"Na pewno nie byłaby wtedy taka zarozumiała" — pomyślała sobie. Nagle jednak zaczęła krzyczeć na siebie w myślach. — "Przecież ja nie chcę jej skrzywdzić! Chcę tylko być taka jak ona! Psotny Nietoperz nie jest zarozumiała!" — uświadamiała sobie. Wzorek nigdy nie szukała przemocy. Szukała przyjaciół i akceptacji. Co się z nią działo? Przecież ona taka nie była…
* * *
* * *
"Ciekawe czy polubiłaby mnie, gdybym dała jej to pióro… Nie. Psotny Nietoperz nie będzie chciała rozmawiać z uczniami. To byłoby głupie"— pomyślała.
— Hej Śmierdząca Łapo! — Usłyszała znienawidzony głos Foczej Łapy. Cała się zjeżyła. Co ona znowu chciała?! Naprawdę nie miała innych rzeczy do zrobienia?! Tym razem jednak zamiast pójścia dalej i śmiania się razem z innymi uczniami Foka usiadła obok niej. Co ona robiła?! Przecież nie były przyjaciółkami! Nie po tym, jak ją okłamała! Próbowała ją ignorować, ale ta na siłę próbowała nawiązać konwersację.
— Na kogo tak patrzysz? Chyba nie na Bukową Koronę? Przecież wiesz, że i tak by ciebie nie wybrał. Wiesz… on chyba lubi mnie.
Wzorzysta Łapa chciała parsknąć w odpowiedzi, ale w sumie nie wydawało jej się to ani trochę śmieszne. Wiedziała, że kocur i tak miałby inne kotki do wyboru, które były od niej tysiąc razy ładniejsze. Próbowała o nim zapomnieć, ale niestety Foka najwyraźniej bardzo chciała się pochwalić swoim rzekomym chłopakiem, co uniemożliwiło jej to. Chociaż akurat w ich związek ani trochę nie wierzyła. Wątpiła, żeby Bukowa Korona patrzył tylko na popularność. Przecież Foka była okropnie brzydka! A do tego gruba.
— Chyba że… podoba ci się moja siostra, Psotny Nietoperz! — Focza Łapa krzyknęła, po czym zaczęła się śmiać. Wzorek zjeżyła się jeszcze bardziej. Teraz Psotka pomyśli, że ma na jej punkcie obsesję! Przecież to wszystko było niedorzeczne! Psotny Nietoperz nie mogła jej się podobać, bo była kotką!
<Psotka? Jak zareagujesz?>
[wspinaczka na drzewa + 562 słów]
[Przyznano 11% + 5%]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz