Kolejny dzień. Ta pora nowych liści była niestety znów błotnista, choć nie było tyle robali co ostatnim razem, za co Bylica dziękowała losowi. Siedziała na drzewie w pobliżu granicy Klanu Burzy i Klanu Wilka, choć nie na tyle blisko, by klanowe koty mogły się do niej przyczepić.
Krople dudniły o ziemię. Z jakiegoś powodu, pewnie przez pogodę, przypomniał jej się ten dzień.
– Nie musiałaś mi pomagać – stwierdziła Splotka, mrużąc oczy. – Nie potrzebuję pomocy od kogoś w twoim wieku, kto nie jest nawet uczniem – syknęła. – Byłaś tak słaba, że Mokra Gwiazda postanowił cię zdegradować?
Od razu jakakolwiek chęć pomocy młodszej uleciała z córki Bąbla. Więc to tak? Ona? Słaba? Została zdegradowana tylko dla tego, że nie chciała, by Burza wrzeszczała na Konwalię! Wściekłość na Splotkę pojawiła się w ciele błękitnej, jednak ta skutecznie ją ukrywała, wciąż patrząc na niebieską szylkretkę. Po krótkiej chwili spojrzała na Ziemniaczka. Borówka akurat przestała się z nim bawić, gdyż próbowała namówić do wspólnej zabawy trzecią córkę Trzciny, Pszczółkę. Szept wykorzystała okazję. Ta mała pożałuje, że z nią zadarła.
-Aaaa! Co ty robisz!? ZDEJMIJ GO ZE MNIE AAAA! – rozbrzmiał wrzask wściekłej Splotki, gdy srebrna położyła na jej ogonie Ziemniaczka.
Starsza rzuciła delikatny wredny uśmieszek młodszej, po czym weszła do swej kamiennej twierdzy.
„Masz za swoje” pomyślała wtedy Szept.
Była w sumie nawet ciekawa, co dzieje się w Klanie Burzy. Co u Jelonka i Szemrzących Szuwarów i co u jej ukochanego kremowego braciszka. Nie mogła niestety wtedy wiedzieć, że Dziki doczekał się własnych kociąt przez Piaskową Gwiazdę, ani że syn jej przyjaciela, Jałowek, teraz już Jałowy Pył, posiadał trójkę dzieci. Nie mogła także wiedzieć, że jeden z jej kuzynów wyzionął ducha, ani co spotkało Sasankowy Kielich, ani nawet że jej znajoma Kamień została zastępczynią, a Jeżowa Ścieżka ma nową uczennicę. Miała jednak nadzieję, że Narcyzowy Pył wciąż wiedzie szczęśliwe życie z Orlikowym Szeptem, że Jelonek wciąż ma swą partnerkę i rodzinę, że Słonecznik jest szczęśliwy, że Jeżyk cieszy się dobrym zdrowiem, oraz oczywiście, że ktoś chociaż czasami robi żarty Dzikiemu Gonowi, tak jak ona niegdyś.
<jak chcesz to możemy w jakiś sposób kontynuować Jabo>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Nie brakuje intrygujących zdarzeń. Liderka, Mandarynkowa Gwiazda stworzyła nową rolę działającą u boku Rodu - Namiestników, do której włączyła Trzcinowy Szmer, Żmijowcową Wić, Nurową Łapę i Łabędzią Łapę. Niedługo później Nocniaków nawiedziła całkiem znajoma Borsuczyca, niosąc w pysku zakrwawione ciało jednej z członkiń klanu - Świteziankowego Jeziora. Obca przekazała wojownikom, iż ktoś zaatakował kota, którego przyniosła. Niedługo później wyruszyła grupa ochotników, którzy wybyli by odnaleźć mordercę, korzystając ze wskazówek drapieżnika. Grupa poszukiwawcza nie znalazła wspomnianego kota, jednak natrafili na czekoladową, nadzwyczaj wulgarną samotniczkę.Nikt nie spodziewał się tego, co nastąpiło później. Oprócz oplucia wojowników bluzgami, kotka zaczęła przedwcześnie rodzić. Zdezorientowani wojownicy, choć z początku zagubieni, zdecydowali się na pomoc agresorce. Pierzasta Kołysanka, jedyna z zebranych, która posiadała wiedzę medyczną, próbowała kierować całym przedsięwzięciem, jednak nawet ona nie mogła przewidzieć, czego dopuści się samotniczka. W akcie szału, wiedząc, że zaraz zginie, zdecydowała się zabrać ze sobą własne kocięta, nie chcąc pozwolić na ich przejęcie przez Klan Nocy. Przed swoją śmiercią pozbawiła życia trójki z szóstki własnych potomków. Pozostałe przy życiu maluchy Nocniacy zdecydowali się zabrać do obozu, pomimo brązowego futerka dwójki z nich.
Czy Klan Nocy zaakceptuje nowych, małych członków? Co oznaczają ciągłe ataki włóczęgów? I czy śluby wojowników pozwolą na utrzymanie wysokich morali w klanie?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Miot w Klanie Klifu!
(trzy wolne miejsca!)
Znajdki w Owocowym Lesie!
(trzy wolne miejsca!)
Znajdki w Klanie Burzy!
(trzy wolne miejsca!)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bylica x Splątane Futro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bylica x Splątane Futro. Pokaż wszystkie posty
24 stycznia 2022
08 marca 2021
Od Splotki CD Szeptu (Szepczącej Łapy)
Wystarczyło otworzyć oczy, by zdać sobie sprawę, jak beznadziejny będzie ten dzień.
– Pada – stwierdziła głośno Borówka, siadając pod wejściem ze żłobka. Splotka jęknęła z żalem i wbijając pazurki w ziemię – perspektywa bycia zamkniętą przez cały dzień z siostrami bynajmniej jej się nie uśmiechała. – Będzie tak nudno! – zawyła kotka, wznosząc oczy ku niebiosom. Większa prychnęła ostentacyjnie, odwracając głowę.
Już wiedziała, jak koszmarny będzie ten dzień.
Ze zirytowaniem przegramoliła się w kąt żłobka, chcąc oddalić się od reszty kociąt (głównie od Pszczółki i Borówki, które irytowały ją najbardziej). Schowała głowę w łapach, zamykając oczy. Gdyby tylko była już uczennicą… Mogłaby spędzać dnie z dala od sióstr, polując i trenując walkę. Oczami wyobraźni zobaczyła siebie, ganiającą za królikami i powalającą przeciwników. Będzie najlepszą wojowniczką, jaką widział Klan Burzy!
Nagle wrzasnęła, czując jak małe ząbki wbijają się w jej ogon. Odwróciła się natychmiast i zdzieliła napastnika łapą po łbie, odskakując z sykiem. Ziemniaczek (kto inny mógłby to być?!) z chichotem skoczył na jej ogon, wbijając w niego pazurki. Splotka prychnęła ze złością, na próżno próbując zrzucić z siebie irytującego kociaka. Nagle cynamon usiadł, a szylkretowa wrzasnęła, czując jak jej ogon zostaje przygnieciony przez tłustego gnojka. Szarpnęła się – nie pomogło. Wkurzający skurczybyk zaśmiał się, a jego oczy zalśniły radośnie.
Nagle mały czart krzyknął z zaskoczeniem, a Splotka poczuła, jak jej ogon zostaje uwolniony. Natychmiast podskoczyła, sycząc głośno. Wybawicielka, Szept, wpatrywała się w nią swoimi wielkimi, zielonymi oczami.
– Nie musiałaś mi pomagać – stwierdziła Splotka, mrużąc oczy. Czuła się źle z tym, że ten mysi móżdżek widział ją niepotrafiącą poradzić sobie z głupim gałganem. – Nie potrzebuję pomocy od kogoś w twoim wieku, kto nie jest nawet uczniem – syknęła. – Byłaś tak słaba, że Mokra Gwiazda postanowił cię zdegradować?
< Szept? >
01 marca 2021
Od Szeptu (Szepczącej Łapy) cd. Splotki
Tego dnia Szept była rozdrażniona. Wstała chyba lewą łapą. Leżała wśród swoich kamieni w kamiennym legowisku i ani myślała się ruszać. Biła ogonem na boki nie ukrywając frustracji spowodowanej tym, że musi siedzieć w kociarni. Normalnie by pewnie się opanowała, ale teraz gdy była w swojej twierdzy wiedziała, że nikt jej nie widzi. Po chwili zmieniła pozycję na taką by mogła przez swoje okienko obserwować co się dzieje w żłobku. Ziemniaczek właśnie obgryzał ogon równie co ona zirytowanej Splotki, która próbowała odgonić małego cynamonowego kocurka. Po chwili Ziemniaczek z piskiem rzucił się na ogon brązowookiej udając, że ten jest agresywnym Nocniakiem. Splotka pacnęła pręgowanego łapą po czym odsunęła się sycząc. Ziemniaczek podbiegł do niej na swoich serdelkowatych łapkach po czym chwycił przednimi łapkami za ogon córki Trzciny. Kotka prychnęła na młodszego od niej kociaka próbując go odepchnąć. Niestety dla niej na próżno były próby zrobienia tego, gdyż Ziemniaczek mocno uczepił się jej ogona, a po chwili poza pazurkami na ogonku młodej znalazły się także ząbki jej przybranego brata. Szept obserwowała tę scenę ze swojego miejsca, zastanawiając się jednocześnie czy Splotce uda się wyrwać swój ogon z pod łapek i szczęk Ziemniaczka. Po chwili kocurek przygniótł całą swą masą ogon siostry Borówki uniemożliwiając jej przemieszczanie się. Może i większość dorosłych kotów uznała by to za słodką zabawę kociaków, ale córka Sikory dobrze wiedziała, że dla Splotki to nie było zabawne. Postanowiła, że ruszy się z miejsca i pomoże szylkretowej kotce. Wyszła z kamiennego legowiska i cichutko podeszła do kociaków które jej nie zauważyły. Delikatnie chwyciła Ziemniaczka pazurkami u jednej z przednich łap po czym odciągnęła go od Splotki. Maluch nie chciał jednak zaprzestać tej zabawy. Z piskiem ekscytacji ruszył szybko w stronę niebieskiej szylkretki chcąc zaatakować jej ogon ponownie. Na szczęście rzuciła się na niego z piskiem równie chętna do zabawy Borówka, która zaczęła bawić się z kocurkiem. Szept spojrzała na Splotkę. Póki co Ziemniaczek nie będzie jej atakował dzięki jej i Borówce.
<Splotka?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)