Jeszcze tego samego popołudnia stanęła w Grocie Pamięci, otoczona częścią klanu. Kątem oka widziała zmęczony, ale uradowany pysk Dryfujacego Fluorytu, jak i uśmiech Słonecznego Fragmentu oraz paru innych rówieśników. Odwróciła spojrzenie na Króliczą Gwiazdę.
Wyglądał marnie. Może plotki, o których uświadomił ją Słońce, miały na niego większy wpływ, niż by się spodziewała? Uniosła nieco kąciki pyszczka, wpatrując się w jego zmrużone oczy. Tak jak myślała; wystarczyło tylko nieco popchnąć sprawy we właściwym kierunku, aby wszystko zaczęło się sypać. Ziarenko po ziarenku, aż z klanu pozostanie jedynie szkielet.
Jednak, teraz nie o tym. Zaraz będzie o krok bliżej ku odzyskaniu wolności.
— Ja, Królicza Gwiazda, przywódca Klanu Burzy, wzywam moich walecznych przodków, aby spojrzeli na tę uczennicę. Trenowała pilnie, aby poznać zasady waszego szlachetnego kodeksu. Polecam ją wam jako kolejnego wojownika — głos lidera był donośny, odbijajac się echem od kamiennych ścian, lecz monotonny. — Wielenia Łapo, czy przysięgasz przestrzegać kodeksu wojownika i chronić swój klan nawet za cenę życia?
Wyprostowała się, unosząc podbródek do góry, jednak jej oczy wywinęły się figlarnie. Kodeksy, waleczni przodkowie... Czego ona to dla cioci nie zrobi.
— Przysięgam.
— Mocą Klanu Gwiazdy nadaję ci imię wojowniczki. Wielenia Łapo, od tej pory będziesz znana jako Wieleni Szlak. Klan Gwiazdy ceni twój spokój i determinację, oraz wita cię jako nowego wojownika Klanu Burzy.
Nie skupiła się za bardzo na nosie lidera, który spoczął na jej czole; ona sama z lekkim opóźnieniem opuściła pysk na jego bark. Szlak... Wieleni Szlak. Ile jeszcze sztucznych, fałszywych imion będzie jej dane przyjąć? Ile takich szlaków, przepełnionych kłamstwami, na nią czeka?
Już parę momentów później brązowy, rdzawy odcisk jej łapy widniał na ścianie, pomiędzy dziesiątkami podobnych - podobnych, ale jednach innych. Cudzych. Wzięła głęboki oddech. Teraz już na dobre była jedną z nich.
[Test wojownika, 345 słów]
[przyznano 7%]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz