Fasolka leżała sobie na boczku, obserwując mrówki chodzące po jej łapce. Dziwne stworzonka. Takie małe, a tak świetne zgrane, chodzą sobie równo, owad po owadzie. Kotka zastanawiała się, czy skoro są takie malutkie to mają noski albo myślą. Kotka strzepnęła uszkiem, słysząc coraz głośniejsze kroczki. Pointka odwróciła głowę w stronę źródła dźwięków i zobaczyła swojego braciszka z kwiatkiem w pyszczku. Fasolka uśmiechnęła się, widząc uradowaną mordkę Piórka. Młody kocurek
ułożył delikatnie prezencik dla niej u jej łapek, po czym spojrzał na "piegowaty" pysk koteczki.
— Siostrzyczko! Siostrzyczko! Zobacz, co ci przyniosłem! Coś pięknego tak, jak ja! — miauknął Piórko z udawanym, skromnym tonem. — Pachnie prawie tak jak mama!
Młoda ochoczo powąchała podarek przyniesiony przez kocurka, przymykając oczy, by lepiej poczuć ich podobno śliczną woń.
— Masz rację! — zamruczała, wsadzając nosek bliżej kwiatków. — Gdzie je znalazłeś? — zapytała koteczka po chwili, podnosząc się z mchu. Kocurek wyraźnie ucieszył się, że siostrze spodobał prezencik.
— O tam! — Piórko wskazał swoim ogonkiem wejście do żłobka, w którym rosły roślinki ozdobione ślicznymi kwiatkami. Niedługo myśląc, kotka wsadziła między nie cały łepek, żeby cieszyć się ich zapachem. Był taki uspokajający. Rzeczywiście przypominał woń ich mamusi.
— Musimy o nie dbać, żeby nikt ich nie zniszczył! — zawołała nagle kotka, uświadamiając sobie, że przecież inne kociaki mogą być nieświadome takiego skarbu i przypadkiem, podczas zabawy, mogą je połamać. To by było okropne! Piórko energicznie pokiwał głową, potwierdzając słowa jasnej koteczki.
***
Fasolka siedziała w żłobku, przytulona do Piórka i Kaczuszki. W ich towarzystwie czuła się bezpieczniej, czego naprawdę teraz potrzebowała. Kotka przylgnęła bliżej do braciszka, wtulając się w jego miękkie futerko. Wciąż pamiętała, jak w jednym momencie w obozie pojawił się ogromny potwór i zaczął siać zniszczenie i terror w obozie. Wciąż pamiętała zapach przerażenia innych kotów i tą metaliczną woń krwi. Szybka ewakuacja i wciągnie kociąt wysoko na drzewo, by zminimalizować zagrożenie. Dzięki szybkiej rekacji Miedzianej Iskry, wszystkie jej kocięta były bezpieczne. Niestety, Wawrzynek, brat Kolca nie miał tyle szczęścia. Fasolka słyszała, co się stało z nim i jego łapką, a widząc jego nieszczęśliwe rodzeństwo tak bardzo chciała pomóc im, by już nie smucili się więcej. W dodatku Wróbelek, Borsuk, Skowronek i Cętka wciąż opłakiwali śmierć zastępcy Klanu Wilka - Wilczego Serca. Pointka westchnęła głęboko,zwracając na siebie uwagę Piórka.
— W-wszystko dobrze? — zapytał kocurek, widząc przygnębioną siostrzyczkę.
— Martwię się... o Wawrzynka... i Kolca i Szczurka... i o wszystkich. Tatuś też nie wygląda najlepiej... — szepnęła cicho, odwracając wzrok od Piórka, by ten nie zauważył, jak bardzo jest tym wszystkim przygnębiona. — Myślisz... myślisz że kiedyś klan wróci do normy? I wszystko będzie już dobrze? — zapytała po chwili, chowając główkę w sierść kocura.
< Piórko? >
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Na skutek pożaru oraz spisku, który miał miejsce w szeregach Burzaków, doszło do zamachu na poprzedniego lidera oraz objęcie rządów przez jego syna, Zawodzącą Gwiazdę. Grupa spiskowców, wśród których odkryto Tańcujące Pierze, Gradobijącego Ciernia, Rudzikowe Skrzydełko, Zwiewny Mak oraz Dzikiego Berberysa, została ukarana według głosu publiczności. Jednak wydanie wyroku nie równało się z powrotem do normalnego trybu życia – klan musiał zmierzyć się ze stratą domu, bliskich, jak i terenów, na których mogli polować. Nie zostanie zapomniana pomocna łapa, którą w stronę Burzaków wyciągnęła władza Owocowego Lasu, zacieśniając tym sojusz. Tymczasowy obóz w Grocie Pamięci zamienił się w przeszukiwanie pobliskich tuneli, wybieranie jaskiń odpowiednich na legowiska, żmudne zbieranie materiałów ze starego obozu… Jednak, mimo trudności i łap pełnych roboty, Klan Burzy z powrotem staje na nogi.W Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Nie brakuje intrygujących zdarzeń. Liderka, Mandarynkowa Gwiazda stworzyła nową rolę działającą u boku Rodu - Namiestników, do której włączyła Trzcinowy Szmer, Żmijowcową Wić, Nurową Łapę i Łabędzią Łapę. Niedługo później Nocniaków nawiedziła całkiem znajoma Borsuczyca, niosąc w pysku zakrwawione ciało jednej z członkiń klanu - Świteziankowego Jeziora. Obca przekazała wojownikom, iż ktoś zaatakował kota, którego przyniosła. Niedługo później wyruszyła grupa ochotników, którzy wybyli by odnaleźć mordercę, korzystając ze wskazówek drapieżnika. Grupa poszukiwawcza nie znalazła wspomnianego kota, jednak natrafili na czekoladową, nadzwyczaj wulgarną samotniczkę.Nikt nie spodziewał się tego, co nastąpiło później. Oprócz oplucia wojowników bluzgami, kotka zaczęła przedwcześnie rodzić. Zdezorientowani wojownicy, choć z początku zagubieni, zdecydowali się na pomoc agresorce. Pierzasta Kołysanka, jedyna z zebranych, która posiadała wiedzę medyczną, próbowała kierować całym przedsięwzięciem, jednak nawet ona nie mogła przewidzieć, czego dopuści się samotniczka. W akcie szału, wiedząc, że zaraz zginie, zdecydowała się zabrać ze sobą własne kocięta, nie chcąc pozwolić na ich przejęcie przez Klan Nocy. Przed swoją śmiercią pozbawiła życia trójki z szóstki własnych potomków. Pozostałe przy życiu maluchy Nocniacy zdecydowali się zabrać do obozu, pomimo brązowego futerka dwójki z nich.
Czy Klan Nocy zaakceptuje nowych, małych członków? Co oznaczają ciągłe ataki włóczęgów? I czy śluby wojowników pozwolą na utrzymanie wysokich morali w klanie?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Miot w Klanie Wilka!
(dwa wolne miejsca!)
Miot w Klanie Wilka!
(trzy wolne miejsca!)
Miot w Klanie Nocy!
(trzy wolne miejsca!)
Miot u Pieszczochów!
(dwa wolne miejsca!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz