— Dobra. Słyszysz, jak pociąga co chwilę nosem? Ma katar. Co robisz w tym przypadku? — zapytał Serdeczna Naparstnica.
Liliowy zmarszczył lekko nos. Zapewne zastanawiał się czy musiał być wykorzystywany do lekcji.
— Ale przecież to łatwe. Serio? — mruknęła cicho niebieska.
“Że niby to ma być ten sprawdzian z leczenia?” pomyślało i zaczęło szukać mchu.
Podał go Słonecznemu Oku.
— No co? — zapytała, marszcząc brwi. — Wydmuchujesz nos w mech. Tak długo aż pozbędziesz się wydzieliny — dorzucił dla jasności, a kocur kiwnął w końcu głową ze zrozumieniem.
— Jak możesz pomóc koty, który nie może spać? — miauknął cicho Naparstnica.
— Trochę ziaren maku, ale niezbyt wiele — odparła krótko, a drugi skinął głową.
— Myślę, że…mogę iść odwiedzić Lśniącą Gwiazdę — mruknął, a Nerina uśmiechnęło się lekko.
— Czy ja… — zaczął.
— Tak, zostaniesz protektorem. Ciekawe jaki człon wybierze ci przywódca… — westchnął cicho.
***
Puszek zastrzygł uchem, słysząc głos zwołujący klan. Wyszedł ze żłobka, przerywając chwilowo rozmowę z Psotką.
— Jak wszyscy wiemy, kilka księżyców temu przyjąłem do naszego klanu byłego pieszczocha. A także zgubę Klanu Nocy — miauknął Lśniący, a Nerina przełknęła nerwowo ślinę. — Sprawował się bardzo dobrze. Nie sprawiał problemów, dobrze wykonywał obowiązki ucznia prorektora, a nawet…pomógł w rozrośnięciu się naszego klanu — uśmiechnął się lekko. — Sądzę, że zasługuje na zostanie protektorem — dodał i chrząknął cicho.
— Ja, Lśniąca Gwiazda, przywódca Klanu Klifu, wzywam moich walecznych przodków, aby spojrzeli na tego ucznia. Trenował pilnie, aby poznać zasady waszego szlachetnego kodeksu. Polecam go wam jako kolejnego protektora — przerwał, wpatrując się w niebieskie futro. — Puszysta Łapo, czy przysięgasz przestrzegać kodeksu i dbać o swój klan nawet za cenę życia?
— Przysięgam — odparł, unosząc suknie łebek.
— A więc mocą Klanu Gwiazdy nadaję ci imię protektora. Puszysta Łapo, od tej pory będziesz znany jako… Puszysta Nerina. Klan Gwiazdy ceni twoją siłę i empatię oraz wita cię jako nowego protektora Klanu Klifu — miauknął.
— Nerina? — zapytała cicho, a cętkowany kiwnął głową z uśmiechem.
Rozpoczęły się wiwaty. Tym razem Nerina nawet się nie denerwował. No i cieszył się, że mógł zachować to imię.
Wyleczeni: Słoneczne Oko
[322 słowa + leczenie NPC]
[6% + 5%]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz