Moment, moment, stop, powoli.
Niech ktoś mu to wszystko wytłumaczy, jak kociakowi, bo biedaczek zgubił się na początku pierwszego zdania, wypowiedzianego przez łaciatą. I jak to on jest TYLKO spoko? On jest przecie najcudowniejszą istotą, jaka chodziła po tej ziemi. Cóż za zniewaga. nie tylko ta część wiadomości przykuła jednak jego uwagę. Ciąża? Czereśnia jest w ciąży? I co jest z Sarną?
Najbardziej jednak w oczy rzuciła mu się cała Czereśnia. Ostatni raz widział swoją ukochaną kuzynkę, jak miała może dwa księżyce i była taką uroczą, śliczną kuleczką, którą trzeba było chronić. Ile księżyców miała dzisiaj? Dwadzieścia? Była o wiele wyższa, chociaż wciąż niższa, niż on. Pysk nabrał poważniejszych rys, a łapy i tulów przybrały zgrabne, kobiece kształty. Zielone oczy nadal były tak żywe, jak za kociaka, a długie futro bardzo zadbane.
Ona... wyroślała.
Stała się kocicą.
Ba, bez wątpienia była teraz wojowniczką.
Piękną, silną wojowniczką.
— Poczekaj, po kolei — powiedział Srebrny, odruchowo wręcz stając przed Żwirką, aby w razie w ją zasłonić. Po ostatniej akcji Małego Synka nie chciał, aby jakikolwiek okruch jego przeszłości znowu spróbował skrzywdzić ukochaną przyjaciółkę. Szczególnie, że była brzemienna. — Zacznijmy może od tego, co tutaj robisz, dobrze?
Żwirowa Ścieżka wylazła zza jego pleców, jakby chcąc dać białej masie do zrozumienia, że nie potrzebuje jego ochrony. Srebrny jedynie przewrócił oczami, widząc to.
— Przyszłam cię zobaczyć — powiedziała, już spokojniej, kotka. Z niemałym zirytowaniem obserwowała poczynania Srebrnego. Czemu Czereśnia miałaby zaatakować tę kotkę? Przecież sama była w ciąży. — Nie zamierzam cię skłaniać do powrotu, ani nic w tym stylu. Chciałam tylko wiedzieć, że wszystko u ciebie w porządku.
Srebrne poroże uśmiechnął się ciepło, słysząc to.
— W takim razie cieszę się, że tu jesteś — odparł, rozluźniając mięśnie — to moja dobra przyjaciółka, Żwirowa Ścieżka. Zajęła się mną, kiedy tutaj przybyłem — powiedział, wskazując na dymną kotkę.
— No wiesz ty co, braciszku, jestem urażona — bąknęła kocica, z grobową miną. Srebrny machnął na to ogonem.
— Żwirowa Ścieżko, to jest Czereśnia, moja kuzynka — kontynuował. Jakieś tam formułki jednak obowiązywały.
— Cześć — Żwiru uśmiechnęła się miło do przybyszki. Wyglądała chyba na jedyną normalną przedstawicielkę rodziny Srebrnego, patrząc na to, że poprzednia trójka albo groziła podbiciem klanu, albo próbowała zadupić jego przyjaciół, a ta tylko powiedziała, że chce go zobaczyć.
Srebrny przez moment patrzył niepewnie na cioteczną siostrę.
— Mmmm, zjesz coś? — zapytał — Pewnie długo podróżowałaś...
Żwirowa Ścieżka odchrząknęła.
— Lepiej, aby Jagodowa Gwiazda się o tym nie dowiedział — spojrzała krótko na Czereśnię. Sama była ciężarna, więc domyślała się, że kocica potrzebuje czegoś do zjedzenia. Wiedziała jednak, że ich lider solidnie by ich zbeształ, dowiedziawszy się o takiej sytuacji. — Może Srebrny poleci szybko nad rzekę i coś upoluje, a my tutaj poczekamy? — zaproponowała. Czereśnia spojrzała na kuzyna.
— R-ryba? Proponujecie mi rybę?
Srebrny zaśmiał się, widząc jej zdziwioną reakcję. W Klanie Lisa trudno było o takie smakołyki, ba, na pewno w życiu żadnej nie jadła. Kocur poczuł ogromną satysfakcję, na myśl, że to właśnie on pokaże jej to oślizgłe królestwo słonego, pysznego smaku. Czyż teraz nie jest świetny?
— Oczywiście, że tak! — wyszczerzył szeroko ząbki — daj mi chwilę, a twoje kubki smakowe zwariują — obiecał, aby po chwili odbiec. Miał nadzieję, że to nie jest zły pomysł, aby zostawić je same.
<Czereśnio? :3>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Na skutek pożaru oraz spisku, który miał miejsce w szeregach Burzaków, doszło do zamachu na poprzedniego lidera oraz objęcie rządów przez jego syna, Zawodzącą Gwiazdę. Grupa spiskowców, wśród których odkryto Tańcujące Pierze, Gradobijącego Ciernia, Rudzikowe Skrzydełko, Zwiewny Mak oraz Dzikiego Berberysa, została ukarana według głosu publiczności. Jednak wydanie wyroku nie równało się z powrotem do normalnego trybu życia – klan musiał zmierzyć się ze stratą domu, bliskich, jak i terenów, na których mogli polować. Nie zostanie zapomniana pomocna łapa, którą w stronę Burzaków wyciągnęła władza Owocowego Lasu, zacieśniając tym sojusz. Tymczasowy obóz w Grocie Pamięci zamienił się w przeszukiwanie pobliskich tuneli, wybieranie jaskiń odpowiednich na legowiska, żmudne zbieranie materiałów ze starego obozu… Jednak, mimo trudności i łap pełnych roboty, Klan Burzy z powrotem staje na nogi.W Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Nie brakuje intrygujących zdarzeń. Liderka, Mandarynkowa Gwiazda stworzyła nową rolę działającą u boku Rodu - Namiestników, do której włączyła Trzcinowy Szmer, Żmijowcową Wić, Nurową Łapę i Łabędzią Łapę. Niedługo później Nocniaków nawiedziła całkiem znajoma Borsuczyca, niosąc w pysku zakrwawione ciało jednej z członkiń klanu - Świteziankowego Jeziora. Obca przekazała wojownikom, iż ktoś zaatakował kota, którego przyniosła. Niedługo później wyruszyła grupa ochotników, którzy wybyli by odnaleźć mordercę, korzystając ze wskazówek drapieżnika. Grupa poszukiwawcza nie znalazła wspomnianego kota, jednak natrafili na czekoladową, nadzwyczaj wulgarną samotniczkę.Nikt nie spodziewał się tego, co nastąpiło później. Oprócz oplucia wojowników bluzgami, kotka zaczęła przedwcześnie rodzić. Zdezorientowani wojownicy, choć z początku zagubieni, zdecydowali się na pomoc agresorce. Pierzasta Kołysanka, jedyna z zebranych, która posiadała wiedzę medyczną, próbowała kierować całym przedsięwzięciem, jednak nawet ona nie mogła przewidzieć, czego dopuści się samotniczka. W akcie szału, wiedząc, że zaraz zginie, zdecydowała się zabrać ze sobą własne kocięta, nie chcąc pozwolić na ich przejęcie przez Klan Nocy. Przed swoją śmiercią pozbawiła życia trójki z szóstki własnych potomków. Pozostałe przy życiu maluchy Nocniacy zdecydowali się zabrać do obozu, pomimo brązowego futerka dwójki z nich.
Czy Klan Nocy zaakceptuje nowych, małych członków? Co oznaczają ciągłe ataki włóczęgów? I czy śluby wojowników pozwolą na utrzymanie wysokich morali w klanie?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Miot w Klanie Wilka!
(dwa wolne miejsca!)
Miot w Klanie Wilka!
(trzy wolne miejsca!)
Miot w Klanie Nocy!
(trzy wolne miejsca!)
Miot u Pieszczochów!
(dwa wolne miejsca!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz