*W linii czasowej sprzed gówniaków i śmierci Hiacynta Seniora*
Błękit zachichotała.
- Spokojnie, skarbie, z całą pewnością zdążymy zrobić te wszystkie czadowe rzeczy!
Niezapominajkowy Szlak odpowiedziała radosnym parsknięciem. Puściły się biegiem. Błękitna Cętka zmrużyła oczy. Jej życie było takie... Super. Miała ukochanego, który czekał na nią tuż za Drogą Grzmotu, była odpowiedzialnym (no prawie) zastępcą, grono przyjaciół, na bieżąco rozwiązywała wszystkie problemy. Uśmiechnęła się do wojowniczki. Liliowa mknęła u jej boku. Jej sierść rozwiewał wiatr, zielone ślepia błyszczały z podekscytowania. Córka Białej Sadzawki z gracją przeskoczyła nad szeroką rozpadliną. Obie kotki zaczęły zwalniać, w miarę jak teren wznosił się wyżej. Niezapominajka przystawiła nos do ziemi, szukając zdobyczy. Zastępczyni przyglądała się jej przez dłuższą chwilę. Musi powiedzieć Brzoskwiniowej Gwieździe, że młoda wojowniczka jest gotowa by trenować ucznia. Och, Błękit niemal widziała to podekscytowanie na jej pyszczku...
- O czym myślisz? Pytam, bo wyglądasz jakbyś była bardzo, bardzo zamyślona, przeoczyłaś tamten trop królika, ale nie przejmuj się, zaraz go złapiemy! Poza tym jeżeli mi powiesz, to będę mogła ci pomóc, prawda? Co da łebki to nie jeden i w ogóle... Ale jak nie chcesz to nie mów, nie obrażę się!
Błękitna Cętka pokręciła głową.
- To nic ważnego, po prostu widziałam z jakim skupieniem szukasz zwierzyny, myślałam że za niedługo dostaniesz ucznia...
- O, naprawdę?! Ale czad! Myślisz że jestem gotowa?
Niebieska twierdząco kiwnęła głową, uśmiechając się delikatnie. Ruszyła przodem, depcząc po mokrej od rosy trawie, tym razem całkowicie skupiając się na polowaniu. Niezapominajka ruszyła w drugą stronę, przez moment nucąc pod nosem. Zastępczyni wciągnęła głośno powietrze, automatycznie zginając łapy i opuszczając ogon. Zaczęła skradać się za wciąż świeżym tropem królika. Jej łapy same wybierały jak najlepsze miejsca do ich postawienia. Odetchnęła, wraz z tlenem do jej płuc dostała się piżmowa woń zwierzyny. Piszczka była niedaleko. W chwili gdy Błękit ją dostrzegła, wychwyciła także nieznajomy dźwięk. Jej ucho obróciło się w tamtym kierunku. A co jeżeli to samotnik? Zaatakował Niezapominajkowy Szlak? A teraz... Skradał się także i do niej, Błękitnej Cętki?! Nigdzie nie zauważyła córki Nowiu, a ktoś kto ją śledził, stał pod wiatr, toteż zastępczyni nie wyczuwała jego zapachu. Trudno, najwyżej przepadnie jej królik... Wyskoczyła w kierunku przeciwnika, w chwili gdy on zrobił dokładnie to samo...
- Niezapominajka?!
- Błękit?!
Wpadły na siebie, w locie, po czym potoczyły się po ziemi, w bezwładnym kłębku uszu, łap i ogonów. Trawa uginała się, znacząc szlak ich trasy. Wpadły w ogromną kępę wrzosu. Chwilę leżały w milczeniu. Pierwsza nie wytrzymała Błękitna Cętka, parskając gromkim śmiechem. W kolejnym uderzeniu serca w jej ślady poszła też Niezapominajkowy Szlak. Spłoszony królik oddalił się w podskokach, do bezpiecznej nory. Cętkowana otarła łzy radości i ulgi. Gdyby tylko wiedziała, jak bardzo skomplikuje się jej życie już w księżyc później...
***
- Proszę!
Błękit szybko otarła łzy i podniosła się do siadu, nakładając na pyszczek sztuczny uśmiech. Zamaskowała ból i strach, chociaż tak bardzo chciała dać się im pochłonąć. Dzieciarnią zaopiekował się "wujcio Burza" i Błękit miała trochę czasu dla siebie. Kogo to jednak przywiało pod wejście kociarni? Czaplę? Światełko?
Pomimo tych przemyśleń Błękitna Cętka nie zdziwiła się gdy zauważyła Niezapominajkowy Szlak. Liliowa przeskoczyła radośnie przez próg, wysoko unosząc gruby ogon.
- Cześć Błękitna Cętko! Zobacz co ci przyniosłam!
Niebieska uniosła głowę, gdy przed jej pyszczkiem wylądował spory królik.
- Och, dzięki...
- To przecież nie problem! - zapewniła ją Niezapominajka. - Przyszłam zobaczyć jak się czujesz, bo najpierw kociaki, a potem zginęła twoja mama... To znaczy Hiacynt, Narcyz i Chaber są przeuroczy, ale na pewno trzeba się nimi dużo opiekować...
Cętkowana skinęła głową, ale myślami była daleko stąd.
- To miłe, dziękuję. Jeżeli będę potrzebowała pomocy to cię zawołałam, w końcu nie możemy bez przerwy męczyć Burzowego Serca.
Zaśmiały się, choć dźwiękowi jaki wydała z siebie niebieska bliżej było do płaczu. Mimo wszystko cieszyła się. Cieszyła się, że Klan Burzy na kogoś takiego jak Niezapominajka, kogoś kto opromienia nawet te najczarniejsze dni. Bo na Błękit już nikt nie mógł liczyć.
<Meh, coś mi mówi że się spóźniłam... W takim razie, możemy kontynuować sesję, jak Niezapominajka będzie znowu na terenach KB ฅ^•ﻌ•^ฅ >
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Miot w Klanie Klifu!
(brak wolnych miejsc!)
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Nocy!
(brak wolnych miejsc!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz