- Jaskrowy Pył! Jaskrowy Pył! - rozlegały się skandowania.
Dostrzegł jak nowo mianowany wojownik się rozgląda. Machnął ogonem, wskazując mu, że jest tuż obok. Kiedy ceremonia się skończyła, a wszyscy zaczęli się rozchodzić, podszedł do kocura.
- Gratulacje! Hej! Co to za przerażona mina, co? - Trącił go. - No już uśmiechnij się.
- D-d-dzięki. - Arlekin wymusił na swoim pyszczku, nieśmiały uśmiech.
- Nie martw się. Wiesz dobrze, że nie będziesz sam. Jesteśmy w klanie rodziną. Jeśli masz jakieś problemy, możesz przyjść i zapytać. Kiedy ja byłem w twoim wieku - Zawahał się, bo właśnie uświadomił sobie, że był już dorosłym kotem, a sielskie życie kociaka miał już dawno za sobą. Czy teraz będzie używał częściej tych staruszkowych powiedzeń? Widząc pytające spojrzenie Jaskrowego Pyłu, szybko kontynuował. - Też się stresowałem, bo nie wiedziałem jak to będzie. Jednak zawsze mimo wszystko Biały Kieł mi pomagał. Na dodatek mniej niż mi się zdawało. Wszystko co będziesz musiał robić, nauczyłeś się na naszych treningach. Jesteś więc przygotowany do pełnienia swoich obowiązków. Na dodatek, możesz polować z przyjaciółmi jeśli nie chcesz sam. Uszy do góry! - Pacnął go ogonem w nos.
- Dz-dzięki, Jesionowy Wichrze.
***
Teraz Jaskrowy Pył spał z wszystkimi wojownikami w jednym legowisku. Dziwne było widzieć kocura w tym miejscu. Przez swoje małe rozmiary, wyglądał nadal jak uczeń. Raz nawet Muszy Bzyk zażartowała sobie z tego, co bardzo mu się nie spodobało. Nie miała prawa mówić takich przykrych słów! To nie była wina Jaskra, że jak na swój wiek wyglądał młodo! Na szczęście miała na tyle godności i oleju w głowie, że szeptała to tylko do swojej siostry, nie mówiąc tego wszystkiego Jaskrowi w pysk.
Przeciągnął się i opuścił legowisko wdychając świeżę powietrze. Niedługo nadchodziła pora nagich drzew. Miał nadzieję, że nie będzie zbyt zimno. Myśl, że znów będzie cierpiał, gdy mróz będzie go kąsał, nie była zbyt przyjemna. Przynajmniej nie był z tym problemem odosobniony. Jego dawny uczeń, też będzie musiał się w końcu z tym zmierzyć.
Widząc jak Jaskrowy Pył zmierza niepewnie w stronę wyjścia z obozu, ruszył w jego stronę.
- Chcesz razem zapolować?
<Jaskrowy Pyle?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz