— Me serce cierpi, jakby była w nim ostra cierń — odparł z teatralnym łamiącym się głosem. — Cóż ja zrobiłem, by sobie zasłużyć na taki okrutny los? — mówił srebrny, by wzbudzić w sercach publiczności lęk.
Był chory! Może nawet niewyleczalnie chory! Tutaj liczyło się naprawdę wiele… Może szczęście mu sprzyja i wyzdrowieje? Co on takiego zrobił, by tak marnie skończyć? Zranienie ogona? Tymczasowa ślepota? Licho skończył ten kocur o zdolności przybierania masek.
— Siostrzyczko, najdroższa, najukochańsza Stoneczko — zaczął desperacko, chcąc, by siostra go słuchała. — Przykro mi, że nie mogę zobaczyć twojego uśmiechu! Pięknego radosnego uśmiechu! Me serce pęka na wskroś! Obiecaj, że mnie nie zapomnisz! — wyciągnął język, chcąc wyglądać na martwego.
To było dobre, prawda? Takie sceny wychodziły mu chyba najlepiej! Trochę dramaturgii, dreszczyk emocji… I mamy to! Kot, bojący się o swój los. Przecież to była taka katastrofa! Nie mógł pojąć, dlaczego go to spotkało! Została na niego rzucona klątwa! Okrucieństwo!
— Turkawka — zaczęła dymna, ale w jej głosie nie było słychać czegoś takiego jak u jej brata. Zabrakło…tego czegoś! — Wyzdrowiejesz. Nie bój się — mruknęła po chwili, a cętkowany mógł przypuszczać, że się uśmiechnęła.
Szkoda, że nie mógł spojrzeć na jej pyszczek! Ciekawe, co tam się malowało, oprócz (prawdopodobnego) uśmiechu? Łezka w oku? Może miała nastroszony ogon i grzbiet ze strachu o życie jej jedynego i ulubionego braciszka? Schował język i próbował położyć swoją łapę na jej łapce.
— Wiem, że mój stan jest katastrofalny. Proszę, zaopiekuj się moimi skarbami, które chowam...tam gdzieś — machnął ogonem w jakąkolwiek stronę. — Jeśli nie wyjdę z tego cało...to wszystko będzie twoje!
— Skarby? Mówisz o...hmmm ogonach jaszczurek, które przynosisz? — spytała, przybliżając się bliżej do długiego futra bicolora.
— O, tak! Czyż nie są piękne, tak jak ja? — usłyszał tylko westchnienie niebieskiej. Poruszył uszami.
— Będę ich strzegła! — oświadczyła, wchodząc w rolę tak jak jej najbliższy krewniak.
Turkawka uśmiechnął się szeroko. O to chodziło!
Wyleczony: Turkawka
[307 słów]
[przyznano 6%]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz