem po utracie oka, Zawilcowa Łapa objął stanowisko ucznia medyka pod łapą Wdzięcznej Firletki. Przez zaistniałą sytuację uczniowie są uważniej pilnowanymi. 
Nawet nie księżyc później Królicza Gwiazda został zaatakowany, tracąc jedno z żyć z łap.... Pierwomrówczej Gracji? Wieść ta szybko rozniosła się po obozie, gdy wciąż oszołomiony kocur, w towarzystwie Koziego Przesmyku i Kwiecistej Kniei udał się do legowiska medyków. Część kotów wcale zaskoczona nie była, druga część natomiast znalazła się w ciężkim szoku. Samej sprawczyni nikt nie widział, a smród drogi grzmotu uciążliwie przeszkadzał w poszukiwaniach. Królicza Gwiazda po krótkiej naradzie i długiej rozmowie ze swoją zastępczynią, pojawił się w oknie wieży z ogłoszeniem. Jeśli Pierwomrówcza Gracja zostanie znaleziona, o ile wciąż jest na terenach, ma zostać potraktowana jako zdrajca i przegoniona. Tyczy się to również każdej innej sytuacji, gdy ktoś zobaczy kotkę na granicach.
Lider Burzaków widocznie bardzo polubił sztukę umierania, gdyż zaraz po banicji Pierwomrówki, stracił kolejne życie z łap samotników, którymi przewodził Ważkowy Lot, jaki już miał okazję zasłynąć już w klanie ze swoich niepochlebnych czynów. 
Ważkowy Lot, widocznie chcąc odzyskać swoje dzieci, postanowił zjawić się u wrót klanu, niezbyt uzbrojony, przypłacając tym życiem, przy okazji zabierając ze sobą na drugą stronę Mysią Łapę i Gradowy Sztorm. 
Na sam koniec zjawili się Motylkowa Łapa wraz z Rudą Lisówką, którzy pomogli dwójce, która przeżyła. Z jakiegoś powodu jednak na zebraniu podczas wyjaśnień, Królicza Gwiazda ominął informację, jakoby stracił podczas walki życie. 
Opowiadania fabularne: 1 2 3 4

 W Klanie Klifu nic nowego.
Opowiadania fabularne: Brak

W Klanie Nocy po długich i ciężkich pracach, Nocniakom udało się zebrać wystarczająco dużo wskazówek, by móc namierzyć miejsce, w którym czyhać mogli wrodzy włóczędzy. Spieniona Gwiazda wraz z wybranymi wojownikami omówiła na podstawie wcześniejszych wydarzeń dalszy plan działania.
Podczas jednego z patroli na nieznanych terenach, mających na celu potwierdzenie wszystkich zeznań złożonych przez wojowników, doszło do ataku na Czyhającą Murenę. Kotka jednak była ciężką przeciwniczką, umiejętnościami dorównując widocznie doświadczonemu w walce kocurowi, który na nią napadł. Na pomoc przybiegły jej Mandarynkowe Pióro oraz Algowa Struga, skutecznie przeganiając kocura. Cała trójka trafiła do legowiska medyczek, gdzie opatrzone zostały ich rany. 
Algowa Struga, z polecenia Różanej Woni, została na jakiś czas uziemiona w żłobku.
Parę dni po ataku na młodą księżniczkę, Zimorodkowe Życzenie wybrała się na poszukiwanie ziół. Planowo, a przynajmniej według zeznań Siwej Czapli, który tego poranka kończył swoją nocną wartę i zdążył zamienić ze starszą kilka słów, miała ona zawędrować jedynie w okolice Zrujnowanego Mostu. Czas jednak upływał, a słońce powoli przesuwało się po nieboskłonie. Zaniepokojona nieobecnością swej kuzynki Różana Woń poprosiła Baśniową Stokrotkę, a także paru innych wojowników, by w trakcie swego patrolu rozejrzeli się za nią. Wojownicy udali się we wskazane miejsce. Zapach unoszący się w powietrzu świadczył o niedawnej obecności kotki w tej okolicy. Trop jej prowadził jednak na przeciwległą stronę rzeki. Idąc za nim, znaleźli się w Brzozowym Zagajniku. Intensywność woni rosła, dając im nadzieję, że kotka jedynie dokonała zmiany planów i zdecydowała się zatrzymać jeszcze w kilku innych lokacjach. Ich pragnienia zostały jednak zmiażdżone wraz z wyjściem na polankę. Ślady walki pokrywały okoliczne krzewy i drzewa, a na ziemi spoczywały wcześniej upuszczone zioła. Siwa Czapla dostrzegł szlak ułożony z kwiatów mięty wodnej. Mógł być on zarówno wskazówką zostawioną dla nich przez medyczkę, jak i pułapką zastawioną na Klan Nocy przez włóczęgów, toteż patrol zdecydował podzielić się na dwie grupy - naziemną i drzewną, która trasę miała obserwować z góry. Truchtem trafili pod ściany obcego lasu. Tu również urywał się miętowy trop, a ich oczom ukazał się mrożący krew w żyłach malunek na korze brzozy. Przekreślony szkarłatny lotos, wypełniony zapachem Zimorodkowego Życzenia.
Prawie księżyc później Spienionej Gwieździe oraz jej zastępczyniom udało się mniej-więcej ustalić współrzędne, w których znajdować się miał główny obóz włóczęgów. Dane te jednak nie były pewne, toteż skorzystały z rady Różanej Woni, która zaproponowała skorzystanie z niekonwencjonalnego sposobu na wytropienie go. Jej planem było zastawienie pułapki w miejscu, w którym najczęściej widywano samotników. Na obcym terenie wykopano dół, w którym następnie umieszczono duże ilości traw. Wpaść w niego nie było ciężko, gdyż znajdował się na wydeptanej ścieżce, przykryty innymi gałęziami. Klan Nocy miał w zanadrzu kotkę, której choroba miała idealne zastosowanie w tej sytuacji. O ile normalny kot nie wyczułby woni tych traw na swym grzbiecie, tak ogrodniczka obdarzona szczególną wrażliwością na pyły traw — już tak. Choć droga była niebezpieczna, to właśnie ona wystropiła ich gniazdo, idąc śladem włóczęgi, zostawiającego za sobą woń pól. Tym samym rozpoczęto zbieranie kociej armii, której celem było odbicie Zimorodkowego Życzenia oraz pozbycie się wrogich samotników.
Niedługo później doszło do wyczekiwanej bitwy. Pod osłoną nocy, wojownicy wytropili i zakradli się do obozowiska wroga, gdzie rozpętała się wojna. Wiele zginęło, wiele poniosło straty w zmysłach, zostało na zawsze okaleczonych, bądź straciło kogoś bliskiego. Klan Nocy wyszedł z tego jednak zwycięsko. Mimo przeciwności wojownikom udało się zatriumfować i odbić Zimorodkowe Życzenie. Oprócz tego, zyskali trójkę nowych, tajemniczych więźniów.
Opowiadania fabularne: 1 2 3 4

W Klanie Wilka podczas gdy głowy większości zaprzątały zmartwienia dotyczące morderstwa Gronostajowego Tańca, czwórce uczniów sen z powiek spędzała zupełnie inna kwestia. Zgodnie z tym, co zostało im przepowiedziane, wyruszyli nocą ku wierzbie, którą pierwszą oprószyła biel bazi. Dopiero po dotarciu na miejsce uświadomili sobie, że nie pracują indywidualnie, a jako grupa wybrańców. Zabłąkana Łapa, Głupia Łapa, Kosaćcowa Łapa i Brukselkowa Łapa odbyli długą rozmowę z samym Klanem Gwiazdy, który przydzielił im zadanie, którego wynik miał zaważyć na przyszłości całego lasu. Podczas dyskusji uczniowie dowiedzieli się o zepsuciu ich klanu, liderki, kulcie i wszystkim co zgniłe. Usłyszeli plan, który miał dać Klanowi Wilka nadzieję na lepsze jutro - bez tyranii władzy, niepotrzebnych śmierci i jadu, sączącego się z pyska większości wojowników. Władza Sosnowej Gwiazdy i kultu Mrocznej Puszczy zbliżała się ku końcowi, a przynajmniej na to liczyli uczestnicy misji.
Nocą w obozie Klanu Wilka doszło do zamieszania. Jaskółcze Ziele, która wraz z Sosnową Gwiazdą i Jadowitą Żmiją udały się przeprowadzić "ostateczny test" dla Głupiej Łapy, powróciła sama, spanikowana, prosząca Zalotną Krasopanią, tej nocy pełniącą wartę, o słówko. Wśród kultystów rozeszła się wieść — Sosnowa Gwiazda i Jadowita Żmija zostały zamordowane, natomiast o Głupiej Łapie słuch zaginął. Jeszcze przed świtem piątka kultystów ruszyła na miejsce zbrodni, by potwierdzić słowa kotki. Syczkowy Szept, Zalotna Krasopani, Makowy Nów, Jaskółcze Ziele i Sowi Zmierzch ujrzeli dwa zmasakrowane ciała ich dowodzących, przypominające stan, w jakim wcześniej pozostawiono ciało Gronostajowego Tańca. Poszarpane, z sierścią Głupiej Łapy, podobnie jak ciało Płonącej Duszy, Sosnowa Gwiazda miała nawet rozpruty brzuch. O świcie Makowy Nów, ogłosiła tragiczną wieść pozostałym. Klan Wilka był zdruzgotany informacją, tracąc jednocześnie oba najważniejsze koty. Do momentu ustalenia nowego ładu, koty miały słuchać się mistrzów oraz Nikłego Brzasku. Okoliczności śmierci kotek były jednak inne, niż większość podejrzewała. Przepowiednia, zesłana czwórce uczniów, została dopełniona. Dusze potępione zgasły.
Przesłuchania dobiegły końca jeszcze tego samego dnia, gdy się zaczęły. Większość kotów odpowiedziało krótko, skreślając się z listy podejrzanych, co doprowadziło do pozostawienia jedynie dwóch gagatków, na których złożono najwięcej zeznań. Jedną z tych osób była Cisowe Tchnienie, która zaprzeczyła oskarżeniom złożonym przez jej podopiecznych, podobnie jak i Zalotna Krasopani, która tej nocy pełniła wartę i dokładnie widziała, kto i kiedy wychodził z legowisk. Za swe kłamstwa Koperkowa Łapa i Jarzębinowy Żar z woli mistrzów zostali zdegradowani do roli ucznia oraz uziemieni w obozie, aż do wyjaśnienia sprawy. Stracili wstęp do legowiska medyka, a także dostali zakaz uczestnictwa w zgromadzeniach i spotkaniach z przodkami. Ich zadaniami stało się sprzątanie brudnych legowisk, wynoszenie wydzielin starszych i kociąt oraz inne roboty, którymi nikt nie chciał się zajmować.
 Tymczasem kapłanki zarządziły nową zasadę kultu, aktywną do odwołania – żaden z kultystów nie może opuszczać obozu w pojedynkę. Dodatkowo wiele kotów swą głupotą i brakiem szacunku wobec liderki i mistrzów, skreśliło sobie możliwość dołączenia do kultu...
Zagadka została niebawem rozwiązana. Zgodnie z tym, co udało się wyciągnąć Nikłemu Brzaskowi z Rysiej Łapy, Śnieżny Wicher był widoczny tej nocy na nogach. Wojownik powiadomił o tym kapłanki i następnego dnia doszło do osądu. Śnieżny Wicher skazany został na wieczne wygnanie za współpracę z włóczęgami i spisek przeciwko Klanowi Wilka. Rysia Łapa, za dostarczenie ważnych informacji odzyskała swe imię i dawną rangę.
Opowiadania fabularne: 1 2 3 4 5 6

W Owocowym Lesie tożsamość złodzieja ciała Przebiśniega nareszcie została odkryta! Cierń biorąc pod uwagę wszystkie dziwne odkrycia na ich terenach, poprawnie domyśliła się charakterystyki sprawcy. Patrol Czernidłaka, w którego wchodziła w skład, wpadł wówczas na pomysł zwabienia mięsożercy pod własne łapy. Tym sposobem, podążając za stworzeniem, udało im się znaleźć jego siedlisko. Następnie grupa kotów zdała raport ze zdarzenia swojej przywódczyni. Sówka ogłosiła mobilizację w celu przepędzenia potwora oraz odzyskania szczątków pobratymca. Chętne do pomocy koty aktualnie zgłaszają się do liderki, aby za kilka wschodów słońca utworzyć patrol, mający położyć kres wszystkim cierpieniom Owocowego Lasu. Już raz na zawsze. 
Opowiadania fabularne: 1

Samotników nie spotkało nic nowego.
 Opowiadania fabularne: Brak


Dziękujemy za aktywny miesiąc i życzymy weny na kolejny!

08 kwietnia 2025

Podsumowanie #12


Nastał kwiecień, a wraz z jego pierwszym dniem na blogu miały miejsce prawdziwie niezwykłe wydarzenia. My jednak przenosimy się z powrotem do marca, który na chwilę obecną okazuje się najbardziej owocnym w opowiadania miesiącem 2025 roku!

OPOWIADANIA
W styczniu na blogu pojawiło się aż 233 postów, z czego 211 z nich stanowiły Wasze opowiadania! A oto wyniki dla poszczególnych klanów: 

Klan Wilka - 50
Klan Burzy - 42
Klan Klifu - 42
Klan Nocy - 31
Owocowy Las - 28
Samotnicy - 15
Pieszczochy - 3

POPULACJA
W tym miesiącu do bloga dołączyło 11 kotów:
 
6 przez narodziny w klanie/grupie 
5 przez dołączenie z "zewnątrz"

Za to pożegnaliśmy 10 kotów:
10 przez śmierć
0 przez zaginięcie

WYRÓŻNIENIA
W wyniku głosowania na postać miesiąca, w marcu wygrała Marionetka z samotników!  
Za to wśród każdego z klanu/ugrupowania, wyróżniono po najaktywniejszym członku/członkach:

W Klanie Burzy: Margretkowy Zmierzch [10 opowiadań]
W Klanie Nocy: Czereśniowy Pocałunek [7 opowiadań]
W Klanie Wilka: Kosaćcowa Łapa [9 opowiadań]
W Klanie Klifu: Postrzępiona Łapa [12 opowiadań]
W Owocowym Lesie: Cień [5 opowiadań]
Pośród Samotników: Marionetka [8 opowiadań]
Pośród Pieszczochów: Celestyn [2 opowiadaniu]

Z tych wszystkich postaci, najaktywniejszą w marcu okazała się Postrzępiona Łapa z Klanu Klifu z liczbą 12 opowiadań!

SPRAWY TECHNICZNE
  • Wyjaśnienia we wzorze formularza zostały uściślone i odnowione
  • Został dodany wymóg umieszczania wiary w punkcie „Moralność” w karcie postaci
  • Do regulamiunu zostały dodane następujące punkty: pkt 5 i 6 w kategorii „Grafiki” oraz pkt 2 w kategorii „Postacie, zasady dot. postaci NPC” 
  • Na stronie „Maści - pomoc” zawitały nowe, pomocnicze przykłady maści point!

SPRAWY FABULARNE

W Klanie Burzy nic nowego. 
Opowiadania fabularne: Brak

 W Klanie Klifu niedaleko granicy z Klanem Wilka patrol wyczuł zwietrzały zapach psa. Liściasta Gwiazda wystosowała odpowiednie ostrzeżenie, nakazując ostrożność wychodzącym z obozu kotom. Niestety słowa przywódczyni nie mogły powstrzymać nadchodzącej tragedii. Już następnego wieczoru do obozu wpadł przerażony, poważnie okaleczony Eter, opowiadając o bestii, która zaatakowała jego i Bławatkowy Wschód. Młodszy kocur ledwo wyrwał się z łap potwora, jednak starszy wojownik nie miał tyle szczęścia – Eter widział, jak dzikie zwierzę rozszarpało go i pozbawiło oczu. Co ciekawe, patrol, który zostały wysłany po jego ciało, oprócz zapachu psa wyczuł inną, niewyraźną woń. Zakłopotani wojownicy wrócili do obozu i zameldowali Liściastej Gwieździe, że niebieskie futro znalezione między pazurami i zębami zmarłego miało zapach niepokojąco zbliżony do zapachu zmarłego przywódcy. Liderka nie skomentowała jednak ich odkrycia. Co poniektórzy twierdzą jednak, że zestresowana informacją kotka przez następne dni unikała rozmów nawet ze swoim zastępcą.
Około ćwierć księżyca później Pikująca Jaskółka powróciła do obozu, przynosząc ze sobą ciało swojej siostry, Siewczego Letargu, o której śmierć oskarżyła atak samotnika. Wydarzenie oprócz smutku mogło jednak wywołać w części klifiaków przemyślenia na temat innej śmierci - śmierci Bławatkowego Wschodu. Czy przywódczyni Klanu Wilka rzeczywiście mogła mieć rację, oskarżając Liściastą Gwiazdę o nieumiejętność ochrony własnego klanu? Czy atak na młodą kotkę był tylko ciągiem dalszym klątwy nałożonej na Klan Klifu, przed którą ostrzegał ich Judaszowcowy Pocałunek?
Opowiadania fabularne: 1 2

W Klanie Nocy doszło do kolejnej ciężkiej ekspedycji. Czwórka wojowników około południa wybrała się patrolować nieznane tereny. Z początku wszystko szło jak z płatka, koty przeszukiwały okolicę, zupełnie nie spodziewając się, że zagrożenie może nadejść spod ich własnych łap. Niczego nieświadomi stanęli na ukrytej pod resztkami śniegu dziurze, osłanianej przez iglaste gałęzie. Pod ich ciężarem doszło do załamania rusztowania i całą czwórką wpadli w śliski, głęboki dół.
Na poznanie swej oprawczyni nie musieli czekać długo, gdyż nad sidłami nachyliła się dostojna, szylkretowa kotka, która jednak nie była skora do wydania jakiejkolwiek informacji na temat swej organizacji.
Słońce przesuwało się po niebie, a wojownicy powoli tracili zarówno ciepło jak i siły. Do stojącej nad nimi kotki po czasie dołączyła kolejna grupa kotów, z której pomocą wydostali się na powierzchnię, a następnie, jako jeńcy, skierowani zostali w nieznane.
Na ratunek im przybył Sumowa Płetwa, który po usłyszeniu o dłuższej nieobecności brata, nie czekając nawet na zebranie się większego patrolu, pognał ku terenom niczyim w pojedynkę.
Pomiędzy obiema grupami doszło do zaciętej walki, która zakończyła się przegraną Nocniaków. Zmarznięci i osłabieni nie mieli szansy z powiększającym się stadkiem samotników. Sumowa Płetwa zdecydował się poświęcić własne życie, skupiając uwagę wrogów na sobie, a tym samym dając szansę ucieczki pozostałym towarzyszom.
Po dotarciu do obozu troje wojowników trafiło do medyczek, natomiast Rysi Bór, który w porównaniu do swych kompanów skończył w najlepszym stanie, udał się złożyć raport liderce.
Na poszukiwanie Sumowej Płetwy ruszyła aż siódemka kotów, w tym biały wojownik, który sprawnie zaprowadził ich w miejsce, w którym ostatni raz widział niebieskiego kocura. Niestety, ich przewidywania się sprawdziły, a ciało Sumowej Płetwy znalezione zostało w opłakanym stanie. Zabrano je do obozu, gdzie opłakać mogli go wszyscy jego bliscy.
Opowiadania fabularne: 1

W Klanie Wilka parę dni po śmierci jednej ze starszych, Płonącej Duszy, doszło do przerażającego odkrycia. Według stróżującego tej nocy Bladego Lica, Gronostajowy Taniec wyszedł z obozu jeszcze przed świtem, tłumacząc to chęcią odwiedzenia swej zmarłej partnerki. Starszy jednak nie powrócił do obozu, co wzbudziło pewien niepokój. Sosnowa Gwiazda już po rozesłaniu porannych patroli, nakazała trójce swych wojowników sprawdzić stan kocura i odprowadzić go do obozu, jeśli okazałoby się, że przez swój wiek zasłabł po drodze.
Niestety, prawda okazała się dużo gorsza. Nad miejscem pochówku kocicy unosiła się wietrzejąca, choć wciąż wyczuwalna woń niedawno rozkopanej gleby, a w powietrzu wił się się zapach Gronostajowego Tańca. Idąc jego tropem wojownicy opuścili granicę swych terenów, a ślady jego łap doprowadziły ich do makabrycznego odkrycia.
Gronostajowy Taniec został znaleziony w opłakanym stanie przy Drodze Grzmotu, a zruszona dookoła niego ziemia mogła wskazywać na możliwą walkę. Prócz braku oczu oraz śladu po ugryzieniu na karku, w pysku i pod pazurami znajdowała się sierść niedawno zmarłej starszej, Płonącej Duszy. Lodowa Sałata zameldowała o znalezieniu odcisku łap które urywały się przy drodze grzmotu, jednak nie można było konkretnie powiedzieć, czy należały one do sprawcy.
Rozpoczęto dogłębne śledztwo w tej sprawie. Wprowadzone zostały także restrykcje dotyczące poruszania się w tych okolicach. Aż do odwołania koty muszą przemieszczać się przynajmniej parami, w szczególności młodzi uczniowie i medycy.
Po wybraniu piątki kotów o najczulszych zmysłach w celu rozwikłania zamieszania skupiającego się wokół nagłej i brutalnej śmierci Gronostajowego Tańca, patrol Wilczaków ruszył na poszukiwania. Mimo początkowych problemów, ich działania okazały się owocne, jednak widok jaki zastali już na zawsze wyrył im się w pamięci. 
Idąc trasą biegnącą wzdłuż Drogi Grzmotu, poza granicami klanu znaleziono ciało Płonącej Duszy, zmasakrowane i w stanie zaawansowanego rozkładu. Topielcowy Lament złożył raport Sosnowej Gwieździe, natomiast pozostałe koty wyczekują dalszych rozkazów liderki.
Opowiadania fabularne: 1 2

W Owocowym Lesie społecznością wstrząsnęła nagła i drastyczna śmierć Morelki. Jak donosi Figa – świadek wypadku, świeżo mianowanemu zwiadowcy odebrały życie ogromne, metalowe szczęki. W związku z tragedią Sówka zaleciła szczególną ostrożność na terenie całego klanu i zgłaszanie każdej ze śmiercionośnych szczęki do niej. 
Niedługo później jeden z patroli natknął się na mrożący krew w żyłach widok. Ciało Kamyczka leżało tuż przy Drodze Grzmotu, jednak to głównie jego stan zwracał na siebie największą uwagę. Zmarły został pozbawiony oczu i przyozdobiony kwiatami – niczym dzieło najbardziej psychopatycznego mordercy. Na miejscu nie znaleziono śladów szarpaniny, dostrzeżono natomiast strużkę wymiocin spływającą po pysku kocura. Co jednak najbardziej przerażające – sprawca zdarzenia w drastyczny sposób upodobnił wygląd truchła do mrówki. Szok i niedowierzanie jedynie pogłębił fakt, że nieboszczyk pachniał… niedawno zmarłą Traszką.
Sówka nakazała dokładne przeszukanie miejsca pochówku starszej, aby zbadać sprawę. Wprowadziła także nowe procedury bezpieczeństwa: od teraz wychodzenie poza obóz dozwolone jest tylko we dwoje, a w przypadku uczniów i ról niewalczących – we troje. Zalecana jest również wzmożona ostrożność przy terenach samotnicych. Zachowanie przywódczyni na pierwszy rzut oka nie uległo zmianie, jednak spostrzegawczy mogą zauważyć, że jej znany uśmiech zaczął ostatnio wyglądać bardzo niewyraźnie.
Opowiadania fabularne: 1 2

Samotników nie spotkało nic nowego.
 Opowiadania fabularne: Brak


Dziękujemy za aktywny miesiąc i życzymy weny na kolejny!