Nowa uczennica dumnie siedziała obok swojej mentorki, Drobnego Ukojenia. Jej oczy błyszczały ze szczęścia. Właśnie została ogłoszona uczennicą protektorko- i wszystkie koty skandowały jej nowe uczniowskie imię.
Błyskotliwa Łapa podniosła się i spytała:
— Drobne Ukojenie, co dziś zrobimy? Pokażesz mi terytorium? Nauczysz ruchu bitewnego? Czy może wytłumaczysz działanie jakiegoś zioła?
Drobne Ukojenie zamruczała.
— Dzisiaj pokażę ci teren i jeśli wyrobimy się na czas, pokażę ci, jak polować.
Uczennica kiwnęła głową i podążyła za mentorką, wcześniej machając ogonem do brata, który także stał się uczniem tego dnia.
* * *
Trochę pózniej
Słońce stało prawie całkiem wysoko, lecz zaczęło powolnie się zniżać. Błyskotliwa Łapa jadła właśnie posiłek, dzieląc zdobycz z bratem. Jej mentorką podeszła do młodych kotów, gdy rodzeństwo właśnie kończyło jedzenie.
— Błyskotliwa Łapo, chodź, idziemy na trening polowania… może pokażę ci także, jak otwierać kraby.
Uczennica poderwała się na równe łapy.
— Kraby? Ale fajnie! Zawsze chciałam się tego nauczyć. Do zobaczenia, Agatówkowa Łapo! — pożegnała się z bratem kotka i pognała za Drobnym Ukojeniem.
Na miejscu mentorką zaprezentowała swojej uczennicy pozycję łowiecką, a Błyskotliwa Łapa spróbowała także ukucnąć w ten sam sposób.
— Hmm, powinnaś przechylić się lekko bardziej w prawo… o tak, dokładnie. Teraz jest idealnie. Spróbuj iść do przodu.
Błyskotliwa Łapa zaczęła skradać się najciszej, jak mogła. Potem zrobiła to jeszcze wiele razy, aż uznała, że jest dobrze.
— Tak, tak, jest świetnie! Chyba jeszcze nigdy nie widziałam tak pojętnej uczennicy — powiedziała półżartem. Drobne Ukojenie — Zaraz możemy sprawdzić, czy gdzieś tam nie kryją się tłuste myszy. Ale najpierw mam dla ciebie zadanie. Widzisz ten duży liść na ziemi? Spróbuj zakradnąć się do niego tak cicho, że nic nie będzie słychać.
Błyskotliwa Łapa zauważyła gigantycznego, czerwonego liścia na ziemi i zaczęła skradać się w jego stronę, jednak po drodze nadepnęła na małą gałązkę. Gałązka pękła.
Drobne Ukojenie zamruczała na pociechę.
— Nie martw się, to twój pierwszy dzień jako uczennica i masz jeszcze wiele księżyców, aby nauczyć się skradać. Teraz poszukajmy myszy!
Chwilę później Błyskotliwa Łapa usłyszała szelest w liściach. Od razu kucnęła tak, jak nauczyła ją mentorką, i powoli, uważając, aby nie nadepnąć na żadną gałązkę, zaczęła się skradać. Gdy uznała, że nadszedł czas, wyskoczyła, używając swych mocnych tylnych łap, i wylądowała tuż obok myszy. Małe stworzonko rzuciło się do ucieczki, lecz uczennicą była szybsza i dogoniła mysz, zabijając ją jednym, szybkim ciosem.
Drobne Ukojenie stała jak wryta z wytrzeszczonymi oczami.
— Ty…pierwszego dnia jako uczennica złapałaś mysz! — wykrzyknęła dumna mentorka.
Błyskotliwa Łapa zamruczała i z podniesionym ogonem poszła za mentorką do obozu. Będzie miała czym się chwalić przed bratem!
Błyskotliwa Łapa przyglądała się mentorce, gdy ta otwierała dużego kraba.
Uczennica starała się wychwycić każdy szczegół. W końcu zaraz miała spróbować tego sama.
Drobne Ukojenie przysunęła jej innego kraba i rzekła, że uczennicą powinna teraz spróbować sama.
Błyskotliwa Łapa zabrała się do roboty, jednak nie umiała otworzyć stworzenia.
Mentorką szybko ustawiła jej łapy tak, jak trzeba, jednak Błyskotliwa Łapa dalej trudziła się z krabem. Drobne Ukojenie odebrała jej kraba i sama szybko go obrała.
— Nie martw się. Nie spodziewałam się, że uda ci się już za pierwszym razem. Nie jest to tak łatwe, jak się wydaje. Teraz chodźmy, poćwiczymy jeszcze skradanie!
— Błyskotliwa Łapo, chodź, idziemy na trening polowania… może pokażę ci także, jak otwierać kraby.
Uczennica poderwała się na równe łapy.
— Kraby? Ale fajnie! Zawsze chciałam się tego nauczyć. Do zobaczenia, Agatówkowa Łapo! — pożegnała się z bratem kotka i pognała za Drobnym Ukojeniem.
Na miejscu mentorką zaprezentowała swojej uczennicy pozycję łowiecką, a Błyskotliwa Łapa spróbowała także ukucnąć w ten sam sposób.
— Hmm, powinnaś przechylić się lekko bardziej w prawo… o tak, dokładnie. Teraz jest idealnie. Spróbuj iść do przodu.
Błyskotliwa Łapa zaczęła skradać się najciszej, jak mogła. Potem zrobiła to jeszcze wiele razy, aż uznała, że jest dobrze.
— Tak, tak, jest świetnie! Chyba jeszcze nigdy nie widziałam tak pojętnej uczennicy — powiedziała półżartem. Drobne Ukojenie — Zaraz możemy sprawdzić, czy gdzieś tam nie kryją się tłuste myszy. Ale najpierw mam dla ciebie zadanie. Widzisz ten duży liść na ziemi? Spróbuj zakradnąć się do niego tak cicho, że nic nie będzie słychać.
Błyskotliwa Łapa zauważyła gigantycznego, czerwonego liścia na ziemi i zaczęła skradać się w jego stronę, jednak po drodze nadepnęła na małą gałązkę. Gałązka pękła.
Drobne Ukojenie zamruczała na pociechę.
— Nie martw się, to twój pierwszy dzień jako uczennica i masz jeszcze wiele księżyców, aby nauczyć się skradać. Teraz poszukajmy myszy!
Chwilę później Błyskotliwa Łapa usłyszała szelest w liściach. Od razu kucnęła tak, jak nauczyła ją mentorką, i powoli, uważając, aby nie nadepnąć na żadną gałązkę, zaczęła się skradać. Gdy uznała, że nadszedł czas, wyskoczyła, używając swych mocnych tylnych łap, i wylądowała tuż obok myszy. Małe stworzonko rzuciło się do ucieczki, lecz uczennicą była szybsza i dogoniła mysz, zabijając ją jednym, szybkim ciosem.
Drobne Ukojenie stała jak wryta z wytrzeszczonymi oczami.
— Ty…pierwszego dnia jako uczennica złapałaś mysz! — wykrzyknęła dumna mentorka.
Błyskotliwa Łapa zamruczała i z podniesionym ogonem poszła za mentorką do obozu. Będzie miała czym się chwalić przed bratem!
* * *
Następnego dnia
Uczennica starała się wychwycić każdy szczegół. W końcu zaraz miała spróbować tego sama.
Drobne Ukojenie przysunęła jej innego kraba i rzekła, że uczennicą powinna teraz spróbować sama.
Błyskotliwa Łapa zabrała się do roboty, jednak nie umiała otworzyć stworzenia.
Mentorką szybko ustawiła jej łapy tak, jak trzeba, jednak Błyskotliwa Łapa dalej trudziła się z krabem. Drobne Ukojenie odebrała jej kraba i sama szybko go obrała.
— Nie martw się. Nie spodziewałam się, że uda ci się już za pierwszym razem. Nie jest to tak łatwe, jak się wydaje. Teraz chodźmy, poćwiczymy jeszcze skradanie!
[522 słów, trening na wojownika: polowanie, otwieranie krabów.]
[10% + 5%]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz