BLOGOWE WIEŚCI

BLOGOWE WIEŚCI





W Klanie Burzy

Na skutek pożaru oraz spisku, który miał miejsce w szeregach Burzaków, doszło do zamachu na poprzedniego lidera oraz objęcie rządów przez jego syna, Zawodzącą Gwiazdę. Grupa spiskowców, wśród których odkryto Tańcujące Pierze, Gradobijącego Ciernia, Rudzikowe Skrzydełko, Zwiewny Mak oraz Dzikiego Berberysa, została ukarana według głosu publiczności. Jednak wydanie wyroku nie równało się z powrotem do normalnego trybu życia – klan musiał zmierzyć się ze stratą domu, bliskich, jak i terenów, na których mogli polować. Nie zostanie zapomniana pomocna łapa, którą w stronę Burzaków wyciągnęła władza Owocowego Lasu, zacieśniając tym sojusz. Tymczasowy obóz w Grocie Pamięci zamienił się w przeszukiwanie pobliskich tuneli, wybieranie jaskiń odpowiednich na legowiska, żmudne zbieranie materiałów ze starego obozu… Jednak, mimo trudności i łap pełnych roboty, Klan Burzy z powrotem staje na nogi.

W Klanie Klifu

Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?

W Klanie Nocy

Nie brakuje intrygujących zdarzeń. Liderka, Mandarynkowa Gwiazda stworzyła nową rolę działającą u boku Rodu - Namiestników, do której włączyła Trzcinowy Szmer, Żmijowcową Wić, Nurową Łapę i Łabędzią Łapę. Niedługo później Nocniaków nawiedziła całkiem znajoma Borsuczyca, niosąc w pysku zakrwawione ciało jednej z członkiń klanu - Świteziankowego Jeziora. Obca przekazała wojownikom, iż ktoś zaatakował kota, którego przyniosła. Niedługo później wyruszyła grupa ochotników, którzy wybyli by odnaleźć mordercę, korzystając ze wskazówek drapieżnika. Grupa poszukiwawcza nie znalazła wspomnianego kota, jednak natrafili na czekoladową, nadzwyczaj wulgarną samotniczkę.
Nikt nie spodziewał się tego, co nastąpiło później. Oprócz oplucia wojowników bluzgami, kotka zaczęła przedwcześnie rodzić. Zdezorientowani wojownicy, choć z początku zagubieni, zdecydowali się na pomoc agresorce. Pierzasta Kołysanka, jedyna z zebranych, która posiadała wiedzę medyczną, próbowała kierować całym przedsięwzięciem, jednak nawet ona nie mogła przewidzieć, czego dopuści się samotniczka. W akcie szału, wiedząc, że zaraz zginie, zdecydowała się zabrać ze sobą własne kocięta, nie chcąc pozwolić na ich przejęcie przez Klan Nocy. Przed swoją śmiercią pozbawiła życia trójki z szóstki własnych potomków. Pozostałe przy życiu maluchy Nocniacy zdecydowali się zabrać do obozu, pomimo brązowego futerka dwójki z nich.
Czy Klan Nocy zaakceptuje nowych, małych członków? Co oznaczają ciągłe ataki włóczęgów? I czy śluby wojowników pozwolą na utrzymanie wysokich morali w klanie?

W Klanie Wilka

Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.
Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).

W Owocowym Lesie

Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?

W Betonowym Świecie

nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.

MIOTY

Mioty


Miot w Klanie Nocy!
(dwa wolne miejsca!)

Miot w Owocowym Lesie!
(dwa wolne miejsca!)

Zmiana pory roku już 27 września, pamiętajcie, żeby wyleczyć swoje kotki!

18 kwietnia 2020

Od Nostalgii CD. Bociana

Leżała przed legowiskiem medyków. Jej wzrok utkwiony był w marnym wróblu. Był żylasty i niesmaczny. Lecz jednak żołądek domagał się pożywienia. Niechętnie wzięła kolejny gryź i kolejny. Musiała jeść. Inaczej Szyszka urządziłaby jej inbe roku. Pokręciła łbem ze rezygnacją. Czarna kotka od jej wypadku jeszcze bardziej się o nią martwiła i poświęcała dużo czasu. Przez to wszystko Nostalgii jeszcze trudniej było się wyzbyć się uczuć do dawnej mentorki. Teraz były blisko jak nigdy dotąd. Spędzały wspólnie prawie każde wschody słońca. Szyszka przychodziła do niej kiedy tylko mogła i opowiadała o patrolach. O polowaniach. O wszystkim co się działo w obozie. Nostalgia nawet jeśli chciała nie mogła się wycofać i zamknąć w sobie. Szyszka jej na to nie pozwalała. Otoczyła ją matczyną opieką, że biedna szylkretka powoli przestawała wierzyć, że czarna faktycznie ją odrzuciła. Chora ilość czułości jaką teraz dostawała, szczere rozmowy, wspólne wieczory. To wszystko było zbyt piękne jak na friendzone. Nostalgia zaczynała się w tym wszystkim gubić. Jedynie widok tej wrednej srebrnej kupy futra zwanej Sokołem przypominała jej o brutalnej rzeczywistości.
— Ciociu Nostalgio? — głos jednego z synów Pszczółki sprowadził ją na ziemię.
Nieprzytomnie pokręciła łbem i przeniosła żółte ślipia na malca. Wydawał się być przestraszony. Zmarszczyła brwi. Nie przepadała szczególnie za tymi małymi szczylami i nie rozumiała, czemu nazywali ją ciocią. Przecież nie byli ze sobą spokrewnieni.
—  Czego — syknęła ostro, chcąc znów powrócić do swoich przemyśleń.
Wschód się skulił. Jego zlęknione zielone ślipia uważnie ją obserwowały. Srebrno-rude futerko lśniło w skąpane w słonecznych promieniach. Patrząc na malca z trudem było go uznać za syna Chmurki. Jak na oko Nostalgii malec szybciej już przypominał tą lisią kupę łajna zwaną Sokołem. Długość futra, pręgowanie... to wszystko na oko szylkretki było zbyt podejrzane. Gdyby tylko miała sprawne łapy, przycisnęła by Pszczółkę do muru i dowiedziała się co i jak.
Może gdyby odkryła prawdę Szyszka w końcu porzuciłaby ta mysią strawę?
— B-bo ja... b-bo ja słyszałem — urwał, biorąc gwałtowny wdech. — Ż-że ciocia je kociaki...
Uniosła brwi zaskoczona. Po czym na jej pysk wkradł się wredny uśmiech. Już dawno nie miała okazji ponabierać takich niewinnych duszyczek.
— No i co? — zapytała, wlepiając żółte ślipia w malca. — Masz z tym jakiś problem? — przekręciła mocno łeb tak, żeby kości jej strzyknęły.
Spanikowany malec otworzył szeroko zielone ślipia. Widząc jego nierozgarnięcie, Nostalgia sprawnym ruchem złapała swym długim łapskiem ogon Wschodu. Pisk wypełnił obóz zwracając uwagę pozostałych wojowników.
— Aaa!! — wrzasnął syn Pszczółki, zbierając łapy zapas. — B-bocianie! Miałeś racje! Bocianie!! — nawoływał brata, nie mogąc go odnaleźć wzrokiem.
Nostalgia rozejrzała się za sprawcą tego całego zamieszania.
Może nie wszystkie kociaki Pszczółki były takie tępe jak myślała?

<Bocianie? ujawnisz się cioci?>

2 komentarze: