Szła powoli tuż obok Pylistego Świtu. Błoto kleiło jej się do łap. Smętny korowód kotów Klanu Burzy miał już niedługo zakończyć wędrówkę; obóz, a w nim sylwetki może nieco przestraszonych, ale nieświadomych jeszcze prawdziwej tragedii kotów, było już dobrze widać. Świetlisty Potok wiedziałaby o tym, gdyby uporczywie nie wbijała wzroku w ziemię. Futra towarzyszy pokryte mokrym popiołem, którego deszczowe krople nie zmyły w całości, sylwetka przywódczyni wciąż osłabionej po utracie życia, a wreszcie ciało Konwaliowej Rzeki, zdeformowane i zwęglone przez płomienie - po co ktokolwiek miałby chcieć na to patrzeć?
Nie była z Konwalią blisko; ich relacje ograniczały się właściwie do absolutnego minimum narzuconego przez otoczenie (podobnie zresztą wyglądała większość relacji córki Rdzawego Ogona z kimkolwiek, ale to nie jest teraz najważniejsze). Niemniej jednak śmierć kotki - właściwie całej czwórki kotów - wstrząsnęła Świetlistą do głębi, nie ze względu na jakąkolwiek więź z ofiarami, a sposób jej wystąpienia. W jednej chwili koty spokojnie gawędziły ze swoimi znajomymi, z ciekawością przysłuchiwały się przemowom liderów, w drugiej natomiast leżały już martwe, a widok ich płonących ciał odbijał się w przerażonych oczach współklanowiczów rozpaczliwie starających się ratować siebie i bliskich przed ogniem. A kto był temu winny?
Pierwszy raz od dłuższego czasu podniosła głowę i skierowała spojrzenie na nocne niebo, na którym błyszczały gwiazdy Srebrnej Skóry, czyli dusze jej przodków. Kto wie, ile razy wpatrywała się w nie w trudnych chwilach, by dodać sobie otuchy? Ile razy myśl o opiekuńczych istnieniach, które polowały na tej ziemi długie księżyce przed tym, jak zaczęła to robić ona, dawała jej nadzieję na lepszy los? Ile razy z oddaniem wyrzekła się czegoś czy zrobiła coś, czego nie chciałaby w innym przypadku zrobić, jedynie przez wzgląd na Kodeks, którego reguły podyktowali przodkowie?
Odpowiedzi na te pytania nie przedstawiają jednak żadnej wartości, bo kiedy wzrok Świetlistego Potoku tej tragicznej nocy padł na migoczące dostojnie gwiazdy, przed oczami stawały jej tylko cztery przerażające błyski, przybywające na ziemię, by okrutnie odbierać życie.
To nie był Klan Gwiazdy, jaki znała. To nie mógł być ci sami przodkowie, którzy aż po ten dzień prowadził ją przez życie, pokazywał, co dobre, a co złe, trzymał ją w swojej opiece. To było coś innego, o wiele potworniejszego. I wyglądało na to, że właśnie tym czymś, o zgrozo, był Klan Gwiazdy, w którego wiarę wyznawała całe swoje dotychczasowe życie.
Poczuła się, jakby coś uwięzło jej w gardle; jakby szok, niedowierzanie, złość, cały ten mętlik ścisnął się w wielką gulę, której nie mogła przełknąć. Miała wrażenie, że zbudowana przez nią rzeczywistość, wszystkie jej wyobrażenia o otaczającym ją świecie, o samym jej życiu właśnie zostały brutalnie podeptane i wciśnięte w piach. Nie mogła znieść tych uczuć, a szczególnie wszechogarniającego poczucia zdrady, zdrady wszystkiego, w co dotąd wierzyła.
Ciche szurnięcie kazało jej wrócić do rzeczywistości. Spostrzegła, że od dobrych kilku, może kilkunastu uderzeń serca stoi nieruchomo ze wzrokiem wlepionym w gwiazdy, a Pylisty Świt, z którą wcześniej szła ramię w ramię, stoi ponad długość lisa przed nią i rzuca jej niepewne spojrzenie. Otrząsnęła się prędko i dogoniła koleżankę, skinięciem głowy informując, że wszystko jest okej, chociaż wcale nie było. Nie wymieniły ani słowa; żadna z nich nie lubiła się odzywać, kiedy nie było to konieczne.
Kiedy wchodziła do obozu w akompaniamencie pierwszych zaskoczonych okrzyków i lamentów, w jej głowie rozbrzmiewała jedna myśl, domagająca się odpowiedzi, której jednak kotka nie potrafiła znaleźć.
Jeśli ani Miejsce, Gdzie Brak Gwiazd, ani Klan Gwiazdy nie są dobre, rozmyślała Świetlisty Potok z rozpaczą, to kto jest?
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Znajdki w Klanie Klifu!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Burzy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz