Dla Jeżowej Ścieżki każdy dzień był zapracowany. Obowiązek leczenia pobratymców był na pierwszym miejscu. Czekoladowy cały swój wolny czas poświęcał na albo zbieranie ziół albo zajmowaniu się pacjentami. Teraz już całkowicie oddał się swojej pracy, przez co czasami zdarzało mu się zawalić nockę i nie zjeść posiłku. To była jednak ucieczka od wszystkich myśli i sposób na uspokojenie. Czasami jego myślami targał sen, który został zesłany mu na powieki podczas ostatniego spotkania. Starał się go zinterpretować.
- Dzień dobry..
Cichy głos rozległ się w wejściu do legowiska. Jeżowa Ścieżka zostawił segregację ziół, żeby z uśmiechem podejść do Słonecznikowej Łapy. Kocurek utkwił wzrok w medyku. Zdawał się być niepewny. Jeżyk domyślił się, że coś mu dolegało i musiał szybko się dowiedzieć co, żeby skutecznie zająć się leczeniem ucznia.
- Witaj, Słonecznikowa Łapo. W czym mogę ci pomóc?
- Nie czuję się ostatnio najlepiej. - miauknął uczeń. Czekoladowy zmrużył oczy i zachęcił ruchem ogona młodzika, żeby kontynuował. - Jestem zmęczony, boli mnie głowa i mam suchość w pyszczku.
Jeżowa Ścieżka łapą dotknął czoła kocurka. Teraz już miał pewność co mu dolega. Polecił mu usiąść na jednym z mchowych posłań, a sam udał się do składziku z medykamentami. Rozejrzał się w poszukiwaniu ogórecznika. Chwycił roślinę, pośpiesznie wracając z nią do Słonecznikowej Łapy. Uczeń cierpliwie czekał na medyka.
- Przeżuj. Musisz wypić sok. Ogórecznik zmniejszy twoją gorączkę. - miauknął czekoladowy kocur, kładąc koło łapek kocurka lekarstwo.
Słonecznikowa Łapa obwąchał medykament. Przeżuł jednak lekarstwo pod czujnym spojrzeniem medyka. Jeżowa Ścieżka zadowolony poruszył wąsami.
- Dzisiaj masz wolne od treningu, musisz odpocząć. Jeśli gorączka nie minie przyjdź po drugą dawkę. Nie czekaj, Słonecznikowa Łapo gdy wiesz, że coś jest nie tak. Zdrowie jest najważniejsze. - miauknął.
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Miot w Klanie Klifu!
(brak wolnych miejsc!)
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Nocy!
(brak wolnych miejsc!)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeżowa Ścieżka x Słonecznikowa Łapa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeżowa Ścieżka x Słonecznikowa Łapa. Pokaż wszystkie posty
17 lutego 2021
Od Jeżowej Ścieżki CD. Słonecznikowej Łapy
<Słonecznikowa Łapo? Jak chcesz to możesz jeszcze odpisać>
Wyleczony: Słonecznikowa Łapa
16 lutego 2021
Od Słonecznikowej Łapy
Słonecznikowa Łapa ostatnio nie czuł się najlepiej. Był rozdrażniony i zmęczony, bolała go głowa i towarzyszyła mu nieznośna suchość w pyszczku, Nie potrafił nawet porządnie trenować - szybko się męczył, nie mógł skupić się na pytaniach, które zadawała mu Burzowa Noc. Na początku myślał, że być może się stresował albo za krótko sypiał, ale taki stan utrzymywał się zdecydowanie zbyt długo, aby któraś z tych tez mogła okazać się prawdą. Nie chciał on jednak dopuścić tego do swojej świadomości. Za bardzo skoncentrowany był w tym momencie na zostaniu przydatnym członkiem klanu - nie do wyobrażenia dla niego byłoby okazanie słabości w taki sposób! Przecież silni wojownicy nie chorowali, prawda?...
Mimo że kocur zaprzeczał, że cokolwiek złego się działo, jego bliscy nie byli na tyle głupi, by się nie zorientować. Matka nakłaniała go na wizytę u medyka, ale zawsze udawało mu się w jakiś sposób z tego wyłgać bądź odłożyć taką rozmowę na później. Orzechowe Futro radził mu, aby rzeczywiście posłuchał się Sikorki, ale nie potrafił go do tego zmusić. Nawet Szept posyłała mu co jakiś czas zmartwione spojrzenia (chociaż po sytuacji z kamieniami zastanawiał się czy nie powinien odpowiadać jej w ten sam sposób...). Zdołała go do tego przekonać dopiero jego mentorka. Gdy przedstawił jej swoje poglądy na temat wojowników, ta pokręciła głową.
- Klan potrzebuje silnych, czyli zdrowych wojowników, Słonecznikowa Łapo - skwitowała, po czym zawróciła z nim do obozu i zaprowadziła pod legowisko Jeżowej Ścieżki, by nie mógł się od tego wymigać.
Kocur zmuszony został więc do zignorowania wstydu i wejścia do środka.
- Dzień dobry... - miauknął cicho, rozglądając się w poszukiwaniu medyka
< Jeżowa Ścieżko? >
Subskrybuj:
Posty (Atom)