Znów ten zapach. Ten, co wcześniej. Kojarzył się on Malutkiej z delikatnym przytuleniem i kolorem złota. Próbowała sobie przypomnieć, czemu był on jej znajomi.
— Dwunożni wrócili! — wykrzyknęła Nala. Wtedy do białej koteczki dotarło, skąd zna tę woń. Młoda żółtowłosa wyprostowana! Tak, to był jej zapach! To jej głos dobiegał zza siatki!
— Zawołaj mamę! — miauknęła Malutka podekscytowana, a sama podbiegła do drzwi.
Po chwili dwunożni weszli do środka. Młoda jasnowłosa była z nimi! Nigdzie jednak nie widziała drugiego młodego. Wyprostowanych było mniej niż poprzednio.
— Przyszła tylko rodzina Malutkiej — miauknęła zmartwiona Luna.
— Co? A ja? A co ze mną?! Mamo?!? — zaczęła panikować Nala.
— Miałam przeczucie, że coś jest nie tak. Wcześniej przyszło zbyt wielu dwunożnych na jedno gniazdo. To są dwa oddzielne rody — miauknęła mama.
— Jak to? — zdziwiła się Malutka. — Przecież młode ze sobą rozmawiały. Musiały się znać!
— A ty córeczko znałaś tego kota, do którego zagadałaś na badaniach? Nie trzeba się znać, aby ze sobą rozmawiać — westchnęła Luna.
Malutkiej zrobiło się bardzo nieprzyjemnie. Nie tak miało to wyglądać! I choć cieszyła się, że będzie wybrana, czuła nieznośny ucisk w żołądku. Wolała nie patrzeć na Nalę. Wiedziała, że siostra jest załamana.
Wzięła szybko małpkę, pożegnała się z mamą i z Nalą. Ta druga nie była jakoś bardzo smutna.
— Mnie też niedługo wezmą. Jestem już wybrana — zaznaczyła kotka. Malutka pokiwała głową. Oczywiście, że tak będzie!
Zrobiło jej się od razu trochę lżej na duchu i pozwoliła dwunożnym zapakować ją do transporteru. Przez kratki zajrzała jasnowłosa i uśmiechnęła się do białej koteczki. Malutka zamruczała i ziewnęła, bo podobno to było urocze. Później rzuciła szybkie spojrzenie na mamę i siostrę. Możliwe, że to był ostatni raz, kiedy je widziała.
Gdy leciała pudłem, zobaczyła drugiego młodego dwunożnego. Zatem Nala zostanie zabrana już za kilka uderzeń serca. Co za ulga, że jej siostra nie będzie musiała długo czekać.
Gdy przestała myśleć o rodzinie, dotarło do niej to, co właśnie się działo. Opuściła pomieszczenie! Tym razem na zawsze. Będzie poznawać świat! Wszystko będzie inne!
Na tę myśl na pysku Malutkiej zakwitł szeroki uśmiech. Już nie mogła się doczekać!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz