— Hej, ogon wyżej — jakaś wojowniczka rzuciła mu spokojnie, natychmiast podniósł swój ogon. Nie chciał wyjść na niegrzecznego i komuś przeszkadzać, nie takie miał intencje. Chciał bardzo coś upolować, ale jego humor chyba nie był dobry, czułby się znacznie swobodniej, gdyby nie było tu czekoladowej wojowniczki. — Straszysz wiewiórki — dodała niebieska szylkretka po chwili. — Polowałeś już kiedyś? — spytała wojowniczka, patrząc na niego swoimi pomarańczowymi oczami.
— Tak, polowałem nieraz, po prostu tym razem mi się ogon osunął — to głupio, że został odebrany, jakby w ogóle nie polował, skoro robił to nie raz w towarzystwie swej mentorki, Tropiącej Łaski. — Mam nadzieję, że trafi nam się coś wielkiego — liczył na dużego zająca. Jego ciocia, Ognikowa Słota, bardzo je lubiła. Miło by było zrobić jej przyjemność, gdyby razem z patrolem by go jej przyniósł.
— Skoro w takim razie chcesz, żebyśmy złapali coś pokaźnego, to postaraj się nam nie odstraszać zwierzyny, dobrze? — kiwnął głową na jej słowa, chciał tylko się rozejrzeć, gdzie najlepiej mógłby się ulokować, żeby przy gonieniu zwierzyny nie wpadać komuś pod łapy. Spotkał się z karcącym spojrzeniem Tropiącej Łaski, przełknął tylko ślinę i postanowił jednak dłużej potowarzyszyć Korowemu Szeptowi. Patrol łowiecki nie tylko się składał z Cętkowanej Łapy, Korowego Szeptu i Tropiącej Łaski, ale też w skład wchodzili: Lamentująca Toń, Dyniowa Skórka i Nadciągający Pomrok, która prowadziła patrol. U boku starszej kotki czuł się bezpieczniej. Przynajmniej miał pewność, że Tropiąca Łaska nic mu nie zrobi. Korowy Szept najwidoczniej nic sobie z tego nie robiła, skoro nie chciała go wyganiać. Patrol usłyszał coś, co nagle zaszeleściło.
— To może być to, czego szukamy, na mój znak gonimy to — Nadciągający Pomrok dała rozkaz reszcie patrolu, Cętkowana Łapa szybko przyjął pozycję łowiecką.
— Myślisz, że to może być coś większego, jak na przykład zając lub coś innego? — szepnął do Korowego Szeptu, tak się cieszył, że jest świadkiem jakiejś wielkiej akcji, chociaż jeśli się okaże, że to będzie mniejsze zwierzę, to się zawiedzie.
<Korowy Szepcie, gotowa na złapanie zwierzyny?>
[357 słów]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz