Pamiętając jednak o ich wielkiej misji, zaczęła się rozglądając wokół siebie, w poszukiwaniu owadów. Notylki nie mogły być daleko. Chociaż Ryjówka wątpiła w ich szybkie znalezienie, nie chciała stracić takiej doskonałej okazji, na pokazanie siostrze, że jest najlepszą łowczynią. W końcu już jednego złapała, imponując tym czarnej koteczce!
Przypadła do ziemi, powoli przesuwając się do przodu. Nie miała jednak wprawy, więc jej ruchy wyglądały jak kaczki, po zjedzeniu starych jabłek. To jednak nie powstrzymało koteczki, z uporem skradającej się przed siebie. Nastąpiła na jakiś patyk, który się złamał. Fajny dźwięk! Takim patykiem można trącać Melona, gdy się leni, zamiast dołączyć do zabawy w gryzienie. Kiwnęła głową na swój świetny pomysł. Jesteś genialna, Ryjówko! pochwaliła siebie w myślach. Potem po niego wróci.
— Snalaslan!
Zastrzygła uszami na głosik siostry. Fuknęła niezadowolona, kopiąc mały kamyczek, że ta znalazła pierwsza notylka. Podniosła się do normalnej pozycji, ruszając w stronę czarnulki, z wysoko uniesionym ogonkiem do góry. Biały pędzelek dodawał mu tylko uroku. Ryjówce szybko przeszła chwilowa zazdrość, zastąpiona ciekawością.
Mucha trzymała coś pod łapką. Rzuciła siostrze podekscytowane spojrzenie. Brązowe ślepia szerzej się otworzyły, gdy tylko uniosła łapkę, wypuszczając notylka. Jego skrzydełka mieniły się w pięknej barwie żółci. Taki mały mlecz! Obserwowała jak pomału unosi się wyżej. Był pełen gracji, której kotka nawet w snach nie posiadała, przewracając się na swoich miękkich, kociakowych łapkach.
— Nucha, nusiny go slapac! — Ryjówka wyrwała się z transu.
Zaczęła skakać, wymachując łapkami, by złapać motylka albo przynajmniej go trafić. Zacisnęła ząbki z determinacją. Nie podda się, póki nie złapie swojego obiadu! Mucha na szczęście poszła w ślad za nią. Obie kotki musiały wyglądać dość komicznie, ale ich wysiłek nie poszedł na marne. Żółty notylek upadł na ziemię, łamiąc swoje skrzydełko i czekając na osąd.
— Deptu deptu? — Ryjówka uniosła łapkę, przygotowując się do zadania ciosu.
Kolejne polowania mogła uznać za udane!
<Mucho?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz