— Huh? — Liliowa kotka lekko zmarszczyła brwi, by po chwili się cicho zaśmiać.
— Och braciszku nie przesadzaj, to fakt, że niektórzy mówią, że się zmieniłam, ale że jestem ładna? Wyglądam zwyczajnie i jest wiele ładniejszych kotek ode mnie, na przykład Śnieżka, to naprawdę śliczna kotka i moja super przyjaciółka!
— Nie przesadzam, jesteś bardzo bardzo ładną kotką, nie to co ja...Znaczy no nie, że nie jestem ładną kotką, tylko po prostu nie jestem ładny i tyle o...— Mruknął młody wojownik, a jego przybrana siostrzyczka zaśmiała się, rozbawiona jego zachowaniem.
— Oj, Mokry, Mokry. Jak dla mnie jesteś ładny! Po prostu cóż może nie jesteś taki seksowny jak Lisia Gwiazda, ale jesteś ładny na taki swój sposób!
— Huh? O czym ty teraz tak właściwie mówisz? Nie rozumiem...Znaczy często trudno cię zrozumieć, ale zwykle to ma sens, ale teraz gadasz brednie, że jestem ładny — Stwierdził kocur, machając swoim łebkiem, na co dostał delikatnie w nos od uczennicy Fiołkowej Bryzy.
— Ej! Zawsze mnie łatwo zrozumieć i nigdy nie gadam bredni! Szczególnie w tym przypadku, w końcu jestem twoją siostrą, więc bym nie kłamałam z grzeczności. O wiem, możemy zapytać taką Cień albo Zajączka czy jesteś ładny! Wtedy przyznają mi rację, że jesteś i będziesz mnie jeszcze przepraszał! O właśnie przepraszał, że jak mogłeś myśleć, że mówię bzdury i nie mam racji!
— No nie wiem czy to dobry pomysł, ale nie dasz mi inaczej spokoju, więc chodźmy...— Mruknął kocur i poszedł wraz z siostrą do jej przyjaciółek.
— Cień! Zając! Powiedzcie mojemu braciszkowi, że jest ładny! Bo on twierdzi, że wcale nie jest, co jest zupełną głupotą.
— Cóż jakbym nie uczyłam się na medyka, to dla mnie może być — oznajmiła uczennica medyka z lekkim uśmiechem.
— Widzisz Mokry! A ty Cień co sądzisz?
— Ummm, no jest ładnym kocurem...— stwierdziła cicho zawstydzona, chyba prawie tak samo jak Mokry druga przyjaciółka jego siostry.
— Ha miałam rację! Widzisz, widzisz Mokry!
— No dobra miałaś, przepraszam czy coś i ten no chyba dzięki...— oznajmił cicho Mokra Blizna, patrząc się na ziemię i dziękując, że ma futro dzięki, któremu nie widać, aż tak bardzo jego zawstydzenia.
— Ja...Ja już lepiej pójdę i w ogóle ten...— Mruknął jeszcze młody wojownik Klanu Burzy nim zniknął w znanym tylko sobie kierunku. Niezapominajka Łapa cicho się zaśmiała na tą reakcję i kręcąc łebkiem wróciła do rozmowy z przyjaciółkami.
~*~
Minęło trochę czasu od mianowania Niezapominajki na Niezapominajkowy Szlak oraz resztę uczniów również na wojowników. Ale to nie była jedyna zmiana w Klanie Burzy, kilka dni później po mianowaniu Wilka i Cień, Brzoskwiniowa Gwiazda zwołała koty, by oficjalnie przenieść Deszczowy Poranek do starszyzny. Dla Niezapominajkowego Szlaku było to dość dziwne wydarzenie i postanowiła porozmawiać o tym z Mokrą Blizną. Dlatego po tym wydarzeniu znalazła swojego przybranego brata i usiadła koło niego.
— Dziwnie tak, co nie? Znaczy wiesz dziwnie, że Deszczowy Poranek nie będzie już wojownikiem. Jakoś nie wyobrażałam sobie go nigdy u starszyzny, a patrz jednak tam trafił, ale teraz pewnie będzie się nudził.
<Mokry?>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Po śmierci Różanej Przełęczy, Sójczy Szczyt wybrała się do Księżycowej Sadzawki wraz z Rumiankowym Zaćmieniem. Towarzyszyć im miała również Margaretkowy Zmierzch, która dołączyła do nich po czasie. Jakie więc było zaskoczenie, gdy ta wróciła niezwykle szybko cała zdyszana, próbując skleić jakieś sensowne zdanie. Z całości można było wywnioskować, że kotka widziała, jak Niknące Widmo zabił Sójczy Szczyt oraz Rumiankowe Zaćmienie. W obozie została przygotowana więc zasadzka na dymnego kocura, który nie spodziewał się dziur w swoim planie. Na Widmie miała zostać wykonana egzekucja, jednak kocur korzystając z sytuacji zdołał zabić stojącą nieopodal Iskrzącą Burzę, chwilę potem samemu ginąc z łap Lwiej Paszczy, Szepczącej Pustki oraz Gradowego Sztormu, z czego pierwszą z wymienionych również nieszczęśliwie dosięgły pazury Widma. Klan Burzy uszczuplił się tego dnia o szóstkę kotów.W Klanie Klifu
Plotki w Klanie Klifu mimo upływu czasu wciąż się rozprzestrzeniają. Srokoszowa Gwiazda stracił zaufanie części swoich wojowników, którzy oskarżają go o zbrodnie przeciwko Klanowi Gwiazdy i bycie powodem rzekomego gniewu przodków. Złość i strach podsycane są przez Judaszowcowy Pocałunek, głoszącego słowo Gwiezdnych, i Czereśniową Gałązkę, która jako pierwsza uznała przywódcę za powód wszystkich spotykających Klan Klifu katastrof. Srokoszowa Gwiazda - być może ze strachu przed dojściem Judaszowca do władzy - zakazał wybierania nowych radnych, skupiając całą władzę w swoich łapach. Dodatkowo w okolicy Złotych Kłosów pojawili się budujący coś Dwunożni, którzy swoimi hałasami odstraszają zwierzynę.W Klanie Nocy
Świat żywych w końcu opuszcza obarczony klątwą Błotnistej Plamy Czapli Taniec. Po księżycach spędzonych w agonii, której nawet najsilniejsze zioła nie były mu w stanie oszczędzić, ginie z łap własnego męża - Wodnikowego Wzgórza, który został przez niego zaatakowany podczas jednego z napadów agresji. Wojownik staje się przygnębiony, jednak nadal wypełnia swoje obowiązki jako członek Klanu Nocy, a także ojciec dla ich maleńkiego synka - Siwka. Kocurek został im podarowany przez rodzącą na granicy samotniczkę, która w zamian za udzieloną jej pomoc, oddała swego pierworodnego w łapy obcych. W opiece nad nim pomaga Mżawka, młodziutka karmicielka, która nie tak dawno wstąpiła w szeregi Klanu Nocy, wraz z dwójką potomków - Ikrą oraz Kijanką. Po tym wydarzeniu, na Srebrną Skórkę odchodzi także starsza Mrówczy Kopiec i medyczka, Strzyżykowy Promyk, której miejsce w lecznicy zajmuje Różana Woń. W międzyczasie, na prośbę Wieczornej Gwiazdy, nowej liderki Klanu Wilka, Srocza Gwiazda udziela im pomocy, wyznaczając nieduży skrawek terenu na ich nowy obóz, w którym mieszkać mogą do czasu, aż z ich lasu nie znikną kłusownicy. Wyprowadzka następuje jednak dopiero po kilku księżycach, podczas których wielu wojowników zdążyło pokręcić nosem na swoich niewdzięcznych sąsiadów.W Klanie Wilka
Po terenach zaczynają w dużych ilościach wałęsać się ludzie, którzy wraz ze swoją sforą, coraz pewniej poruszają się po wilczackich lasach. Dochodzi do ataku psów. Ich pierwszą ofiarą padł Wroni Trans, jednak już wkrótce, do grona zgładzonych przez intruzów wojowników, dołącza także sam Błękitna Gwiazda, który został śmiertelnie postrzelony podczas patrolu, w którym towarzyszyła mu Płonąca Dusza i Gronostajowy Taniec. Po przekazaniu wieści klanowi, w obozie panuje chaos. Wojownikom nie pozostaje dużo możliwości. Zgodnie z tradycją, Wieczorna Mara przyjmuje pozycję liderki i zmienia imię na Wieczorną Gwiazdę. Podczas kolejnych prób ustalenia, jak duży problem stanowią panoszący się kłusownicy, giną jeszcze dwa koty - Koszmarny Omen i Zapomniany Pocałunek. Zapada werdykt ostateczny. Po tym, jak grupa wysłanników powróciła z Klanu Nocy, przekazując wieść, iż Srocza Gwiazda zgodziła się udzielić wilczakom pomocy, cały klan przenosi się do małego lasku niedaleko Kolorowej Łąki, który stanowić ma ich nowy obóz. Następne księżyce spędzają na przydzielonym im skrawku terenu, stale wysyłając patrole, mające sprawdzać sytuację na zajętych przez dwunożnych terenach. W międzyczasie umiera najstarsza członkini Klanu Wilka, a jednocześnie była liderka - Stokrotkowa Polana, która zgodnie ze swą prośbą odprowadzona została w okolice grobu jej córki, Szakalej Gwiazdy. W końcu, jeden z patroli wraca z radosną nowiną - wraz z nastaniem Pory Nagich Drzew, dwunożni wynieśli się, pozostawiający po sobie jedynie zniszczone, zwietrzałe obozowisko. Wieczorna Gwiazda zarządza powrót.W Owocowym Lesie
Społeczność z bólem pożegnała Przebiśniega, który odszedł we śnie. Sytuacja nie wydawała się nadzwyczajna, dopóki rodzina zmarłego nie poszła go pochować. W trakcie kopania nagrobka zostali jednak odciągnięci hałasem z zewnątrz, a kiedy wrócili na miejsce… ciała ukochanego starszego już nie było! Po wszechobecnej panice i nieudanych poszukiwaniach kocura, Daglezjowa Igła zdecydowała się zabrać głos. Liderka ogłosiła, że wyznaczyła dwa patrole, jakie mają za zadanie odnaleźć siedlisko potwora, który dopuścił się kradzieży ciała nieboszczyka. Dowódcy patroli zostali odgórnie wyznaczeni, a reszta kotów zachęcana nagrodami do zgłoszenia się na ochotników członkostwa.Patrole poszukiwacze cały czas trwają, a ich uczestnicy znajdują coraz to dziwniejsze ślady na swoim terenie…
W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz