Przeszłość, Po ślubie Trzcinowego Szmeru i Żmijowcowej Wici
Siedziała przed żłobkiem, wdychając świeże powietrze, a jej futerko przyjemnie kołysało się na wietrze. Korzystała z chwili przerwy, kiedy to jej kocięta, które nie były już takie małe, drzemały uroczo w legowisku.
— Trzcinowy Szmerze! — przywitała się z nią Żabia Łapa. — Nie zdążyłam cię złapać w międzyczasie przy tym całym zamieszaniu. Gratuluję nowej pozycji i jakże pięknego ślubu. Oboje razem wyglądaliście tak cudownie! Mam nadzieję, że prezenty was nie zakopały i zmieściły się do legowisk! — przekrzywiła głowę na bok z delikatnym rozbawieniem.
Szylkretka zamruczała, czując ciepełko na serduszku za takie miłe słowa.
— Dziękuję bardzo Żabia Łapo. Cieszę się, że podobał ci się ślub — ogonem pogłaskała uczennice po boku. — Co do prezentów, to wszystkie te błyskotki przygarnął Żmijowcowa Wić. Gdy wyjdę ze żłobka, a Łabądek i Nur zostaną uczniami, to będę mogła się cieszyć, śpiąc na górze błyskotek — zamruczała rozbawiona.
Żabia Łapa również zamruczała na żart kotki. Trzcinowy Szmer patrząc na młodą kotkę, mimo jej podobieństwa do samej liderki, tak też widziała kochany pyszczek Kropiatkowej Skóry. Jej przyjaciółki.
— A właśnie, jak tam u twoich rodziców? Pewnie dumni są z twoich postępów, nieprawdaż?
***
Mianowanie Żabiej Łapy na Żabie Oko
Trzcinowy Szmer stała w kolejce do pogratulowania nowej srebrnej wojowniczce. Wraz z nią stały jej dzieci i mąż. Kiedy tylko przyszła ich kolej, zetknęła się z nią noskiem i polizała czule między uszami.
— Gratuluje ci Żabie Oko zostania nowym wojownikiem Klanu Nocy. Teraz pytanie, kiedy dostaniesz nowego ucznia. Na pewno bardzo szybko.
Żabie Oko zamruczała głośno i wypięła dumnie pierś.
— Sama pamiętam swoje mianowanie — zamruczała dumna Trzcinowy Szmer, wracając myślami do przeszłości. — Podczas testu zaatakowała mnie wydra i do dzisiaj mam bliznę na szyi po jej ugryzieniu, jednak to ja jej zabrałam oko. Jestem ciekawa, czy nadal żyje na naszych terenach, czy przeniosła się w górę rzeki.
— Nie ważne, gdzie jest teraz, na pewno zapamiętała lekcję, jaką pani jej dała.
Trzcinowy Szmer zachichotała i zerknęła na kolejkę kotów, które chciały pogratulować Żabiemu Oku. No tak… Reszta czekała, aż zwolni miejsce. Nie był to czas na pogadanki.
— Jeszcze raz gratulację dla ciebie Żabie Oko. Widzimy się jutro w legowisku wojowników.
***
Mianowanie Liliowej Łapy na ucznia
***
Aktualne, Pora Opadających Liści
Słońce przyjemnie grzało w plecy kotom, które właśnie znajdowały się na patrolu łowieckim. Znajdowali się w lasku niedaleko Zrujnowanego Mostu. Wraz z Siwą Czaplą, Żabim Okiem i Liliową Łapą przechadzali się między drzewami i nieśli dwie myszki oraz jedną kaczkę. Młody terminator szedł na przedzie zaraz obok Siwej Czapli, który lekko utykał na jedną łapę. Możliwe, że nie miał już sił, gdyż miał o wiele więcej sezonów na swoich barkach niż sama Trzcinowy Szmer. Starszy wojownik pewnie niedługo będzie się przenosił do legowiska starszyzny.
— Może zrobimy sobie przerwę? — zaproponowała, patrząc szczególnie na Siwą Czaplę. — Świeci ładnie słońce, więc można przed wróceniem do obozu trochę się wygrzać na słońcu.
Koty spojrzały po sobie, nikt nie miał problemu z tak genialną propozycją. Kto niby nie przepadał za kąpielami w słońcu? W szczególności taką piękną Porą Opadających Liści. Przeszli na nagrzane kamienie, których brzegi obmywała zimna woda, a z nich był piękny widok na dalsze tereny Klanu Nocy, które znajdowały się po drugiej stronie rzeki. Koty wygodnie się rozłożyły na kamieniach i zaczęły się dzielić językami.
Trzcinowy Szmer mimowolnie zaczęła mruczeć, kiedy przyjemne ciepło rozchodziło jej się po mięśniach, a delikatna chłodna bryza poruszała jej futerkiem. Przeniosła wzrok na Żabie Oko, która zwinęła się w pozycję na chlebek i przymknęła oczy.
— I jak to jest bycie wojowniczką Żabie Oko? Podoba ci się? — miauknęła do srebrnej. — Pamiętasz, jak mówiłam ci, że zostaniesz zaraz mentorką? Teraz masz Liliową Łapę. Mandarynkowa Gwiazda pewnie widzi w tobie ogromny potencjał tak jak w twoim ojcu. Zaraz okaże się, że wytrenujesz połowę Klanu Nocy, podobnie, jak Zmierzchająca Fala.
< Żabie Oko? Jak idzie twojej siostrze, Wesołej Łapie? Czemu jeszcze nie jest ona wojownikiem? >
🎍
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz