— Spokojnie, to normalne, że się stresujesz. Zazwyczaj nikt nie dostaje tak wcześnie ucznia oprócz rodziny królewskiej, a my już jesteśmy przyzwyczajeni do presji od zawsze. Też się stresowałam, kiedy nagle zostałam nową mentorką mojej najlepszej przyjaciółki. Dasz radę. Wiem to, bo nie daję takiej szansy każdemu.
Wojownik uśmiechnął się.
— Naprawdę? Myślisz, że będę świetnym mentorem?
— O ile nie zgubisz swojej uczennicy od razu. Idź do niej. Ja mam dużo innej roboty. — Uśmiechnęła się, kiedy kocur w pośpiechu odbiegł gdzieś. Był taki pocieszny. Zupełnie jak kociak. Chwilę później podeszły do niej Biedronkowe Pole z Krewetkową Łapą.
— Algowa Struga powiedziała, żebyśmy pomogły w odbudowie obozu.
Zastępczyni skinęła głową na znak, że zrozumiała, po czym wydała im zadanie:
— Znajdźcie Rozpędzoną Łapę i Pluskający Potok. Widziałam ich tu gdzieś przed chwilą. Pozbierajcie łodygi, trzciny i gałęzie, żeby umocnić ściany legowiska medyka.
Obie kotki skinęły głową i odeszły w poszukiwaniu rudego i jego uczennicy. Ah jak dobrze było być zastępczynią. Mogła innym rozkazywać bez żadnych konsekwencji.
* * *
— Dzień Dobry Mandarynkowe Pióro. Masz jakieś wskazówki co do mojego następnego treningu?
Odwzajemniła przywitanie i odpowiedziała:
— Mówiłeś o tym, że Kropiatkowa Łapa jest za lekka, za słaba. Możesz zorganizować jej treningi siłowe. Na przykład, żeby pomogła wtaczać średnie kamienie do odbudowy obozu na wyspę. To też jest trening.
<Żmijowiec? Masz tipy od Mamdi>
EVENT KN: Wniesienie na wyspę kamieni, mających otaczać źródełko wody i wzmacniać jego ścianki, Odbudowa ścian lecznicy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz