Upalny lipiec mamy już za sobą, a wraz z nim wielki powrót Podsumowań! Patrząc po liczbie opowiadań, był to miesiąc pełen weny. Oby i w kolejnych tygodniach wena ta sprzyjała kolejnym członkom naszego bloga!
OPOWIADANIAW kwietniu na blogu pojawiło się aż 349 postów, z czego 306 z nich stanowiły Wasze opowiadania! A oto wyniki dla poszczególnych klanów:
Klan Burzy - 60
Klan Klifu - 48
Klan Nocy - 47
Klan Wilka - 37
Owocowy Las - 42
Samotnicy - 24
Pieszczochy - 48
POPULACJAW tym miesiącu do bloga dołączyło 22 koty:
14 przez narodziny w klanie/grupie
8 przez dołączenie z "zewnątrz"
Za to pożegnaliśmy 16 kotów:
Za to pożegnaliśmy 16 kotów:
13 przez śmierć
3 przez zaginięcie
WYRÓŻNIENIAW wyniku głosowania na postać miesiąca, w lipcu wygrała Fląderka z Klanu Nocy!
Za to wśród każdego z klanu/ugrupowania, wyróżniono po najaktywniejszym członku/członkach:
W Klanie Burzy: Skrzydlata Płomykówka i Krokusowa Kruchość [8 opowiadań]
W Klanie Burzy: Skrzydlata Płomykówka i Krokusowa Kruchość [8 opowiadań]
W Klanie Klifu: Pszczeli Lilak [13 opowiadań]
W Klanie Nocy: Żabie Oko [6 opowiadań]
W Klanie Wilka: Blednący Szalej [6 opowiadań]
W Owocowym Lesie: Borowik [9 opowiadań]
Pośród Samotników: Monarch Pierwszy [7 opowiadań]
Pośród Pieszczochów: Malutka [45 opowiadań]
Z tych wszystkich postaci, najaktywniejsza w lipcu okazała się Malutka z liczbą 45 opowiadań!
SPRAWY TECHNICZNE
- Skład administracji opuściła vezuvio, a jej obowiązki zostały rozdzielone pomiędzy pozostałych administratorów. Japko w pełni przejęła Klan Klifu wraz z obowiązkiem postarzania postaci, aktualizacja drzewka od teraz należy do Syrin obowiązków, Reed przejął treningi oraz wraz z Krulik Owocowy Las. W dodatku Pręga ma już tylko pod opieką Klan Nocy, oddając Klan Wilka w łapki Krulik, która od razu przygarnęła do współopieki Reeda. Oprócz tego zmienił się admin odpowiadający za Podsumowania i dotychczas obowiązek należał do Krulik, tak teraz przejął go Reed. Podobnie w przypadku drzewka genealogicznego, gdyż te teraz będzie aktualizowane przez Krulik.
- W Klanie Burzy pojawił się event, którego połowę mamy już za sobą!
SPRAWY FABULARNE
W Klanie Burzy doszło do kolejnej tragedii. Nikt nie myślał, że buzujące w powietrzu napięcie w ten sposób się rozwiąże.
Podczas ostrej burzy, w jedno z drzew przy Drodze Grzmotu trafione zostało piorunem i zajęło się ogniem. W tym samym czasie, niczego nieświadome koty w obozie były świadkiem ostrej wymiany zdań pomiędzy Gradobijącym Cierniem, Króliczą Gwiazdą i Zawodzącym Echem. Krytykę padającą ze słów najmłodszego przerwał głośny krzyk – i wpadnięcie do obozu Bąbelkowego Plusku, ostrzegającego klan przed nadchodzącym niebezpieczeństwem.
Zarządzono ewakuację. Głównej grupie kotów przewodzili Zawodzące Echo i Ruda Lisówka, a starszym oraz Króliczej Gwieździe w drugiej grupie pomagać miała Sójczy Błękit wraz z wyznaczonymi wojownikami. Podczas drogi do Kamiennych Strażników, gdzie wszyscy mieli być bezpieczni, ogień odciął drogę grupie z przywódcą w składzie.
Po długich, ciągnących się z nerwami chwilach czekania, gwałtowna ulewa ugasiła unoszące się płomienie. Do reszty klanu jako ostatnia dołączyła gromada kotów, których części nie było w obozie podczas wybuchu pożaru. Nikt z nich nie umiał powiedzieć, co się stało z Króliczą Gwiazdą oraz towarzyszącymi mu kotami. Wymijali zadane pytania oraz zachowywali się co najmniej osobliwie; nie minęło zbyt wiele uderzeń serca, aby zaczęły się oskarżenia i skakanie sobie nawzajem do gardeł.
Po przeniesieniu się do Groty Pamięci, rozpoczęła się dyskusja. Koty broniły się przed rzucanymi w ich kierunku oskarżeniami na różne sposoby, jednak na jaw zaczęła wychodzić brzydka prawda. Koty zaczęły się dzielić słowami, które zasłyszały bądź wspomnieniami o tym, kogo w czyim towarzystwie widziały. Zniknięcia Króliczej Gwiazdy, celowego czy nie, nie stawiały w lepszym świetle wnioski wyniesione przez Burzaków – zamach na życie przywódcy, oraz każdego, kto miał temu stanąć na drodze, był chociażby planowany.
Wyłoniono czterech głównych podejrzanych – Tańcujące Pierze, Nieustraszony Chomik, Gradobijącego Ciernia oraz Dzikiego Berberysa, jak i trójkę mniej lub bardziej zamieszanych w tę sytuację kotów: Rudzikowe Skrzydełko, Zwiewny Mak i Bąbelkowego Pluska. O decyzji, którą wobec ich przyszłości podjął klan, dowiecie się niedługo…
Dyskusje w Grocie Pamięci dobiegły końca.
Nie trzeba było dużo presji, aby niektórzy z oskarżonych wyznali całą prawdę. Znacznie ułatwiło to sklejenie spójnej wersji wydarzeń, jak i... Ogłoszenie wyroku.
Życie Tańcującego Pierza oraz Nieustraszonego Chomika zakończyła egzekucja. Dziki Berberys został wygnany daleko poza granice klanu, a Gradobijący Cierń, Rudzikowe Skrzydełko, Zwiewny Mak oraz Bąbelkowy Plusk spotkała kara dożywotnich prac pod nadzorem.
Gdy tylko "pozbyto" się niebezpieczeństwa, Zawodzące Echo udał się do Księżycowej Sadzawki, wracając już jako Zawodząca Gwiazda. Pierwszą zmianą, jaką wprowadził jako prawowity przywódca, była decyzja o przeniesieniu obozowiska pod powierzchnię ziemi – z racji, iż stary obóz został w większej części pochłonięty przez płomienie, rozpoczęły się prace nad nowym domem Burzaków.
Pierwsze oznaki sojuszu ją są widoczne. Kiedy tylko szkolący się Modrogończyk z sojuszniczego miotu zauważył dym nad terenem Klanu Burzy, chciał pognać w tamtą stronę, jednak skutecznie został zatrzymany i ocalony przed wpadnięciem na Drogę Grzmotu. W obozie Owocniaków, Czereśnia wybrał koty do patrolu, który miał zobaczyć co u ich sojuszników. W ich skład wchodziła Purchawka, Modrogończyk, Hiacynt, Topola i Śnienie.
W czasie spotkania z Burzakami zostały również przekazane informacje o wygnańcu, Dzikim Berberysie, oraz po krótce o czwórce więźniów, na wypadek, gdyby ci próbowali uciec i szukać schronienia w Owocowym Lesie.
W Klanie Klifu obóz rozbudził się w środku nocy, kiedy to Słoneczne Oko oznajmił, że Truskawkowe Pole zniknęła nagle w mrocznych odmętach. Kotka miała jedynie udać się za potrzebą, ale nie było jej już od dłuższego czasu, a pełniący straż kocur nie do końca wiedział, co miał zrobić.
Trop zastępczyni poprowadził poszukiwaczy aż do krańca Złotych Kłosów i był bardzo świeży, podobnie co ślady na śnieżnej pokrywie. Wszyscy raczej zgodnie uznali, że była to ucieczka z własnej woli.
Pchełkowy Skok od dłuższego czasu wyglądała na bardziej znerwicowaną, niż zwykle. Wszak nawet niezbyt bystre oko zauważyłoby jej przemianę po śmierci Tawułowej Bryzy; domniemanego zdrajcy, jak mówił Lśniąca Gwiazda. Kotka wielokrotnie budziła się w nocy z koszmarami, krzycząc "On kłamie! Tawuła jest niewinny!", strasząc koty dookoła, oraz zasiewając ziarno niepewności w sercach Klifiaków. Któregoś dnia, szylkretka w środku nocy wstała, a jej matowe futro powiewało w zimowym wietrze. Wyszła z obozu przez tunel i nigdy już nie wróciła. Koty powiadają, że nie zniosła straty Tawuły, zdrady przez Lśniącą Gwiazdę, o której krzyczała nocami w swych koszmarach, oraz kolejnych katastrof, jakie przytrafiały się Klanowi Klifu. Gdzie poszła? Czy wciąż jeszcze mogła żyć, doprowadzona na skraj rozpaczy? Koty patrolujące granice znalazły jedynie urwany ślad, a wraz z nim wszystkie pióra, jakie kotka nosiła w swoim futrze. Pchełkowy Skok zniknęła na dobre, z terenów jak i z życia nadmorskich kotów.
To już kolejna ucieczka z Klanu Klifu w krótkim okresie czasu. Bezradni klifiacy mogą jedynie zadawać sobie pytanie - czy powiązanie Truskawkowego Pola i Pchełkowego Skoku z Lśniącą Gwiazdą grało rolę w ich decyzji o odejściu?
Lśniąca Gwiazda postanowił zwołać zebranie klanu, na którym to ogłosił dość wiele nowych wiadomości — zarówno ciekawych, kontrowersyjnych, jak i budzących pytanie: "Co jeszcze lider Klanu Klifu ma w planach dla swojej społeczności?". Podczas zebrania przywódca wybrał swojego nowego zastępcę — Źródlaną Łunę. Nie to jednak można by określić głównym punktem spotkania. Kocur wprowadził kolejną już rolę — Jaśniejące Skrzydła. Zapowiedział również, że Gąsienicowy Ogryzek w końcu zniknie z terenów klanu.
Jak poradzą sobie koty, które otrzymały nowe funkcje? Kto zostanie następnym Jaśniejącym Skrzydłem? A także jakie korzyści będą z tego płynąć?
W Klanie Nocy Mewi Puch nie wrócił na noc do obozu. Nie wrócił też nocy następnej, kolejnej i również tej po niej, mimo poszukiwań i wielu pytań, jakie padły w stronę kotów, które mogły wiedzieć cokolwiek o jego losach. Ślad po kocie... Zniknął.
do obozu wtargnął borsuk.
Choć wieść ta zwykle powinna budzić grozę, szczególnie mając w pamięci wydarzenia sprzed kilku księżyców, w tym wypadku nie doszło do rozlewu krwi. Wojownicy rzecz jasna i tak się zlękli, gotowi w każdej chwili rozpocząć atak na Borsuczycę, która wniosła w pysku poranione ciało Świteziankowego Jeziora. Na ich szczęście, obca nie miała złych zamiarów.
Po krótkiej wymianie niezbyt rozbudowanych i niezbyt rozumianych przez siebie nawzajem zdań, koty i borsuk doszli do pozornego porozumienia. Z doniesień intruzki wynikło, iż znalazła wojowniczkę w krytycznym momencie — podczas napadu na nią samotnika, z którym szybko i skutecznie się rozprawiła. Niestety, nie udało jej się uchronić wojowniczki przed jednym — ciążą.
Pełna goryczy namiestniczka, Trzcinowy Szmer, wydała rozkaz, wysyłając na zwiady patrol, którego zadaniem było zbadanie okolic miejsca samotniczego ataku.
Podczas podróży i poszukiwań wskazanego miejsca utworzyła się większa grupa zwiadowców, napotykając przechodzący niedaleko patrol Mandarynkowej Gwiazdy. Po prędkim objaśnieniu sytuacji, koty ruszyły by kontynuować poszukiwania.
Po mroźnej podróży bohaterom w końcu oddało się odnaleźć wodospad, obok którego spoczywały zwłoki i piorunujący je wzrokiem kocur. Nim udało się im z nim skonfrontować, nadleciał atak z nieba, poważnie raniąc Narwaną Łapę.
Nie był to koniec napastników — pośród drzew skrywała się samotniczka, która gdy tylko została wykryta, zaczęła uciekać przed goniącymi ją Siwą Czaplą i Ulewnym Szkwałem. Jej ucieczka jednak nie obyła się bez ofiar. Na jednej z gałęzi skrywała się uczennica, Mysiomózga Łapa, która została przez nią strącona w dół, łamiąc przy tym kark.
Końcowo udało się schwytać uciekinierkę, która poza wulgaryzmami, wypluła z siebie również szóstkę kociąt. W szale zabiła trójkę z nich, po chwili sama ginąc z łap patrolu. Młode, którym udało się przeżyć, zostały przetransportowane do obozu.
Pozostałe zostały pobłogosławione przez ogrodniczkę, a następnie pochowane w zbiorowej mogile. Nikt nie jest pewien, jaki dalszy los czeka Klan Nocy, a w szczególności dwa czekoladowe maluchy....
Niedługo po pamiętnych wydarzeniach związanych z Borsuczycą i samotnikami, Klan Nocy utracił kolejnego członka. Tym razem okazał się nim być Konwaliowa Mielizna — młody wojownik, a jednocześnie potomek okrzykniętej mianem zdrajczyni Baśniowej Stokrotki. Ostatni raz widziano go wieczorem, gdy słońce powoli chowało się za horyzontem, gdy to samotnie opuszczał obóz. Nigdy już nie wrócił, a jego trop, jak nazajutrz się okazało, urwał się przy granicy z terenami niczyimi.
Czy kocur postanowił pomścić zmarłą siostrę? A być może zdecydował się dołączyć do samotniczej grupy, która niedawno przeprowadziła atak na Klan Nocy? Tego nikt już się nie dowie...
W Klanie Wilka do obozu pospiesznie wkroczył patrol składający się z trzech kotek: spanikowanej Wrotyczowej Szramy, zdenerwowanej Seradelowej Łapy i nieobecnej myślami Dyniowej Skórki. Od razu skierowały się do legowiska liderki, co nie mogło oznaczać niczego dobrego. Po chwili z nory wyszły dwie starsze kotki, a zaraz za nimi Seradela i Zalotna Gwiazda. Liderka wraz ze swoją uczennicą opuściły obóz, jednak po dłuższym czasie wróciła jedynie Seradelowa Łapa. Sama. Dopiero znacznie później do azylu dotarła również Zalotna Gwiazda, wyraźnie przygnębiona.
Wilczaki nie musiały jednak długo zastanawiać się nad przyczyną jej zachowania. Szylkretka wskoczyła na mównicę i przekazała wszystkim tragiczną wiadomość — Cienista Zjawa został zamordowany przez grupę samotników (ale czy na pewno?). Następnie ogłosiła powstanie nowych tytułów, mających wyróżniać najbardziej zasłużonych Wilczaków, po czym odznaczyła nimi pierwszych członków.
Jakiś czas później choć z wilczackiego obozu na patrol wyruszyła jedynie czwórka kotów, wróciła z jeszcze jednym towarzyszem. Wąsatkowy Ruczaj, Gwiazdnicowy Blask i Aksamitkowy Nos odniosły obrażenia, dlatego od razu udały się do lecznicy. Tygrysia Noc natomiast zaprowadził obcego przed oblicze Zalotnej Gwiazdy, po czym opuścił jej legowisko i cierpliwie oczekiwał na decyzję liderki.
Po długiej rozmowie z byłym Burzakiem Zalotna Gwiazda rozkazała swoim zastępcom odprowadzić go do legowiska więźniów i wyznaczyła koty, które miały go pilnować. Następnie ogłosiła klanowi, że kocur nosi imię Dziki Berberys i jest zbiegiem z Klanu Burzy, który w przyszłości może okazać się Wilczakom użyteczny. Oznajmiła również, że gdy dojdzie do siebie i nauczy się pokory wobec Klanu Wilka, zostanie mianowany uczniem.
W Owocowym Lesie pierwsze oznaki sojuszu ją są widoczne. Kiedy tylko szkolący się Modrogończyk z sojuszniczego miotu zauważył dym nad terenem Klanu Burzy, chciał pognać w tamtą stronę, jednak skutecznie został zatrzymany i ocalony przed wpadnięciem na Drogę Grzmotu. W obozie Owocniaków, Czereśnia wybrał koty do patrolu, który miał zobaczyć co u ich sojuszników. W ich skład wchodziła Purchawka, Modrogończyk, Hiacynt, Topola i Śnienie.
W czasie spotkania z Burzakami zostały również przekazane informacje o wygnańcu, Dzikim Berberysie, oraz po krótce o czwórce więźniów, na wypadek, gdyby ci próbowali uciec i szukać schronienia w Owocowym Lesie.
Opowiadania fabularne: 1
Samotników nie spotkało nic nowego.
Opowiadania fabularne: Brak
Dziękujemy za aktywny miesiąc i życzymy weny na kolejny!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz