— Chyba, że wymiękasz — mruknął.
Te słowa zadziały na nią jak bicz. Uniosła dumnie łeb i parsknęła kpiąco.
— Dobra — zgodziła się pewnie, nie myśląc o konsekwencjach tego czynu. — Zaraz się przekonasz lisi boku kto tu jest najodważniejszym kotem w całym obozie!
I ruszyła w stronę niczego niespodziewającego się Horyzonta. Kocur nadal spokojnie siedział i rozmawiał z wojownikiem o patrolach. Biedaczek nie niczego się nie spodziewał. Nie miał pojęcia, że za jego plecami mała Konopia czaiła się na jego ogon. Uważnie przyglądając się jak ten wije się po ziemi, przymierzała się do skoku. Gdy przywódca zamyślił się na chwilę, stwierdziła, że to idealna okazja. Skoczyła na jego kitę i wbiła swoje ostre kiełki w swą zdobycz. Stłumiony krzyk wypełnił obóz. Lider zerwał się na cztery łapy i odwrócił się w stronę próbującej odgryź końcówkę jego ogona Konopii.
— Co. Ty. Robisz? — wycedził zazwyczaj nad wyraz spokojny kocur.
Konopia uniosła łebek z kitą lidera w pysku.
— Flubuje okyzc fi ohon — wymamrotała szylkretka.
Przywódca widząc jak jego niedawno czysty ogon jest cały w ślinie i błotnistych śladach łapek kociaka, wyrwał go z pyska małej.
— To żadne wytłumaczenie — odparł poważnie, mierząc kotkę ostrym spojrzeniem.
Konopia spuściła łebek. Nie rozumiała czemu lider jest taki zły.
Czyżby nie lubił się bawić?
— Przepraszam — miauknęła niechętnie, bardziej nie chcąc mamie robić problemów niż żałując swojego czynu.
Obdarowała Horyzonta spojrzeniem pełnych gorzkiego żalu ślipi, mając nadzieję, że ten ulęgnie jej urokowi. Niebieski westchnął i pokręcił łbem.
— Czemu to zrobiłaś? — zapytał nieco łagodniej.
Konopii łebek wypełnił się jednym pytaniem. Nie wiedziała czy wkopać białego, czy nie. Z jednej strony kusiło ją dopieczenie malcowi, ale z drugiej tamten mógłby zacząć się na niej mścić.
— Bocian mi kazał — wypaplała w końcu, zwalając całą winę na kociaka Pszczółki.
Horyzont przyglądał się jej chwilę, jakby próbował ocenić, czy mówi prawdę, po czym ruszył w stronę Bociana. A Konopia tuż za nim z dumnym uśmiechem, zastanawiając się jak odważny okaże się biały kocurek.
<Bocianie?>
Po prostu ją uwielbiam xD
OdpowiedzUsuń