– Co jes takie siekawe? – zapytała, patrząc po przyjaciołach. Zimorodek uśmiechnął się szeroko, spoglądając na siostrę.
– Opofiadam im o nasej psygodzie! – zawołał, dumnie wypinając pierś. Rosa zaśmiała się, widząc posturę, jaką przybrał jej brat.
– Poważnie zajrzałaś jej do pyszczka? Ja to chyba bym się bała... – Firletka zatrzęsła się nieznacznie. Rosa spojrzała na swoje łapki, speszona.
– Właściwie, to... – Już miała wytłumaczyć, że ona sama była przerażona i wcale nie jest taka odważna, Zimorodek jednak przerwał jej.
– Była świetna! – zawołał. – No, ale mama pofiedziała, se ta kotka nie zjadła kociakóf.
Kasztanek zamyślił się.
– Ale skoro tak, to skąd się tam wzięły?
Cała czwórka spojrzała po sobie, dzieląc ogromną zadumę.
– Skąd w ogóle biorą się kociaki? – Cisze przerwała Firletka, zadając najważniejsze, kluczowe wręcz pytanie. Grupka kociąt ponownie wymieniła zaciekawione spojrzenia.
– Słyszałam, że znajdują je w trawie... – zaczął Kasztanek, uśmiechając się nieśmiało.
– No co ty! Na pefno psynosą je ptaski... – zaprotestował Zimorodek.
– Mi się wydaje, że zakwitają wraz z kwiatkami, wiecie? Rodzice znajdują je w pączkach kwiatków... – wysnuła Firletka. Rosa milczała, spoglądając na kocicę, która aktualnie odsypiała noc, jaką ona i jej brat jsj zafundowali.
– A może s brzuska? – zapytała, zaraz jednak położyła uszka po sobie, zawstydzona. – Nie, pseplasam. Gadam głupoty. Wase teorie są lepse.
Pozostali spojrzeli na nią, jednak po chwili jakby nigdy nic wrócili do swojej dyskusji, olewając wtrącenie srobnej koteczki. Ta tylko stała i przysłuchiwała się najdziwniejszym pomysłom, coraz bardziej oddalonym od tego, co mówili na początku.
– A może kociaki lepi się z piasku?
– Jak jesteście tacy ciekawi, to zapytajcie słodki Język – Srebrny przerwał im znudzonym tonem, najwidoczniej mając dość ich wymysłów. – Jest medykiem, więc pewnie wie.
Pozostali spojrzeli na niego, po chwili zgodnie kiwając głowami. W ten oto sposób mała, kocięca brygada z Zimorodkiem na czele ruszyła do leża medyków.
< Zimorodku? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz