Odkąd tylko otworzył żółte ślepka, świat wydał mu się wielkim miejscem. Maluch nauczył się chodzić i mówić, przez co popiskiwania dochodzące ze żłobka, nabrały przynajmniej brzmienia. Dalej był małą fasolką, tulącą się do mamusi i pijącą pyszny mleczny pokarm. Jego umysł też opierał się na kocięcych sprawach, jakimi cieszyły się jedynie zabawki i jak najlepsze miejsce przy rodzicielce.
Orzełek wyjrzał zza swojej kryjówki, czyli grzbietu mamy, by wzrok utkwił w ulubionym kawałku mchu. Podkradł się w jego stronę, trzymając wysoko ogonek i skacząc prosto na zabawkę. Przycisnął ją do ziemi, z rozbawieniem i radością.
- A mas! - pisnął. - Mamo! Upolofalem mys!
Odwrócił się dumny z siebie do Szyszki. Czarnulka posłała mu czułe spojrzenie. Leżała na ich rodzinnym mchu, na chwilę przerywając mycie Bielik. Daglezja i Płomykówka bawiły się w oddali, a Głóg ucinał sobie drzemkę. Skupiła jednak swoją uwagę na kocurku. Bardzo go ten fakt ucieszył i dodał mu więcej determinacji, by następnym razem upolować nornicę.
- Brawo, Orzełku! - zamruczała radośnie.
Mamusia wróciła do czyszczenia futerka jego siostrzyczki, więc Orzełek musiał znaleźć sobie nowy cel. Niebieski rozejrzał się po żłobku. Jego ślepia natrafiły na kolejne zabawki. Patyki, liście, szyszki, kasztany, piórka. Dużo ich było, więc kociakom nigdy nie brało niczego. Machnął wesoło ogonkiem. Może potem poprosi siostrzyczki i braciszka, żeby urządzili zawody w budowaniu szałasu? Ten pomysł tak mu się spodobał, że zamruczał.
Ruszył w tamtą stronę, lecz akurat ktoś wszedł przez świetlisty tunel. Kocurek zwrócił uwagę na Gruszę. Jedno z kociąt cioci Perły. Zdążył poznać ich imiona, w końcu mieszkali razem w kociarni. Kocurkowi nie towarzyszyła wyjątkowo Jabłonka.
- Masz. - rzucił w stronę Orzełka czymś dziwnym.
Syn Szyszki cofnął się o krok do tyłu, przyglądając się prezentowi. Szare coś leżało przy jego łapkach, jeszcze ciepłe i z wywieszonym języczkiem. Westchnął smutno. To nie nowa zabawka, tylko myszka. Mama często je jadła. Mówiła, że w Porze Nagich Drzew jest tak zimno, że ciężko o zwierzynę, ale kocurek nie przekonał się jeszcze o tym chłodzie, ukryty w ciepłym żłobku.
- Sa-saniose mamie. - obiecał.
Kociak Perły nie odpowiedział. Był tak cichy, że bez słowa odszedł, zwijając się w kłębek przy karmicielce. Wkrótce do żłobka wleciała jego siostra. Orzełek chwycił myszkę za ogon, siłując się z nią, by przynieść ją bliżej mamy. Ta spojrzała na zwierzynę z zadowoleniem i ledwo widocznym dla kociaka zmęczeniem.
- Ten koculek jest cicy. - poskarżył maluch, kładąc się przy mamie.
Wtulił się w jej pachnące mlekiem futro, od razu czując się bezpiecznym. Przy okazji zgłodniał. Przycisnął się bliżej, rozpoczynając jedzenie posiłku i ugniatając brzuch kocicy swoimi małymi łapkami.
- Nie szkodzi. To dobry kociak. - miauknęła, zanurzając kiełki w posiłku. Przełknęła prędko pierwszy kęs. - Będzie odpowiednim uczniem. Wkrótce żłobek zostanie jedynie dla ciebie i twojego rodzeństwa, gdy oni staną się uczniami.
- Uceniami? - oderwał się od posiłku.
Jego pyszczek był w mleku, więc czarna kotka rozpoczęła czyszczenie potomka.
- Uczniowie trenują, żeby zostać wojownikami. Czyli przyszłością Owocowego Lasu. Wojownicy polują i patrolują, żebyśmy mogli cieszyć się spokojem i dobrobytem.
- Tes bede ucniem? - dopytał.
Zamruczał polizany po łebku.
- Gdy będziesz starszy. - miauknęła. - Poza wojownikami są jeszcze starsi, medycy, zastępca i lider. U nas jest jeden starszy, Pędrak. Wkrótce go poznacie. Medycy natomiast zajmującą się leczeniem, zbieraniem ziół i ogólną opieką nad zdrowiem pobratymców.
- A sastem... cos... i lidel?
- Zadaniem zastępcy i lidera jest opieka nad klanem. Lider sprawuje władzę, natomiast zastępca po jego śmierci sam się takim stanie. - uśmiechnęła się. - Naszą zastępczynią jest Nostalgia, twoja ciocia. Ja jestem liderką.
Oczy Orzełka stały się większe z zaskoczenia.
- Wow. - pisnął.
Czyli był dość wysoko w hierarchii? Może dlatego zawsze cieszyli się większą uwagą i zabawkami? Musiał dłużej się nad tym zastanowić. Ziewnął szeroko, odsłaniając różowy języczek, następnie zwijając się w ciaśniejszą kulkę. Poczuł jak mama go wylizuje, przez co się uśmiechnął. Szybko zapadł do krainy kolorowych snów.
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Owocowym Lesie!
(brak wolnych miejsc!)
Miot w Klanie Burzy i Owocowym Lesie!
(trzy wolne miejsca!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz