Po pożarze było dużo pracy przy tworzeniu nowego obozu i o ile pomysł mieszkania pod ziemią okropnie jej się nie podobał, to chyba nigdy nie przykładała się do niczego tak bardzo, jak do budowy. Nie było to jednak dlatego, że postanowiła nagle przysłużyć się klanowi. Chodziło o jej relację ze Złocistą Wydmą. Po jej niedoszłym ataku na Rudzikowe Skrzydełko nie była w stanie spojrzeć jej w oczy. Do tego podczas głosowania w jej sprawie nie były zgodne. Od początku ich niezbyt długiego związku zawsze stały za sobą murem. A teraz? Oddalały się od siebie. Podczas czuwania po matce przez cały czas płakała i nie była nawet w stanie stwierdzić czy to z powodu jej śmierci, czy kłótni z partnerką. Teraz akurat umacniała jeden z tuneli w obozie, kiedy poczuła lekki dotyk na barku. Nie odwróciła się. Wiedziała kto to i czuła się zbyt głupio by na nią spojrzeć, czy się do niej odezwać.
– Pożarze, możemy porozmawiać? – zapytała delikatnie Złocista Wydma.
– Jestem zajęta – miauknęła, znajdując wymówkę.
– Znalazłam kota, który zgodził się ciebie zastąpić. Będę czekać przy wyjściu z obozu.
Ruda obejrzała się jeszcze za odchodzącą i wróciła do pracy. “Muszę z nią porozmawiać. Nie, wcale nie muszę. Ale ona chce…” biła się przez chwilę z myślami. Westchnęła i po chwili poszła za krótkowłosą, nawet nie oglądając się na kota, który miał ją zastąpić. Bez słowa obie wyszły z obozu na śnieg. Pomarańczowooka ciągle patrzyła się pod swoje łapy. Między nimi tkwiła niezręczna cisza. W końcu nie wytrzymała. Popatrzyła na pysk partnerki i zapytała:
– Czemu mnie okłamałaś?
Ta stanęła jak wryta i popatrzyła na nią zaskoczona.
– Co? Kiedy?
Pożar uśmiechnęła się smutno.
– Wmówiłaś mi, że nie jestem potworem, a ja głupia ci uwierzyłam.
– Pożarze, co ty wygadujesz?! Nie jesteś żadnym potworem!
– Obie tam byłyśmy. Prawie zabiłam Rudzikowe Skrzydełko – nie dała kremowej sobie przerwać. – Nie kłam. Widziałam, że się boisz. Lepiej będzie, jeżeli damy sobie spokój. Nie będziesz musiała patrzeć, jak krzywdzę innych… i nie skrzywdzę cię.
– Ja bałam się o ciebie.
Długowłosa obróciła uszy do tyłu.
– Że co?
– Wszyscy chcieli się na ciebie rzucić. Bałam się, że znowu utkniesz w jakiejś dziurze na wiele księżyców… albo coś sobie zrobisz – żółtooka uśmiechnęła się. – Byłam w gangu. Widziałam i robiłam dużo gorsze rzeczy niż puste groźby – miauknęła, po czym wtuliła się w jej długie futro. Pożar była zupełnie zaskoczona. Nie wiedziała co powiedzieć ani jak się zachować.
– Cz-czemu dajesz mi kolejną szansę?
– Bo cię kocham, pchli móżdżku – zażartowała kremowa. – Poza tym prawdziwe potwory nie mają uczuć. Nie zatrzymałabym cię, a Rudzikowe Skrzydełko leżałaby zakopana pod ziemią.
Ostatnich dwóch zdań już nie zarejestrowała. Była zbyt szczęśliwa. Przytuliła partnerkę jeszcze mocniej.
– Wracajmy już do obozu. Dziś jest za zimno, żebyś wychodziła na długo.
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Miot w Klanie Klifu!
(brak wolnych miejsc!)
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Nocy!
(brak wolnych miejsc!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz