Nerwy po ostatnim Zgromadzeniu, udzieliły się wszystkim wojownikom Klanu Burzy. Pobratymcy szeptali różne teorie i pomysły, co można zrobić z sytuacją panującą w Klanie Wilka. Większość podzielała zdanie Mokrej Gwiazdy, żeby się wycofać. Inni jednak uparcie twierdzili, że powinni korzystać z osłabienia wilczaków.
Jeżowa Ścieżka nie wtrącał się w te dyskusje. Był medykiem, nie obowiązywały go spory panujące między klanami. Cokolwiek miało się wydarzyć, leżało w łapach losu. Medyk skupił się jak zawsze na pomocy innym. Pora Nagich Drzew zmierzała ku końcowi. Na szczęście. Nie mógł się już doczekać wyprawy po zioła i ich segregacji. Praca z roślinami, była jego największą pasją, a przy okazji pracą. Chciał uzupełnić zapasy. W końcu nie wiadomo, kiedy komuś przytrafi się jakiś uraz bądź choróbsko.
Zapracowany medyk nawet nie zauważył, kiedy utracił resztę czasu dla siebie. Najważniejszy był klan. Jego zdrowie. Jego siły. Tego się trzymał uparcie. Klan i rodzina, byli dla niego najważniejsi.
Dlatego uwadze medyka nie umknęło, że po Zgromadzeniu Mokra Gwiazda, był jakiś osowiały. Może zbyt się zmęczył panującym tam hałasem, chaosem i zamieszaniem? Odbył ostrą dyskusje z zastępcami Iglastej Gwiazdy, dwójką burego rodzeństwa, skąd nie dziwił się stresowi, który teraz musiał odczuwać. Słyszał też, że uciął sobie drzemkę, ale ile z tego było prawdą?
Jeżowa Ścieżka po Zgromadzeniu, tak jak obiecał, odwiedził grób Bluszczowej Poświaty. Położył na nią jakiś zeschnięty kwiatek, przekazując pozdrowienia od Słonika, którego to miał okazję spotkać ponownie. Ulżyło mu, że Melodyjce dobrze się wiedzie. Była jednym z pierwszych kociąt, których poród odbierał. Obserwował jak dorasta i nie ukrywał, że ją lubił. Żałował, że ona i syn Koniczynki opuścili klan.
Wszedł do legowiska Mokrej Gwiazdy. Panowała tutaj nieprzyjemna duchota. Było jednak znacznie cieplej, niż na zewnątrz, w obozie pokrytym śniegiem. Medyk rozejrzał się po wnętrzu, trzymając w pysku zioło. Zauważył Mokrego leżącego na swoim posłaniu. Wyglądał jak cień samego siebie. Podszedł do niego powoli, kładąc mu przed pyskiem roślinę.
- Stres szkodzi zdrowiu, Mokry. - westchnął. - Zjedz to. Krwiściąg. Doda ci sił. Teraz, podczas zimy, bardzo ważna jest lepsza odporność. Zaraz wracam.
Jeżowa Ścieżka opuścił legowisko przywódcy. W kilku susach znalazł się przy stercie ze zdobyczą. Jako burzak miał zwinne łapy, zapewniające mu szybkość. Mimo śniegu z łatwością się poruszał. Chwycił w pysk nornicę, następnie zawracając z powrotem do lidera. Mokra Gwiazda zdążył już zjeść medykament. Jeżyk położył przed nim piszczkę.
- Zjedz. - miauknął, mrużąc oczy.
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Nie brakuje intrygujących zdarzeń. Liderka, Mandarynkowa Gwiazda stworzyła nową rolę działającą u boku Rodu - Namiestników, do której włączyła Trzcinowy Szmer, Żmijowcową Wić, Nurową Łapę i Łabędzią Łapę. Niedługo później Nocniaków nawiedziła całkiem znajoma Borsuczyca, niosąc w pysku zakrwawione ciało jednej z członkiń klanu - Świteziankowego Jeziora. Obca przekazała wojownikom, iż ktoś zaatakował kota, którego przyniosła. Niedługo później wyruszyła grupa ochotników, którzy wybyli by odnaleźć mordercę, korzystając ze wskazówek drapieżnika. Grupa poszukiwawcza nie znalazła wspomnianego kota, jednak natrafili na czekoladową, nadzwyczaj wulgarną samotniczkę.Nikt nie spodziewał się tego, co nastąpiło później. Oprócz oplucia wojowników bluzgami, kotka zaczęła przedwcześnie rodzić. Zdezorientowani wojownicy, choć z początku zagubieni, zdecydowali się na pomoc agresorce. Pierzasta Kołysanka, jedyna z zebranych, która posiadała wiedzę medyczną, próbowała kierować całym przedsięwzięciem, jednak nawet ona nie mogła przewidzieć, czego dopuści się samotniczka. W akcie szału, wiedząc, że zaraz zginie, zdecydowała się zabrać ze sobą własne kocięta, nie chcąc pozwolić na ich przejęcie przez Klan Nocy. Przed swoją śmiercią pozbawiła życia trójki z szóstki własnych potomków. Pozostałe przy życiu maluchy Nocniacy zdecydowali się zabrać do obozu, pomimo brązowego futerka dwójki z nich.
Czy Klan Nocy zaakceptuje nowych, małych członków? Co oznaczają ciągłe ataki włóczęgów? I czy śluby wojowników pozwolą na utrzymanie wysokich morali w klanie?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
15 października 2020
Od Jeżowej Ścieżki CD. Mokrej Gwiazdy
<Mokry? On ci nie odpuści>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz