Wbił wzrok w Gęgawę, pełnym strachu wzrokiem. Co takiego? Miał mu opowiedzieć o tym, co tam się działo? Jak sam ledwo to pojmował! Owszem, przypomniał sobie o wojnie, dzięki burzy oraz piorunom, które waliły raz po raz w ziemię. W uszach słyszał trzask konającego drzewa, czuł trzęsienie ziemi, swąd spalenizny i wrzask masy głosów. To jednak wszystko co do niego wróciło. Nadal większość tego co wiedział, pochodziła z opowieści Miodunki. Kocica streściła mu wszystko to co stracił wraz ze wspomnieniami, gdy został zaatakowany przez dziwną, zębiastą istotę. Jego umysł nadal jednak był chaosem. Wiele wątków nie miało sensu, to co widział w snach, mieszało mu się z tym w co wierzył. Nie był dlatego idealnym wyborem dla kogoś, kto mógłby ze szczegółami opowiedzieć młodszemu pokoleniu o tym zdarzeniu.
— Ja... Przepraszam. Chciałbym ci pomóc, naprawdę, ale... Ale miałem wypadek. Moje wspomnienia są... odległe, jakby zasnute mgłą. Czuje tylko emocję, gdy wracam do tego zdarzenia, lecz nie potrafię... Nie potrafię o tym opowiedzieć tak ze szczegółami. Wiem, że... było tam drzewo... Szalała burza... Coś błysnęło, huknęło, a drzewo uderzyło o ziemię. Musieliśmy stracić wielu dobrych wojowników... To było takie straszne. — Pokręcił łbem, czując jak oczy zaczynają zachodzić mu łzami. — Nie potrafię, nie potrafię... Przepraszam... Gdybym mógł... — Pociągnął nosem. — Wszystko bym ci powiedział, ale... Ale to dla mnie za trudne... Mój tata prawie tam zginął oraz ukochana... Ja chyba też byłem od włos od śmierci — powiedział, chociaż wątpliwości go nie opuszczały. Czy naprawdę tak było, a może jego umysł ponownie sobie to zmyślał? Co było prawdą? Co było tylko sennym koszmarem?
Zacisnął mocno pysk, wbijając swój wzrok w łapy. Łzy coraz bardziej zaczęły spływać mu po policzkach. Pewnie Gęgawa nie spodziewał się, że zacznie przed nim ryczeć. Jaki był żałosny! Trzeba było pójść po Miodunkę, ona wiedziałaby co robić.
— Przepraszam! — jeszcze raz przeprosiny wydostały się z jego pyska, gdy pociągał nosem, próbując się opanować. — Może le-lepiej z-za-apytaj M-miodunki. O-ona u-umie o-opowiadać o ta-akich rze-eczach.
<Gęgawo?>