Za niedługo ma się kończyć Pora Nagich Drzew, jednak stan zwierzyny się nie zmienia. Jest je za mało by wyżywić klanowe koty. Srebrny Deszcz zbytnio się tym nie przejmuje. Nie ma już po co żyć.
Aż do czasu.
Niedawno przydzielono mu uczennicę, Miodową Łapę, która straciła mentora. Nareszcie poczuł, że ma co do roboty. Coś ciekawszego niż upoluj, zanieś idź zaznacz.
Właśnie na nią czekał przy wyznaczonym drzewie. Kazał jej przyjść po tym jak się porządnie naje i obudzi. Nie chciał męczyć zaspałego i głodnego kociaka. Oto przyszła.
- Witaj Miodowa Łapo! - uśmiechnął się jednooki.
- Witaj... - miauknęła nieśmiało terminatorka. Kocur pokazał jej żeby podążała za nim.
- Dzisiaj może potrenujmy tylko polowanie. - zaproponował prowadząc ją. - Nie mam dzisiaj wystarczająco siły by walczyć.
Nagle zatrzymał się i posmakował powietrza.
- Czy nie czujesz czegoś Miodowa Łapo? - zapytał zerkając na nią.
Uczennica rozejrzała się dookoła i niuchnęła trochę powietrza.
- Jakiś ptak... - mruknęła cicho.
- Ten ptak to sikorka. - uczył Srebrny Deszcz, - Nie znika tak jak inne ptaki na Porę Nagich Liści i są w miarę pożywne, ponieważ Dwunożni zawieszają im śmieszne gniazda na drzewach z jedzeniem. A teraz przynieś mi no ją tutaj.
Przyglądał się jak uczennica czai się i powoli podchodzi do zwierzątka. Popełniała jeszcze trochę błędów przy tym, ale to się naprawi. Nie minęło uderzenie serca, a wielokolorowa koteczka położyła przed nim piszczkę.
- Świetnie. - pochwalił ją. - Motyle Skrzydło nauczył cię ładnie polować, ale wykryłem jeszcze jeden błąd w twojej pozycji. Pokaż mi ją jeszcze raz.
Na imię zmarłego mentora kotka troszkę posmutniała, ale zaraz pokazała mu błędną pozycję.
- Wszystko okej, tylko musisz bardziej przylegać do ziemi. O tak. - Srebrny kocur przycupnął do zmrożonej ziemi pokazując prawidłową pozycję łowiecką. - Spróbuj tak.
Miodkowi udało się dobrze odtworzyć postawę.
- Na dzisiaj tyle treningu. - powiedział. - Zanieś tą sikorę do żłobka i widzimy się na jutrzejszym treningu.
Mentor odszedł głęboko w las. Po co? Rozmyślać? Na spacer? Rozpaczać? Tego niestety nie wie nikt...
<Miodowa Łapo?>