Kuna zaczęła ugniatać mięciutki mech, który znajdował się pod jej łapkami. Rozrywek jej było brak, a chęć na zbieranie roślin była gdzieś daleko, głównie z powodu nieprzyjemnej pogody oraz niechęci do działania. Nie wiedziała, co ma robić w małym, ciasnym żłobku, to też wyciągnęła liść spod posłania. Roślinka straciła barwy oraz dawną gładkość, teraz powierzchnia listeczka była szorstka i chropowata. Dziwnie było pomyśleć, że przedmiot, który jeszcze parę wschodów słońca temu uważała za piękny, nagle stracił w jej oczach. Kotka zgniotła roślinkę, a następnie rozejrzała się po żłobku, poszukując nowej, aczkolwiek nie przynosiło to skutku. Wszystkie listki, które stanowiły ściany żłobka, były jakieś kruche oraz pozbawione koloru. Kotka dostrzegała również, że jest ich o wiele mniej niż w dniu jej przybycia.
— Nadchodzą wiatry zmian, Kuno — delikatny głos Kotewkowego Powiewu doleciał do małżowiny usznej koteczki. — Jeszcze trochę i będziesz mogła bawić się w śniegu.
— Śniegu? — to słowo zakołatało w głowie kociaka.
— Śnieg to biała pierzynka, która spada nieba — kotka zaczęła tłumaczyć z pasją iskrzącą w jej oczach. — Jest zimna, ale powinna ci się spodobać.
"Kuna zastrzygła uszami. Spodoba mi się... Oby" — pomyślała, a w jej głowie zaczęły kłębić się myśli na temat tego, jak dokładnie wygląda ten cały śnieg.
— Chcesz może posłuchać o klanowych rolach oraz zwyczajach? — piastunka ni stąd, ni zowąd miauknęła do koteczki.
— Już dość o nich słyszałam.
— Podsłuchiwałaś moją rozmowę z Czereśnią? — Parsknęła Kotewkowy Powiew.
Choć Kuna nie znalazła w jej głosie irytacji, to nie miała zamiaru przyznawać się do tego, że podsłuchiwała kotki, więc pokręciła szybko głową.
— No dobrze, więc jaką funkcje pełni przywódca klanu? — piastunka podeszła ją z innej strony.
Kuna już otworzyła pyszczek, by wytłumaczyć kotce wszystko to, co wie o tej funkcji, jednak w porę zrozumiała, że jest to podstęp, to też w grymasie zmrużyła oczy.
— Jesteś może głodna? — Kotewka zmieniła temat.
— Tak, jestem głodna — miauknęła, ciesząc się ze zmiany tematu.
Piastunka machnęła ogonem, chcąc przekazać koteczce, aby za nią podążała, a następnie ruszyła w stronę wyjścia z kociarni. Kuna wyminęła parę mszystych posłań, a następnie stanęła przy wyjściu ze żłobka.
— Idziesz? — miauknęła kocica. — Bo pójdę bez ciebie!
Lekki dreszczyk przeszedł po ciałku kotki, gdy ta w końcu zdecydowała się wyjść. Wiatr wiał dość mocno, ale warto było wystawić się na niego gdy stawką była tłusta rybka. Piastunka stąpała powoli po ziemi, pozwalając się wyprzedzić. Choć młoda koteczka z chęcią wybiegłaby na przód, to uznała, że byłoby to niegrzeczne w stosunku do kocicy. Piastunka dodreptała do sterty zwierzyny, która przepełniona była rybami. Każda z nich wyglądała inaczej — niektóre mierzyły mniej więcej długość ogona przeciętnego wojownika, inne zaś były króciutkie i niewielkie. Kuna zdecydowała się na jedyną dobrze znaną jej rybę, czyli ukleje. Chwyciła niewielkie stworzonko w pyszczek, czekając na moment, w którym Kotewkowy Powiew wybierze coś dla siebie.
— Kuno — miauknęła wyraźnie rozbawiona zachowaniem kocięcia piastunka. — Ja nie jestem głodna, naprawdę nie musisz.
Koteczka skinęła posłusznie główką, a następnie ruszyła w stronę żłobka, nie chcąc dłużej stać na zimnym, nieprzyjemnym wietrze.
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Wojna z Klanem Wilka i samotniczkami zakończyła się upokarzającą porażką. Klan Klifu stracił wielu wojowników – Miedziany Kieł, Jerzykową Werwę, Złotą Drogę oraz przywódczynię, Liściastą Gwiazdę. Nie obyło się również bez poważnych ran bitewnych, które odnieśli Źródlana Łuna, Promieniste Słońce i Jastrzębi Zew. Klan Wilka zajął teren Czarnych Gniazd i otaczającego je lasku, dołączając go do swojego terytorium. Klan Klifu z podkulonym ogonem wrócił do obozu, by pochować zmarłych, opatrzeć swoje rany i pogodzić się z gorzką świadomością zdrady – zarówno tej ze strony samotniczek, które obiecywały im sojusz, jak i członkini własnego Klanu, zabójczyni Zagubionego Obuwika i Melodyjnego Trelu, Zielonego Wzgórza. Klifiakom pozostaje czekać na decyzje ich nowego przywódcy, Judaszowcowej Gwiazdy. Kogo kocur mianuje swoim zastępcą? Co postanowi zrobić z Jagienką i Zielonym Wzgórzem, której bezpieczeństwa bez przerwy pilnuje Bożodrzewny Kaprys, gotowa rzucić się na każdego, kto podejdzie zbyt blisko?W Klanie Nocy
Ostatni czas nie okazał się zbyt łaskawy dla Nocniaków. Poza nowo odkrytymi terenami, którym wielu pozwoliły zapomnieć nieco o krwawej wojnie z samotnikami, przodkowie nie pobłogosławili ich niemalże niczym więcej. Niedługo bowiem po zakończeniu eksploracji tajemniczego obszaru, doszło do tragedii — Mątwia Łapa, jedna z księżniczek, padła ofiarą morderstwa, którego sprawcy jak na razie nie odkryto. Pośmiertnie została odznaczona za swoje zasługi, otrzymując miano Mątwiego Marzenia. Nie złagodziło to jednak bólu jej bliskich po stracie młodej kotki. Nie mieli zresztą czasu uporać się z żałobą, bo zaledwie kilka wschodów słońca po tym przykrym wydarzeniu, doszło do prawdziwej katastrofy — powodzi. Dotąd zaufany żywioł odwrócił się przeciw Klanowi Nocy, porywając ze sobą życie i zdrowie niejednego kota, jakby odbierając zapłatę za księżyce swej dobroci, którą się z nimi dzielił. Po poległych pozostały jedynie szczątki i pojedyncze pamiątki, których nie zdołały porwać fale przed obniżeniem się poziomu wód, w konsekwencji czego następnego ranka udało się trafić na wiele przykrych znalezisk. Pomimo ciężkiej, ponurej atmosfery żałoby, wpływającej na niemalże wszystkich Nocniaków, normalne życie musiało dalej toczyć się swoim naturalnym rytmem.Przeniesiono się więc do tymczasowego schronienia w lesie, gdzie uzupełniono zniszczone przez potop zapasy ziół oraz zwierzyny i zregenerowano siły. Następnie rozpoczęła się odbudowa poprzedniego obozu, która poszła dość sprawnie, dzięki ogromnemu zaangażowaniu i samozaparciu członków klanu — w pracach renowacyjnych pomagał bowiem niemalże każdy, od małego kocięcia aż po członków starszyzny. W konsekwencji tego, miejsce to podniosło się z ruin i wróciło do swojej dawnej świetności. Wciąż jednak pewne pozostałości katastrofy przypominają o niej Nocniakom, naruszając ich poczucie bezpieczeństwa. Zwłaszcza z krążącymi wśród kotów pogłoskami o tym, że powódź, która ich nawiedziła, nie była czymś przypadkowym — a zemstą rozchwianego żywiołu, mszczącego się na nich za śmierć członkini rodu. W obozie więc wciąż panuje niepokój, a nawet najmniejszy szmer sprawia, że każdy z wojowników machinalnie stroszy futro i wzmaga skupienie, obawiając się kolejnego zagrożenia.
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Dla owocniaków nadszedł trudny okres. Wszystko zaczęło się od śmierci wiekowej szamanki Świergot i jej partnerki, zastępczyni Gruszki. Za nią pociągnęły się śmierci liderki, rozpacz i tęsknota, które pociągnęła za sobą najmłodszą medyczkę, by skończyć na wybuchu epidemii zielonego kaszlu. Zmarło wiele kotów, jeszcze więcej wciąż walczy z chorobą, a pora nagich drzew tylko potęguje kryzys. Jeden z patroli miał niesamowite szczęście – natrafił na grupę wędrownych uzdrowicieli. Natychmiast wyraziła ona chęć pomocy. Derwisz, Jaskier i Jeżogłówka zostali tymczasowo przyjęci w progi Owocowego Lasu. Zamieszkują Upadłą Gwiazdę i dzielą się z tubylcami ziołami, pomocą, jak i również ciekawą wiedzą.W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Miot w Klanie Burzy!
(dwa wolne miejsca!)
Miot w Klanie Klifu!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Owocowym Lesie!
(dwa wolne miejsca!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz