Braciak chciał mu pokazać bitewne ciosy? Na początku nie mógł zrozumieć, co to niby znaczy. Nigdy z tym się nie spotkał, ale w końcu gdzieś w najgłębszym zakamarku jego umysłu, zaświtało mu coś o bitwie. Bitwa to wiele kotów, które się tulą! Tak! To chyba o to mu chodziło!
- Dobse! - Był ciekaw tej prezentacji. Nawet nie sądził, że tulenie można robić na kilka sposobów.
- To patrz uważnie - powiedział starszy brat i zamachnął się łapą, celując w nieistniejącego przeciwnika.
Zimorodek przekrzywił główkę. Ale to nie było tulenie tylko naśladowanie Meszka! To co w końcu było tymi bitwami? Meszek czy tulenie?
- Cemu naśladujes Meska? - w końcu zapytał.
- Nie naśladuje go. Pokazuje ci uderzenia, które potrafi zwalić z nóg przeciwnika! No dalej spróbuj.
Widząc jak Szczawiowy Liść go obserwuje, czekając na jego prezentację, ten machnął łapką tak, jakby odganiał motyla.
- Nie, nie, nie... Więcej siły. O tak! - Znów łapa świsnęła w powietrzu.
- Ale ja ne ce naśladować, Meska! - zawołał oburzony.
- Dobra to pokaże ci co innego. - Zaprezentował mu skok, wgryzienie się i powalenie przeciwnika.
O! To mu się spodobało! Wyglądało jak tulenie! Kiedy nadeszła jego kolej, skoczył, ale zamiast tego, co oczekiwał brat, zrobił kilka przewrotów, zatrzymując mu się pod łapami.
- Ojej! Ale się klecis! - zaśmiał się.
- Mówiłem żebyś nie dotykał mojej pięknej sierści - Odsunął go od siebie łapą.
Zimorodek wstał i otrzepał się z pyłu. Nadal świat śmiesznie wirował, ale skupił całą swoją uwagę na Szczawiowym Liściu.
- Blaciskuuuu! Ja chyba ne umiem tych ciosów! - wyznał, co było oczywiste widząc, jak próbował nieumiejętnie naśladować to wszystko.
- Wyrobisz się - powiedział tylko starszy.
- A powiedz blaciskuuu. Cemu tata tak sadko nas odwiedza? Był jakieś tsy lasy, a Mesek mówił se ne jest tatą. Ale jest! Bo ma takie futelko jak my! - powiedział, czekając na wytłumaczenie tego dziwnego aspektu.
Jakoś nie mógł wbić do swojej małej główki, że ten wojownik nie może być jego tatą. Że ma innego tatę, który zaginął.
<Szczawiowy Liściu?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz