— Dębowa Łapo, Szeleszcząca Łapo, Imbirowa Łapo, wystąpcie — z lekko zmrużonymi oczami i uniesionym ku górze pyszczkiem wiodła po nich wzrokiem, a gdy się przed nią zatrzymali, kontynuowała. — Czy przysięgacie przestrzegać Kodeksu Wojownika i chronić swój klan nawet za cenę życia? — zapytała, a kiedy jej odpowiedzieli, że będą, westchnęła. Ceremonie były dla niej powodem do radości, a jednak przez to, że z dnia na dzień się starzała, męczył ją nawet najmniejszy wysiłek. Wiedziała, że tak nie może być i jeśli to będzie konieczne, to odda Klan Nocy w łapy Jagodowego Futra wcześniej, niż utraci swoje dziewięć żyć. — Mocą Klanu Gwiazdy nadaję wam imiona wojowników. Imbirowa Łapo, od tej pory będziesz znana jako Imbirowy Pazur, zaś ty, Dębowa Łapo, będziesz się nazywał Dębowym Futrem, a z kolei ty, Szeleszcząca Łapo, Szeleszczącymi Liśćmi. Klan Gwiazdy ceni waszą lojalność i wytrwałość, oraz wita was jako nowych wojowników Klanu Nocy.
Zgromadzone u leżącego na ziemi drzewa koty zaczęły wykrzykiwać te imiona, a ich głos niósł się echem po lesie, dzięki czemu nawet ci, którzy nie byli w tej chwili obecni w obozie, mogli usłyszeć, że Klan Nocy ma dwóch nowych wojowników. To jednak nie był koniec tego zebrania, bo Pierzasta Gwiazda miała jeszcze coś do powiedzenia.
— Świetlikowa Ścieżko, czy chcesz porzucić rolę wojownika i dołączyć do grona starszych?
Nie chciała, aby kocica o futrze w trzech kolorach czekała na to, aż jej prośba zostanie spełniona, bo Pierzasta Gwiazda wiedziała, że starość to nie radość i dobrze rozumiała decyzję o odejściu do starszyzny przez Świetlikową Ścieżkę.
— Chcę — wypowiedziała te słowa z lekkim smutkiem, a następnie wyszła na przód małej grupki siedzących kotów i spojrzała na Pierzastą Gwiazdę, która kiwnęła jej swoją głową.
— Klan Nocy dziękuje ci za wierną służbę — powiedziała. — Niech Klan Gwiazdy da ci wiele księżyców spokoju.
I zeskoczyła z leżącego na ziemi drzewa, a następnie ruszyła w kierunku legowiska dla starszych. Chciała porozmawiać ze swoją przyjaciółką - ot, by odpocząć od tego wszystkiego. Przeszła przez liście okalające to miejsce i usiadła na jednym z kawałków mchu, a od razu po tym stwierdziła, że będzie musiała powiedzieć uczniom, aby je wymienili, bo są już suche i szorstkie. Gdy Świetlikowa Ścieżka weszła do swojego nowego miejsca odpoczynku i zobaczyła w nim Pierzastą Gwiazdę, lekko się zdziwiła.
— Pierzasta Gwiazdo? Czy coś się stało? — spytała.
Kocica o krótkim, czarnym futrze obdarzyła ją smutnym uśmiechem, a następnie pokiwała głową na boki.
— Chciałam z tobą porozmawiać... — rzekła, ale kiedy zobaczyła, że Świetlikowa Ścieżka robi się coraz bardziej zmartwiona, dokończyła. — ...po prostu. Nie robiłyśmy tego od dawna i... potrzebuję tego.
Świetlikowa Ścieżka patrzyła na nią przez chwilę z lekkim zdziwieniem, a po tym uśmiechnęła się do niej. Usiadła przy jej boku, a następnie obie zaczęły rozmawiać - o wszystkim, i o niczym, a głównie o tym, jaka to starość jest męcząca. Pierzasta Gwiazda powiedziała, że się dziwnie czuje z tym, iż przeniosła do starszyzny kota o wiele księżyców młodszego od siebie, co wywołało rozbawienie u obu kocic.
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Plotki w Klanie Klifu mimo upływu czasu wciąż się rozprzestrzeniają. Srokoszowa Gwiazda stracił zaufanie części swoich wojowników, którzy oskarżają go o zbrodnie przeciwko Klanowi Gwiazdy i bycie powodem rzekomego gniewu przodków. Złość i strach podsycane są przez Judaszowcowy Pocałunek, głoszącego słowo Gwiezdnych, i Czereśniową Gałązkę, która jako pierwsza uznała przywódcę za powód wszystkich spotykających Klan Klifu katastrof. Srokoszowa Gwiazda - być może ze strachu przed dojściem Judaszowca do władzy - zakazał wybierania nowych radnych, skupiając całą władzę w swoich łapach. Dodatkowo w okolicy Złotych Kłosów pojawili się budujący coś Dwunożni, którzy swoimi hałasami odstraszają zwierzynę.W Klanie Nocy
doszło do ataku na książęta, podczas którego Sterletowa Łapa utracił jedną z kończyn. Od tamtej pory między samotnikami a Klanem Nocy, trwa zawzięta walka. Zgodnie z zeznaniami przesłuchiwanych kotów, atakujący ich klan samotnicy nie są zwykłymi włóczęgami, a zorganizowaną grupą, która za cel obrała sobie sam ród władców. Wojownicy dzień w dzień wyruszają na nieznane tereny, przeszukując je z nadzieją znalezienia wskazówek, które doprowadzą ich do swych przeciwników. Spieniona Gwiazda, która władzę objęła po swej niedawno zmarłej matce, pracuje ciężko każdego wschodu słońca, wraz z zastępczyniami analizując dostarczane im wieści z granicy.Niestety, w ostatnich spotkaniach uczestniczyć mogła jedynie jedna z jej zastępczyń - Mandarynkowe Pióro, która tymczasowo przejęła obowiązki po swej siostrze, aktualnie zajmującej się odchowaniem kociąt zrodzonych z sojuszu Klanu Nocy oraz Klanu Wilka.
W Klanie Wilka
Kult Mrocznej Puszczy w końcu się odzywa. Po księżycach spędzonych w milczeniu i poczuciu porzucenia przez własną przywódczynię, decydują się wziąć sprawy we własne łapy. Ciężko jest zatrzymać zbieraną przez taki czas gorycz i stłumienie, przepełnione niezadowoleniem z decyzji władzy. Ich modły do przodków nie idą na marne, gdyż przemawia do nich sama dusza potępiona, kryjąca się w ciele zastępczyni, Wilczej Tajgi. Sosnowa Igła szybko zdradza swą tożsamość i przyrównuje swych wyznawców do stóp. Dochodzi do udanego zamachu na Wieczorną Gwiazdę. Winą obarczeni zostają żądni zemsty samotnicy, których grupki już od dawna były mordowane przez kultystów. Nowa liderka przyjmuje imię Sosnowa Gwiazda, a wraz z nią, w Klanie Wilka następują brutalne zmiany, o czym już wkrótce członkowie mogli przekonać się na własne oczy. Podczas zgromadzenia, wbrew rozkazowi liderki, Skarabeuszowa Łapa, uczennica medyczki, wyjawia sekret dotyczący śmierci Wieczornej Gwiazdy. W obozie spotyka ją kara, dużo gorsza niż ktokolwiek mógłby sądzić. Zostaje odebrana jej pozycja, możliwość wychodzenia z obozu, zostaje wykluczona z życia klanowego, a nawet traci swe imię, stając się Głupią Łapą, wychowanką Olszowej Kory. Warto także wspomnieć, że w szale gniewu przywódczyni bezpowrotnie okalecza ciało młodej kotki, odrywając jej ogon oraz pokrywając jej grzbiet głębokimi szramami.W Owocowym Lesie
Społecznością wstrząsnęła nagła i drastyczna śmierć Morelki. Jak donosi Figa – świadek wypadku, świeżo mianowanemu zwiadowcy odebrały życie ogromne, metalowe szczęki. W związku z tragedią Sówka zaleciła szczególną ostrożność na terenie całego klanu i zgłaszanie każdej ze śmiercionośnych szczęki do niej.Niedługo później patrol składający się z Rokitnika, Skałki, Figi, Miodka oraz Wiciokrzewa natknął się na mrożący krew w żyłach widok. Ciało Kamyczka leżało tuż przy Drodze Grzmotu, jednak to głównie jego stan zwracał na siebie największą uwagę. Zmarły został pozbawiony oczu i przyozdobiony kwiatami – niczym dzieło najbardziej psychopatycznego mordercy. Na miejscu nie znaleziono śladów szarpaniny, dostrzeżono natomiast strużkę wymiocin spływającą po pysku kocura. Co jednak najbardziej przerażające – sprawca zdarzenia w drastyczny sposób upodobnił wygląd truchła do mrówki. Szok i niedowierzanie jedynie pogłębił fakt, że nieboszczyk pachniał… niedawno zmarłą Traszką. Sówka nakazała dokładne przeszukanie miejsca pochówku starszej, aby zbadać sprawę. Wprowadziła także nowe procedury bezpieczeństwa: od teraz wychodzenie poza obóz dozwolone jest tylko we dwoje, a w przypadku uczniów i ról niewalczących – we troje. Zalecana jest również wzmożona ostrożność przy terenach samotniczych. Zachowanie przywódczyni na pierwszy rzut oka nie uległo zmianie, jednak spostrzegawczy mogą zauważyć, że jej znany uśmiech zaczął ostatnio wyglądać bardzo niewyraźnie.
W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.
Kocham to opowiadanie.
OdpowiedzUsuńSama nie ogarniałam, że Świetlik jest już taka stara. Teraz dziwnie mi smutno, a jednocześnie cieszę się, że tyle żyła. Udało mi się znaleźć jej partnera, ma kociaki i w sumie gdybym dalej nią kierowała również bym się zgodziła żeby już odeszła do starszyzny. Rozklejam się, za duży sentyment mnie z nią wiąże.