— Widzę, że masz talent we wchodzenie mi pod nogi — zaśmiała się i zerknęła na Rezedową Łapę, który właśnie zmierzał w ich kierunku. — Może zechcesz się zabrać z nami znów na trening? Przydadzą się kolejne łapy do polowania. Poniesiesz nam zwierzynę, prawda?
Fląderka zerknęła niepewnie na jej brata, który podejrzliwie mrużył oczy w jej kierunku. Uczeń wyglądał, jakby chciał zagrozić czekoladowej, jednak pod czujnym spojrzeniem Trzcinowego Szmeru, odwrócił wzrok.
— Więc jak? — dopytała.
— Umm… No nie wiem, czy mogę…
— A chcesz? Tylko odpowiedz, tak szczerze.
— Tak, Pani Trzcinowy Szmerze.
To właśnie chciała usłyszeć. Ogonem nakazała młodszym wymarsz z obozu i skierowała się z nimi w kierunku Brzozowego Zagajnika. Musieli przepłynąć rzekę, jednak Fląderka nie umiała pływać. Pomagając kotce i tłumacząc jej podstawy, udało im się dopłynąć na drugi brzeg.
Napięcie między Rezedową Łapą a Fląderką było wyczuwalne w powietrzu, jednak sama nie wiedziała, jak temu zaprzestać. Cieszyła się jedynie, że jej uczeń nie był na tyle głupi, by narzekać na głos i podważać jej decyzje. Nie chciałaby słuchać zbędnego paplania.
Dotarli w końcu do dobrego miejsca na polowanie. Znajdowali się w środku lasku, gdzie Rezedowa Łapa nie mógł łowić ryb. Musiał się wysilić i postarać się złapać jakiegoś gryzonia albo ptaka, na co miała wielką nadzieję.
— Pójdziecie razem w gęstwinę i postaracie się zapolować. Rezedowa Łapo, jeśli uważałeś na ostatnim patrolu łowieckim, to powinieneś wiedzieć, jak się zachować w lesie. Może w końcu upolujesz coś innego oprócz uklejki. Fląderka pomoże ci w szukaniu zwierzyny, a ja będę was śledzić, więc w razie zagrożenia wam pomogę — przedstawiła swój plan działania. Przeniosła wzrok po zmieszanych minach kotów, jednak żadne nie protestowało. — Gotowi?
< Fląderko? Zechcesz zapolować z bratem? 🐟🏫🎓>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz