Koteczka zatrzymała swoją pielęgnację w połowie swojej łapy, zerkając
kątem oka na właściciela głosu ze wciąż wyciągniętym językiem. W głowie
odtworzyła sobie pytanie kociaka jeszcze kilka razy, po czym
zachichotała cicho, spoglądając na niego roziskrzonymi oczami.
— Nie dziękuję, poradzę sobie — mruknęła ciepło, ostatni raz pociągając językiem po odstającej na klatce piersiowej sierści.
Kocurek wpatrywał się w nią jak urzeczony tuż po tym, jak odpowiedziała mu na pytanie. Uznała to za co najmniej dziwne,
zwłaszcza że robił to od jakiegoś czasu. Pamiętała jeszcze, jak
Wierzbowe Serce przyprowadziła czarnego kocurka do obozu. Był z lekka
przestraszony, ale po jakimś czasie stał się chyba najbardziej
rozszalałym kociakiem zaraz po Gronostaj.
Od jakiegoś czasu wreszcie zyskała nieco odwagi, by rozmawiać ze swoimi
siostrzeńcami, więc od tamtego momentu otworzyła się furtka do reszty
maluchów. Chociaż Skoczek nie był już takim maluchem, jakim był
wcześniej. Był o wiele wyższy, lecz nie na tyle, by mógł ją jeszcze
przewyższyć.
Wojowniczka mruknęła cicho rozczulona, ostatni raz
pociągając językiem po łapie. Odwróciła się w jego kierunku, siadając
naprzeciwko niego.
— Witaj Skoczku — zawołała wesoło, liżąc go lekko za uchem — C-
Nie zdążyła jednak zadać zaplanowanego pytania, gdyż kocurek z cichym piskiem uciekł do żłobka, nie oglądając się za siebie.
Wojowniczka stała jak wmurowana, zastanawiając się, co takiego się stało. Zrobiła coś źle?
Dwa
księżyce później Skoczek został Skoczną Łapą, dodatkowo uczniem
Czarnego Potoku! Kotka nie szczędziła słów, gratulując partnerowi
ucznia, a samemu Skoczkowi gratulując mentora. W pierwszym momencie
sądziła, że kocurek jest strasznie niezadowolony z wyboru lidera. Jednak
chwilę później po wypowiedzianych przez nią słowach Skoczek uradowany
skakał wokół niej i Czarnego Potoku.
Potem już było coraz dziwniej.
Uczeń nie dawał mentorowi spokoju, czepiał się o najróżniejsze rzeczy. Co więcej, gdy Wschodzik
dostała za uczennicę Gronostajową Łapę, Skoczna Łapa stał się strasznie
namolny. Koteczka nie potrafiła tego zrozumieć, a próbowała wyszukać
tego przyczyny przez bardzo długi czas.
Miała pewne podejrzenia, gdy
uczeń zaczął do niej zagadywać i popisywać się przed nią. Mógł jeszcze
robić to, by przypodobać się Gronostaj, ale zazwyczaj traktowali się na
poziomie przyjacielskim.
Największe zdziwienie nastąpiło jednak wtedy, gdy ni stąd niż owąd, tuż po tym, jak ona i Czarny Potok zostali parą, Skoczna Łapa ich przeprosił.
Kotka
puknęła się w czoło łapą, gdy poukładała sobie wszystko do kupy. Uczeń
się po prostu zakochał! Czemu tylko akurat w niej? Co takiego się stało,
że wybrał starszą od niego wojowniczkę jako zauroczenie, zamiast Zguby,
Północy lub Gronostaj?
Minęło kilka księżyców od tamtej chwili. Parę wschodów słońca temu, na zgromadzeniu szylkretka
przyuważyła, gdy Skoczek znalazł sobie kilka uczniów z innych klanów do
rozmowy. Wyraźnie widziała, że kocurek zaczął zachowywać się całkiem
inaczej. Czarny Potok skarżył jej się, że czarny kocur myślami czasem
ucieka gdzieś daleko od treningu. Raz mu się wywrócił w trakcie
polowania, to innym razem prawie wpadł na drzewo lub spadł ze skały.
„Wschodząca Falo, proszę... Pomóż mi z nim, nie potrafię z niego nic wyciągnąć”.
Z
taką prośbą od Czarnego Potoku, wędrowała właśnie do legowiska uczniów.
Skoczna Łapa siedział akurat przy wyjściu, obserwując koty dookoła. Gdy
zauważył Wschodzącą Falę, która szła w jego stronę, w pierwszym
momencie otworzył szeroko oczy. Potem szybko odwrócił wzrok, ewidentnie
próbując ignorować podchodzącą kotkę.
— Cześć Skoczna Łapo! — zawołała kotka wesoło — I co, jak się czujesz po swoim pierwszym zgromadzeniu?
<Skoczu? Wybacz za gniota, ale nie potrafiłam nic wyskrobać ;__;>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Znajdki w Klanie Klifu!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Burzy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz