Nieco przeszłość
Z wręcz kocięcą ciekawością przyglądała się dwójce kocurów, zastanawiając się, czy coś takiego w tym momencie było tematem ich rozmów. Po ich minach mogła jedynie zgadywać, jednak wyglądało to tak, jakby się przekomarzali, jak przystało na dwójkę młodych kocurków, którzy byli w dobrej relacji.
"Czyżby Narcyzowa Łapa był przyjacielem Rezedowej Łapy?"
Szylkretowa kotka przekrzywiła łebek, przez chwilę oddając się w zadumie. Miała nadzieję, że jej brat naprawdę zdobył przyjaciela w Klanie Nocy. Powinien mieć kogoś, z kim może podczas treningów polować na ptactwo. Z kim może żartować przed pójściem spać w legowisku uczniów? Kogoś, kto zawsze będzie przy nim.
– Fląderko! Przestań się lenić!
Głos Wężynowego Kła dochodzący z kociarni sprawił, że odrzutek pośpiesznie poderwał się z siadu.
~ ~ ~
– Możesz powiedzieć, co tak właściwie robisz? – spytał, pokonując dzielącą ich odległość. Fląderka przestała mrużyć oczy, prostując się.
Przełknęła ślinę, niepewna tego, czy powinna wyznać kocurowi, co takiego robiła.
– Ch-chyba widziałam pchłę… na twojej kryzie, Narcyzowa Łapo – miauknęła pośpiesznie, starając się na szybko znaleźć jakieś wytłumaczenie w zastępstwie.
Jednak nie skłamała. Faktycznie dostrzegła mały czarny punkcik kierujący się w stronę kocura, nie miała jednak pewności, czy była to naprawdę pchła, czy może jakieś inne małe stworzenie, które uznało, że sierść Narcyzowej Łapy będzie dobrym miejscem na odpoczynek lub dłuższy pobyt.
<Narcyz? pchły się zaległy>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz