Dzieje się przed wydarzeniami z drugiej części tego *link*, bo nie wiadomo co tam się zdarzy ;D
Wróciła strasznie naburmuszona z siedliska dwunogów. Co chwila prychała, a droga do stodoły zajęła jej więcej czasu niż zwykle. W końcu zatrzymała się po łysym drzewem i usiadła na zmrożonej ziemi, na której na szczęście resztki jeszcze zimniejszego śniegu zdążyły stopnieć. Niektórych ptaków z dnia na dzień było coraz więcej, ale nadal panowała ta tajemnicza, głęboka cisza. Pewnym było to, że Pora Nowych Liści nie nadejdzie tak szybko jak zawsze co widać było po braku jakichkolwiek pąków na drzewach. Sarenka westchnęła - nie ubolewała jednak nad tym, że jakieś zielsko urośnie później, a raczej nad tym jak bardzo przeszkadzała jej drewniana noga. Bez niej już od dawien dawna byłaby w stodole. Już miała się podnieść, aby ruszyć dalej, ale zauważyła nieco znajomą sylwetkę na horyzoncie. Zamrugała kilka razy, aby przypomnieć sobie kogo może być. Nic jednak nie wpadało jej do głowy i przypasowała sobie imię do wyglądu dopiero wtedy, kiedy zobaczyła kota, a dokładniej kocicę w pełnej okazałości. Była ona jasno szylkretowa z widocznymi cętkami i białymi znaczeniami. Wydawało się, że to jedna z córek tej całej mamulki czy tam przyjaciółki Jaśka.
- Witaj... Sarenko? - Wymamrotała cicho i zdawać by się było, że to miłe i pełne urokliwości słowa, jednakże przepełnione niepewnością, a zarazem wielką nadzieją. No tak, Jemioła. Szaro-biała poznała ją dopiero po głosie. Tylko co mogła chcieć od niej ta młoda? Jej mina momentalnie zamieniła się na nieco rozdrażnioną. Liczyła na to, że w spokoju wybierze się na polowanie. Ale nie! Gwiezdny Klan zawsze coś wymyśli, agh.
- No hej. Co chcesz?
- No... ja bym chciała dołączyć do tego klanu!
- Dołączyć? Wybacz mi, ale nie mamy miejsca na tłuste pieszczoszki.
- A Jaś? Mama mówiła, że on też był pieszczochem, ale teraz jest tutaj.
Uśmiechnęła się pod nosem, ale ten uśmiech nie był wesoły tylko nieco krzywy. Litości! Jeszcze będą jej się zlatywać jakieś pieszczochy proszące o dołączenie do klanu. Chociaż z drugiej strony widziała w niej potencjał. Spojrzała na nią podnosząc jedną brew, a po kilku biciach serca parsknęła jakby z przekąsem, ale jej uśmiech powiększył się:
- No dobra... ale pierw to!
I na te słowa skoczyła prosto na niczego nie spodziewającą się szylkretkę. Przeturlały się kawałek dalej, ale kotce udało się wysunąć. Sarenka pacnęła kilka razy drewnianą łapą w jej stronę, ale ta nadal nie poddawała się mimo tego, że córka Sowy zauważyła jak skrzywiła się na moment. W końcu zaczęła się do niej zbliżać i odczekała moment, aż w końcu bah!, runęła na nią i przygniotła do wcześniej wymienianego, nagiego drzewa. Wyszczerzyła kły i przysunęła je do szyi kotki, która oddychała szybko ze stresu. Gdy mogła by ją już na spokojnie udusić odsunęła łeb i wypuściła ją z uścisku.
- W normalnych warunkach byłoby już po tobie.
- W normalnych warunkach nie zdążyłabyś powiedzieć słowa. - Mruknęła niezadowolona z porażki i dopiero po chwili skapnęła się o tym jak się odezwała i położyła uszy po sobie. Sarenka zignorowała to i jedynie parsknęła krótkim śmiechem.
- Jesteś zwinna, ale kompletnie nie masz taktyki. Może coś z ciebie wyrośnie. - Przywódczyni Klanu Lisa skierowała się w stronę stodoły i zaczęła iść żwawym krokiem. - No dalej! Idziesz ze mną czy nie?! Od teraz jesteś członkinią Klanu Lisa i ciesz się, że mam wyjątkowo kapryśny humor i nie będę zważać na prawdopodobne protesty ze strony Trującego Bluszczu.
KONIEC
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Na skutek pożaru oraz spisku, który miał miejsce w szeregach Burzaków, doszło do zamachu na poprzedniego lidera oraz objęcie rządów przez jego syna, Zawodzącą Gwiazdę. Grupa spiskowców, wśród których odkryto Tańcujące Pierze, Gradobijącego Ciernia, Rudzikowe Skrzydełko, Zwiewny Mak oraz Dzikiego Berberysa, została ukarana według głosu publiczności. Jednak wydanie wyroku nie równało się z powrotem do normalnego trybu życia – klan musiał zmierzyć się ze stratą domu, bliskich, jak i terenów, na których mogli polować. Nie zostanie zapomniana pomocna łapa, którą w stronę Burzaków wyciągnęła władza Owocowego Lasu, zacieśniając tym sojusz. Tymczasowy obóz w Grocie Pamięci zamienił się w przeszukiwanie pobliskich tuneli, wybieranie jaskiń odpowiednich na legowiska, żmudne zbieranie materiałów ze starego obozu… Jednak, mimo trudności i łap pełnych roboty, Klan Burzy z powrotem staje na nogi.W Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Nie brakuje intrygujących zdarzeń. Liderka, Mandarynkowa Gwiazda stworzyła nową rolę działającą u boku Rodu - Namiestników, do której włączyła Trzcinowy Szmer, Żmijowcową Wić, Nurową Łapę i Łabędzią Łapę. Niedługo później Nocniaków nawiedziła całkiem znajoma Borsuczyca, niosąc w pysku zakrwawione ciało jednej z członkiń klanu - Świteziankowego Jeziora. Obca przekazała wojownikom, iż ktoś zaatakował kota, którego przyniosła. Niedługo później wyruszyła grupa ochotników, którzy wybyli by odnaleźć mordercę, korzystając ze wskazówek drapieżnika. Grupa poszukiwawcza nie znalazła wspomnianego kota, jednak natrafili na czekoladową, nadzwyczaj wulgarną samotniczkę.Nikt nie spodziewał się tego, co nastąpiło później. Oprócz oplucia wojowników bluzgami, kotka zaczęła przedwcześnie rodzić. Zdezorientowani wojownicy, choć z początku zagubieni, zdecydowali się na pomoc agresorce. Pierzasta Kołysanka, jedyna z zebranych, która posiadała wiedzę medyczną, próbowała kierować całym przedsięwzięciem, jednak nawet ona nie mogła przewidzieć, czego dopuści się samotniczka. W akcie szału, wiedząc, że zaraz zginie, zdecydowała się zabrać ze sobą własne kocięta, nie chcąc pozwolić na ich przejęcie przez Klan Nocy. Przed swoją śmiercią pozbawiła życia trójki z szóstki własnych potomków. Pozostałe przy życiu maluchy Nocniacy zdecydowali się zabrać do obozu, pomimo brązowego futerka dwójki z nich.
Czy Klan Nocy zaakceptuje nowych, małych członków? Co oznaczają ciągłe ataki włóczęgów? I czy śluby wojowników pozwolą na utrzymanie wysokich morali w klanie?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Miot w Klanie Wilka!
(dwa wolne miejsca!)
Miot w Klanie Wilka!
(trzy wolne miejsca!)
Miot w Klanie Nocy!
(trzy wolne miejsca!)
Miot u Pieszczochów!
(dwa wolne miejsca!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz