Siedział właśnie w obozie, na korzeniach drzewa, które prowadziły prosto do werwy w ziemi, gdzie znajdował się ich bezpieczny obóz. Widział, jak czekoladowy van kręci się po posłaniach bez żadnego celu.
— Szczawiowe Serce! — zawołał wojownika z góry.
Kocur smętnym wzrokiem spojrzał się na niego i powoli do niego dołączył.
— Tak, Mglisty Śnie? — spytał smętnym głosem.
— Pójdziemy razem na polowanie? No i zobaczyć, czy jest jeszcze w lesie Czereśniowy Pocałunek oraz Gałązka. Dawno ich nie widziałem, a z tego, co pamiętam, to powinny cię uczyć pływać — przypomniał sobie o istnieniu obu samotniczek. — Właśnie, jak tam idzie ci łowienie ryb? Jesteś w stanie już na nie polować, by pomóc nam w wykarmieniu Świetlików?
Szczawiowe Serce mizernie pokręcił głową przecząco. Wyglądał jak zbity pies. Czy to w ogóle dobrze, że postanowił się go spytać o progres nauk w łowieniu ryb? Może Czereśniowy Pocałunek straciła do niego cierpliwość i zaprzestała nauk bez wstępnych ustaleń z Jarzębinowym Żarem, bądź z nim?
“Na Klan Gwiazdy, przecież my umrzemy Porą Nagich Drzew z takim zapałem…” — pomyślał, czując, jak w środku rośnie w nim złość.
Czemu nie umiał sobie poradzić z przewodzeniem Świetlikami? To nie była wina śmierci Jarzębinowego Żaru, przecież każdy był w żałobie po medyczce, lecz niektórzy całkowicie uciekali od obowiązków. Sam również chciałby siedzieć całymi dniami w legowisku, zapominając o świecie. Czy ktoś pytał się go, czy chce oglądać markotne pyski, snujące się po obozowisku? Oczywiście, że nie chciał! Tylko każdy z nich musiał coś jeść, więc musiał wyznaczać patrole, jak i polować.
Oboje weszli w głąb lasu, kierując się w miejsce, gdzie zazwyczaj znajdowały się obie samotniczki. Zdążyli upolować dwie myszki podczas podróży. Kiedy dotarli pod drzewo, gdzie znajdowało się legowisko Czereśniowego Pocałunku oraz Gałązki, wspięli się sprawnie po konarze i stanęli na jednych z gałęzi, by zajrzeć do przytulnego gniazdka, które okazało się… puste? Zapach kotek był zwietrzały, musiały już dawno opuścić to miejsce.
Zdziwiony, posłał pytające spojrzenie na wojownika.
“Czy wiedziałeś o tym?”
— Szczawiowe Serce? Kiedy ostatnio widziałeś Czereśniowy Pocałunek oraz Gałązkę? — wydusił z siebie niewyraźnie, przez trzymaną w pysku mysz.
<Szczawiowe Serce?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz