Nigdy nie lubiła się z siostrą, można wręcz powiedzieć, że nienawidziła ją do tego stopnia, że życzyła jej śmierci. Oddanie przez matkę, znalezienie się w klanie nocy bez rodziny i nikogo bliskiego... o wszystko obwiniała właśnie Sasankowy Płatek. A jednak... kiedy siostra opowiadała jej ze łzami w oczach, że nie pamięta, co stało się z jej synkiem, Jelonkiem, poczuła ukłucie żalu i współczucia. Jakaś jej część chciała przytulić siostrę, powiedzieć, że wszystko będzie dobrze, zdobyła się jednak tylko na ciche warknięcie pod nosem.
Długo myślała nad tym, żeby podpieprzyć drugą bengalkę liderowi, jednakże ostatecznie tego nie zrobiła. Wiedziała, że sama święta nie jest. Po śmierci Żytniego Pola co raz częściej uciekała myślami w stronę Konopi, która zapewne gdzieś tam siedziała. Ile by dała, żeby znów się w nią wtulić... Westchnęła, kładąc łeb na łapach. Nie rozumiała swoich uczuć, najpierw jej wielka miłość do lisiaczki, później przeszło jej po poznaniu Żyta a teraz? Uczucie do szylkretowej kupy futra ponownie wróciło. Może nigdy nie kochała burej naprawdę? Może udawała albo było to tylko zauroczenie?
Wojowniczka przymknęła ślepia, chcąc odpocząć chociaż pięć uderzeń serca. Treningi z Chrobotkiem dawały jej nieźle w kość a jak na złość, jej uczennica nie robiła postępów. A czas mijał. Czuła przez to cholerną frustrację i presję, jej pierwszy uczeń wrócił do swoich z czego bardzo się cieszyła, jednak była zła, że nie zdążyła go wyszkolić na wojownika. Później był Imbirowy Korzeń, który chłonął wiedzę jak gąbka, tęskniła za tym pierdem, chcąc czy nie - bardzo się z nim związała. Teraz miała pod opieką córkę swojego przyjaciela, którego już nie było na świecie. Chrobotek była naprawdę pojętną uczennicą, jednakże rozpraszała się na każdym kroku, dlatego tak wolno robiła postępy.
— N-nie widziałaś Jelonka? — podniosła się z niezadowolonym pomrukiem, spoglądając na Sasankę.
— Znowu zapomniałaś? Odszedł, dołączył do klanu burzy — wycedziła szeptem przez zęby, jeszcze tego brakowało, żeby jakieś zawszone szczury zaczęły plotkować. Widząc łzy w oczach siostry, zagryzła dolną wargę. Była chujowa w pocieszaniu — Ej no, nie becz, pewnie jest szczęśliwy tam, gdzie żyje — mruknęła średnio wyraźnie.
— J-ja w-wiem... a-ale... T-tęsknię — kotka pociągnęła nosem — C-co jeśli o-o n-nim zapom-mnę? — Zbożowy Kłos zamilkła na dłuższą chwilę. Nie rozumiała w pełni rozpaczy siostry, jednak mogła sobie wyobrazić swoją reakcję, gdyby któreś z jej dzieciaków odwaliło taki numer. Co prawda zarówno Borówka jak i Zboże wkurwiali ją niemiłosiernie i byli symbolem największej wtopy w jej życiu, to jednak na swój popieprzony sposób, kochała ich.
— Nie zapomnisz, obiecuję — zapewniła ją. Niebieska popatrzyła na wojowniczkę, ocierając łzy z mordki, po czym wtuliła się w jej krótkie futerko. Dymna zamarła, jednak pozwoliła jej się przytulić, nawet otuliła ją swoim chuderlawym ogonem.
Właściwie to... miała wyrzuty sumienia. To jak ją obwiniała o wszystko, jak poniżała... Dobrze wiedziała, że decyzja Pliszki nie była winą Sasanki. Najwidoczniej ich matka uznała, że jest do dupy w zajmowaniu się kociakami, więc oddała je tatuśkowi. No a że tatusiek to cielok i je zgubił, to też inna historia.
— Hej... Sasanko — zaczęła niemrawo, mając ochotę strzelić sobie w pysk — Ja... Wiesz, przepraszam za wszystko — wydusiła z siebie — Naprawdę przepraszam. Tak zupełnie szczerze. Mogłybyśmy się pogodzić? Wiem, że zachowywałam się jak paskudna wronia strawa, jednak chciałabym naprawić swój błąd — zakończyła, wlepiając czekoladowe oczyska w siostrę. Ta uśmiechnęła się szeroko.
— Oczywiście! — nie spodziewała się takiego entuzjazmu. Miała jednak świadomość, że problemy z pamięcią bengalki skutecznie ułatwiły ich pogodzenie. Pewnie nie pamiętała większości okropnych rzeczy, które jej zrobiła.
Zboże nic już nie odpowiedziała, po prostu pozwoliła siostrze dalej wtulać się w jej futro, zaś na mordce wojowniczki zagościł łagodny uśmiech.
Dobrze było się pogodzić.
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Po śmierci Różanej Przełęczy, Sójczy Szczyt wybrała się do Księżycowej Sadzawki wraz z Rumiankowym Zaćmieniem. Towarzyszyć im miała również Margaretkowy Zmierzch, która dołączyła do nich po czasie. Jakie więc było zaskoczenie, gdy ta wróciła niezwykle szybko cała zdyszana, próbując skleić jakieś sensowne zdanie. Z całości można było wywnioskować, że kotka widziała, jak Niknące Widmo zabił Sójczy Szczyt oraz Rumiankowe Zaćmienie. W obozie została przygotowana więc zasadzka na dymnego kocura, który nie spodziewał się dziur w swoim planie. Na Widmie miała zostać wykonana egzekucja, jednak kocur korzystając z sytuacji zdołał zabić stojącą nieopodal Iskrzącą Burzę, chwilę potem samemu ginąc z łap Lwiej Paszczy, Szepczącej Pustki oraz Gradowego Sztormu, z czego pierwszą z wymienionych również nieszczęśliwie dosięgły pazury Widma. Klan Burzy uszczuplił się tego dnia o szóstkę kotów.W Klanie Klifu
Plotki w Klanie Klifu mimo upływu czasu wciąż się rozprzestrzeniają. Srokoszowa Gwiazda stracił zaufanie części swoich wojowników, którzy oskarżają go o zbrodnie przeciwko Klanowi Gwiazdy i bycie powodem rzekomego gniewu przodków. Złość i strach podsycane są przez Judaszowcowy Pocałunek, głoszącego słowo Gwiezdnych, i Czereśniową Gałązkę, która jako pierwsza uznała przywódcę za powód wszystkich spotykających Klan Klifu katastrof. Srokoszowa Gwiazda - być może ze strachu przed dojściem Judaszowca do władzy - zakazał wybierania nowych radnych, skupiając całą władzę w swoich łapach. Dodatkowo w okolicy Złotych Kłosów pojawili się budujący coś Dwunożni, którzy swoimi hałasami odstraszają zwierzynę.W Klanie Nocy
Świat żywych w końcu opuszcza obarczony klątwą Błotnistej Plamy Czapli Taniec. Po księżycach spędzonych w agonii, której nawet najsilniejsze zioła nie były mu w stanie oszczędzić, ginie z łap własnego męża - Wodnikowego Wzgórza, który został przez niego zaatakowany podczas jednego z napadów agresji. Wojownik staje się przygnębiony, jednak nadal wypełnia swoje obowiązki jako członek Klanu Nocy, a także ojciec dla ich maleńkiego synka - Siwka. Kocurek został im podarowany przez rodzącą na granicy samotniczkę, która w zamian za udzieloną jej pomoc, oddała swego pierworodnego w łapy obcych. W opiece nad nim pomaga Mżawka, młodziutka karmicielka, która nie tak dawno wstąpiła w szeregi Klanu Nocy, wraz z dwójką potomków - Ikrą oraz Kijanką. Po tym wydarzeniu, na Srebrną Skórkę odchodzi także starsza Mrówczy Kopiec i medyczka, Strzyżykowy Promyk, której miejsce w lecznicy zajmuje Różana Woń. W międzyczasie, na prośbę Wieczornej Gwiazdy, nowej liderki Klanu Wilka, Srocza Gwiazda udziela im pomocy, wyznaczając nieduży skrawek terenu na ich nowy obóz, w którym mieszkać mogą do czasu, aż z ich lasu nie znikną kłusownicy. Wyprowadzka następuje jednak dopiero po kilku księżycach, podczas których wielu wojowników zdążyło pokręcić nosem na swoich niewdzięcznych sąsiadów.W Klanie Wilka
Po terenach zaczynają w dużych ilościach wałęsać się ludzie, którzy wraz ze swoją sforą, coraz pewniej poruszają się po wilczackich lasach. Dochodzi do ataku psów. Ich pierwszą ofiarą padł Wroni Trans, jednak już wkrótce, do grona zgładzonych przez intruzów wojowników, dołącza także sam Błękitna Gwiazda, który został śmiertelnie postrzelony podczas patrolu, w którym towarzyszyła mu Płonąca Dusza i Gronostajowy Taniec. Po przekazaniu wieści klanowi, w obozie panuje chaos. Wojownikom nie pozostaje dużo możliwości. Zgodnie z tradycją, Wieczorna Mara przyjmuje pozycję liderki i zmienia imię na Wieczorną Gwiazdę. Podczas kolejnych prób ustalenia, jak duży problem stanowią panoszący się kłusownicy, giną jeszcze dwa koty - Koszmarny Omen i Zapomniany Pocałunek. Zapada werdykt ostateczny. Po tym, jak grupa wysłanników powróciła z Klanu Nocy, przekazując wieść, iż Srocza Gwiazda zgodziła się udzielić wilczakom pomocy, cały klan przenosi się do małego lasku niedaleko Kolorowej Łąki, który stanowić ma ich nowy obóz. Następne księżyce spędzają na przydzielonym im skrawku terenu, stale wysyłając patrole, mające sprawdzać sytuację na zajętych przez dwunożnych terenach. W międzyczasie umiera najstarsza członkini Klanu Wilka, a jednocześnie była liderka - Stokrotkowa Polana, która zgodnie ze swą prośbą odprowadzona została w okolice grobu jej córki, Szakalej Gwiazdy. W końcu, jeden z patroli wraca z radosną nowiną - wraz z nastaniem Pory Nagich Drzew, dwunożni wynieśli się, pozostawiający po sobie jedynie zniszczone, zwietrzałe obozowisko. Wieczorna Gwiazda zarządza powrót.W Owocowym Lesie
Społeczność z bólem pożegnała Przebiśniega, który odszedł we śnie. Sytuacja nie wydawała się nadzwyczajna, dopóki rodzina zmarłego nie poszła go pochować. W trakcie kopania nagrobka zostali jednak odciągnięci hałasem z zewnątrz, a kiedy wrócili na miejsce… ciała ukochanego starszego już nie było! Po wszechobecnej panice i nieudanych poszukiwaniach kocura, Daglezjowa Igła zdecydowała się zabrać głos. Liderka ogłosiła, że wyznaczyła dwa patrole, jakie mają za zadanie odnaleźć siedlisko potwora, który dopuścił się kradzieży ciała nieboszczyka. Dowódcy patroli zostali odgórnie wyznaczeni, a reszta kotów zachęcana nagrodami do zgłoszenia się na ochotników członkostwa.Patrole poszukiwacze cały czas trwają, a ich uczestnicy znajdują coraz to dziwniejsze ślady na swoim terenie…
W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Znajdki w Klanie Nocy!
(brak wolnych miejsc!)
Miot w Owocowym Lesie!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
21 lutego 2021
Od Zbożowego Kłosu
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz