Tego dnia Czosnkowa Krewetka pokazała Liliowej Łapie całe terytorium Klanu Nocy. Bardzo podobało jej się skakanie po pozostałościach mostu dwunożnych i brnięcie przez polanę pełną kwiatów. Trochę strasznie wyglądały płaskie kamienie z dziwnymi znaczkami, od których nadlatywał nienaturalny zapach dwunożnych i wroniej karmy. Siedziały teraz przy rzece, przyglądając się Brzozowemu Zagajnikowi. Liście biało-czarnych drzew szeleściły na lekkim wietrze pory zielonych liści. Liliowa kotka miała ochotę się położyć i napawać się zapachem przeróżnych roślin i dźwiękiem płynącej wody. Kochała być blisko wody. Nagle jej mentorką wstała, rozciągnęła łapy i rzekła:— Myślę, że już jesteś gotowa.
Gotowa? Na co? Miała ochotę jeszcze powygrzewać się w słońcu, ale wstała i poszła za mentorką w stronę rzeki. Wtedy ją olśniło, po co mogli tam iść
— Nauczymy się łowić ryby? Ale super! — Podskoczyła i truchtem pobiegła w dół doliny, by po chwili móc wskoczyć w rozpędzie do rzeki.
— Wychodź stąd! Spłoszyłaś już wszystkie ryby w odległości kilku ogonów! — roześmiała się Czosnkowa Krewetka i przywołała do siebie uczennicę. Kiedy Liliowa Łapa dopłynęła do mentorki, nakazała przejść do skradania i podejść bliżej wody.
— Dobrze, a więc jeśli chcesz złapać rybę, musisz być nieruchoma nad wodą. Najlepiej nie pod słońce, bo nic w rzece nie zobaczysz, ale nie miej też słońca za sobą, ponieważ wtedy rzucisz cień i ryby odpłynął. Potem czekaj na odpowiedni moment, gdy ryba będzie trochę wcześniej, niż na twojej wysokości, wyskocz z tylnych łap, daj przednie do przodu, próbując wyciągnąć rybę z wody, a następnie złap ją w pysk. Teraz ci to pokaże.
Mentorka wpatrywała się w wodę jak zaczarowana. W najmniej spodziewanym momencie wyskoczyła. Po chwili zwisała z jej pyska duża, połyskująca ryba.
— Teraz twoja kolej — powiedziała, odkładając rybę na ziemię.
Kotka przysiadła przy rzece.
— Nie machaj tak tym ogonem! — zwróciła jej ciepło uwagę. Liliowa Łapa w końcu dostrzegła kątem oka nadpływającą rybę. Wystrzeliła jak z procy, przyciągnęła łapami stworzenie bliżej brzegu i złapała szczękami za jej ciało.
— Bardzo dobrze, Liliowa Łapo. — Mentorka polizała ją po głowie. — Naprawdę.
Liliowa Łapa w ramach podziękowania pochyliła głowę i liznęła ją po barku.
— Popróbuj jeszcze, praktyka czyni mistrza.
Liliowa koteczka od wysokiego słońca do godziny po nim złowiła cztery ryby, przy czym jedna z nich była mała i chuderlawa. Popatrzyła na zdobycze, niezbyt zadowolona z efektu swojej pracy. Być może dałoby się sprawić, by łowienie było łatwiejsze, prawda? Patrząc tak w przestrzeń z zamyślenia, zauważyła kilka kamieni po drugiej stronie brzegu. Od razu weszła do wody, chcąc popłynąć, ale zatrzymał ją głos po jej prawej:
— Liliowa Łapo, dokąd chcesz płynąć? — To była Czosnkowa Krewetka łowiąca kilka ogonów dalej.
— Rozruszam łapy — krzyknęła.
— Dobrze, ale szybko! — Mówiąc to, wróciła do roboty.
Gdy uczennica była już po drugiej stronie brzegu, popchnęła kamienie wielkości swojej głowy do rzeki. Woda była tak przejrzysta, że widziała, gdzie dokładnie się znajdują. W tym czasie jej mentorka z zaciekawieniem patrzyła na nią z brzegu. Po kilku turach w te i z powrotem na dnie rzeki w najpłytszym miejscu powstał mały murek z głazów. Czosnkowa Krewetka z zaciekawienia nie mogła się powstrzymać i podreptała do Liliowej Łapy.
— Co to jest? — zapytała starsza kotka.
— To jest mur na ryby, płyną tędy, ale nagle napotykają się na barierę. Przez zaokrąglenie jest im trudno zawrócić, dzięki temu można szybciej łowić ryby! — odpowiedziała. — Zobacz!
W pułapce znajdowały się dwie ryby. Dzięki szybkiemu nurtowi rzeki nie mogły uciec. Liliowa Łapa dała jej na brzeg i jednym kłapnięciem zabiła.
— Świetny pomysł, Liliowa Łapo! Chociaż na innych odcinkach rzeki to nie będzie raczej działać, ale to naprawdę pomysłowe.
Liliowa Łapa opuściła głowę. Chciała zrobić coś dla klanu, coś, co ułatwi im życie.
— Nie dobrze, słońce już jest niżej nad horyzontem, bierzmy zdobycze i chodźmy do obozu.
Na te słowa młodsza kotka wzięła ryby za ogony i podreptała za mentorką.
[618 słów + łowienie ryb]
[Przyznano 12% + 5%]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz