BLOGOWE WIEŚCI

BLOGOWE WIEŚCI





W Klanie Burzy

Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkę

W Klanie Klifu

Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?

W Klanie Nocy

Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.
Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?

W Klanie Wilka

Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.
Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).

W Owocowym Lesie

Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?

W Betonowym Świecie

nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.

MIOTY

Mioty


Miot w Klanie Klifu!
(jedno wolne miejsce!)

Znajdki w Klanie Burzy!
(dwa wolne miejsca!)

Miot w Owocowym Lesie!
(dwa wolne miejsca!)

Zmiana pory roku już 5 lipca, pamiętajcie, żeby wyleczyć swoje kotki!

18 grudnia 2014

Chudy Grzbiet

Autor grafiki: falvie666 (discord)
OGÓLNE
CHUDY GRZBIET
Poprzednie imiona: Chudy, Chuda Łapa
Płeć: Kocur
Orientacja: Heteroseksualny, heteroromantyczny
Przynależność: Samotnicy >> Klan Wilka
Ranga: Asystent medyka

- - - -

Właściciel: barwinek1138 (discord)
CHARAKTERYSTYKA

APARYCJA

Opis ogólny - Wyrósł, jego łapy się wydłużyły, a skóra na nich bardziej rozciągnęła. Głowa nieco nadgoniła resztę ciała i nie wygląda już jak doklejona na żywicę. Uszy duże, szpiczaste, nasłuchujące ploteczek, a lewe z nich jest przekłute kością. Żebra wciąż na wierzchu, okryte marną, przerzedzoną okrywą włosową. Pazury ostre, ale bardzo łamliwe. Ogon jest długi, jak u szczura z zabawnie odstającą sierścią, jakby chciała urosnąć dłuższa, ale nie mogła. Na głowie, policzkach, troszkę wzdłuż grzbietu próbuje urosnąć dłuższa sierść, przez co zabawnie odstaje, dodając mu młodzieńczego uroku, o ile w kwestii Chudego można to tak nazwać.
Cechy szczególne - Krótki pysk, skrajna chudość, sierść oraz skóra w kiepskiej kondycji, przekłucie z kości w lewym uchu
Kolor sierści - Czarna pręgowana tygrysio z bielą
Długość sierści - Półdługa
Kolor oczu - Niebieskie
Problemy zdrowotne -
◇ Problemy z oddychaniem,
◇ Łzawienie oczu,
◇ Problemy skórne (łuszczenie, swędzenie)

CHARAKTER

Chudy, oj Chudy! Co z ciebie wyrosło?
Niby coś tam dojrzał, ale dalej jest tym samym markotnym, nieszczęśliwym kocurem. Kocha plotki tak jak wcześniej, a za świeże nowinki jest w stanie zrobić naprawdę dużo. Kłótnie również są wciąż ogromną częścią jego życia, bo przecież jak to tak, zgadzać się z czyimś zdaniem? Nawet jeśli ze złośliwości, to Chudy podejmie rękawiczkę i się posprzecza. Bo jest wredny! Chudy Grzbiet często przeczy sam sobie, co nie każdego może dziwić. Z jednej strony jest taki sobie pan maruda, a z drugiej chciałby mieć przyjaciół, którzy go akceptują. Może nawet partnerkę… ponieważ tak, pomimo swojej aparycji Chudy chciałby znaleźć kiedyś kotkę, która by go tuliła co wieczór, a on mógłby ją rozpieszczać znalezionymi pięknymi głupotkami i komplementami. Kochałby bezgranicznie! Dziewczyny, przemyślcie czy byście go nie chciały!
Wracając, Chudy Grzbiet nadal mnóstwo przewraca oczami, a na większość uwag pod jego adresem reaguje warknięciem lub wszczęciem dyskusji tudzież sprzeczki. Nie pozwoli obrażać swojej osoby, nawet jeśli macie ku temu mnóstwo (dobrych) powodów. Pracowity, pomocny, ale przy tym narzekadło jakich mało. Trzeba ogłuchnąć przed spotkaniem z burym. Ale, ale! Żeby nie było, młody medyk potrafi przeprowadzić głębsze rozmowy, a nawet i doradzi, jeśli będzie trzeba. Nadal jest zaczepno-obronnym tchórzem, chociaż nauczył się gryźć w język, ale czy z tego korzysta? Cóż…
Wciąż kłopoty go szukają, a on daje się znaleźć, bo w chowanego nigdy nie był dobry. Pilnie pobiera nauki życia w klanie od innych kotów, bardziej lub mniej pozytywne, ucząc się jako tako taktu, wyczucia i gryzienia w język. Nawet okazuje się, iż posiada coś takiego jak sumienie, które wcale nie tak ciężko poruszyć. Chudy Grzbiet mimo wszystko ma dobre serduszko, jest po prostu nieszczęśliwy. Urodzony w tym ograniczonym ciele, skazany na krzywe spojrzenia, problemy skórne i z oddychaniem… jest taki wredny oraz marudny, żeby nie dopuszczać do siebie kotów, które później mogłyby go skrzywdzić. Jednak ponownie, sam sobie przeczy, bo on sam szuka tych kontaktów. Jak każdy kot potrzebuje rozmowy, może czasem nawet pochwały. Bądźmy szczerzy, bo gdybyśmy urodzili się w jego ciele, to również bylibyśmy panami marudami. Taki już jego los, on trochę się poddał, a jednak gdzieś tam wciąż walczy w tym niesprawiedliwym świecie. Nadal daje sobie nadzieję na lepsze jutro, na odnalezienie miejsca w życiu. Może nawet i szczęście? O ile zdefiniowałby, czym dla niego takowe jest. Spełnieniem jako medyk? A może garstką przyjaciół? Upragnionym szacunkiem klanie, którego zdobywanie sam sobie utrudnia? Może druga połówka?
Chudy Grzbiet postawił sobie cel w życiu, do którego, póki co dąży, a mianowicie stworzenie maści na porost sierści, żeby chociaż trochę upodobnić się do zdrowych kotów. Poza tym, jeśli miałby ładną sierść tak jak jego bracia, może połowa uprzedzeń w jego kierunku by zniknęła? Kto wie!
Tak więc właśnie Chudy nieco dorósł, wciąż jednak pozostając tym samym starym, chudym marudą, który zostanie twoim partnerem w zbrodni przekłuwania uszu czy brania kocimiętki!

MORALNOŚĆ

Chudy Grzbiet dojrzał, poznał nieco kotów i wyrobił sobie opinie. Ponieważ jest medykiem, pomoże kotom w potrzebie, nawet jeśli będą z wrogiego klanu, ale nie popiera wojen. Mimo swojego charakteru lubi, kiedy panuje pokój, a wszystko jest na swoim miejscu.

CIEKAWOSTKI

– Chudy zamierza wynaleźć maść na porost włosów dla siebie.
– Dużo mówi i lubi mówić. Potrafi uczepić się losowego kota i mu narzekać na jego aktualne problemy.
– Wybredny jedzeniowo (dlatego też nie tyje).
– Szybko się męczy, zwłaszcza bieganiem.
– Zaczepno-obronny (on zaczepia, ty go bronisz).
– Lubi od czasu do czasu zjeść nieco kocimiętki.
– Jeśli da mu się szansę, może okazać się dobrym ziomalem.
UMIEJĘTNOŚCI

Poziom medyczny: VI
Poziom wojownika: III
Słabe strony: 
– Wszystko
– Normalna rozmowa z innymi, bez narzekania i kąśliwych komentarzy
– Szybkość 
– Siła
Mocne strony: 
– Nadal niewiele
– Lojalność 
– Zwinność
– Dobra pamięć
RELACJE

RODZINA

Ojciec - Pieprzyk
Matka - Sola
Rodzeństwo - Nocny Śpiewak, Gruba Ryba  
Partner - Dojrzał i o zgrozo, chyba podoba mu się Kalinowy Powiew, ale ciiii! Ona nie może się dowiedzieć…
Potomstwo - ///

INNE

♡♡ Gruba Ryba – Gruby nadal dojada po Chudym resztki lub to, czego nie lubi buras. Nierzadko również grzeje wychudzonego brata swoją długą, piękną sierścią. Bracia wzajemnie prawią sobie komplementy, obrabiając tyłki innym kotom w klanie.
♡♡ Nocny Śpiewak – jego ukochany brat i prawdziwy ziomal. Chudy ma z nim genialne wspomnienia, uwielbia spędzać czas i gadać o głupotach. Chudy Grzbiet podziwia Noc w śmiałości, z jaką ten pokazuje siebie. Farbowanie sierści, ozdabianie jej piórami i kośćmi… niesamowity buntownik!
♡♡ Kalinowy Powiew – kotka, z którą Chudy ma skomplikowaną relację. Niby się lubią, ale się czubią i to tak leci. Kotka zawsze poprawia Chudego, kiedy ten coś źle powie i kaleczy język, a bury nie może poradzić nic na to, że bardzo lubi się z nią sprzeczać czy przekomarzać. Głos kotki jest jak muzyka dla jego uszu.
Z boku wygląda, jakby się nienawidzili, ale Chudy podświadomie nie mógłby zrobić tego Kalince. Kotka w dziwny sposób działa na młodego medyka, siedząc mu w głowie i powoli wkradając się do jego serca, chociaż ona sama zapewne nie byłaby z tego zadowolona (Chociaż kto wie, może też gdzieś tam kiełkuje sympatia w stronę marudnego medyka?). Mimo tego niebieskie oczy zawsze gdzieś tam wyszukują wśród kotów oklapniętych uszu i liliowo białego futra.
Jesionowa Szadź – była samotniczka, która przykuła wzrok Chudego swoimi pięknymi oczami i przeszłością. Bury uczepił się jej jak rzep psiego ogona, bo musiał potwierdzić czy zasłyszane plotki są prawdziwe. Wyszło tak, iż oba koty całkiem się polubiły (Znaczy, Kasjopeja jest dobrze wychowana i go nie odganiała, a Chudy, kiedy tylko dasz mu nieco pozytywnej atencji od razu cię lubi). Kasjopeja została niedługo później uczniem wojownika, zmieniając imię. Chudy lubi na nią patrzeć, bo jest piękną kotką i go nigdy nie oceniła, nie to, co reszta. Zagrzała miejsce w gronie znajomych Chudego na dobre!
♡♡ Roztargniony Koperek – o pani, ten kot to miał ciężko z Chudym. Nadal ma, bo mieszkają w jednym legowisku, ale tyle ile nerwów straciło przez ucznia, to tylko ono wie. Mimo to chyba się lubią, a Chudy podziwia wiedzę starszego kota, lubiąc chodzić z nim na zbieranie ziół. Nawet jeśli nie rozmawiają na głębokie tematy…
Trzcinniczkowa Dziupla – wujek Kalinowego Powiewu, niewidomy kocur, w którego Chudy rzucił kiedyś jedzeniem, a potem go obrażał. Kalinka później skonfrontowała Chudego z faktem, iż zachował się karygodnie, wzbudzając wyrzuty sumienia u wychudzonego kota. Od tamtej pory Chudy próbuje naprawić swoje błędy, ale bardzo niezdarnie, bo boi się bezpośredniej konfrontacji ze starszym w obawie, że ten zleje mu skórę. No i Chudy nie chciałby, żeby Kalinka znowu się na niego złościła.
Bielinka – wredna mała pirania. Ich kłótnie słyszy cały obóz, a nie zanosi się na to, że je kiedykolwiek zakończą.
Nadciągający Pomrok – była mentorka, którą Chudy mimo wszystko gdzieś tam lubi, pomimo jej prób zamordowania go treningami. No i jest ładna.
♡♡ Wilczy Skowyt – ziomek Chudego, którym został przypadkiem, bo w sumie Wilczego bawiła zadziorność młodego kocura. Wilczy kilka razy dawał sercowe rady Chudemu i opowiadał o swojej partnerce, co bury docenia. W końcu Chudy Grzbiet kocha ploteczki.

SZKOLENIE

Uczniowie obecni - ///
Uczniowie dawni - ///
HISTORIA

On, jak i jego rodzeństwo są owocem romansu pomiędzy Solą i Pieprzykiem. Sola odeszła z grupy samotniczek, by żyć na własną łapę, ale było ciężko. Wtedy też udała się do miasta wraz z Nattą. Spotkały wtedy Pieprzyka, który był tak szarmancki, że Sola poszła z nim na spacer, a czym się zakończył – obie kotki dowiedziały się niedługo później. Sola nie chciała zachowywać swoich kociąt, uznały więc z Nattą, że spróbują je sprzedać do Klanu Wilka. Kotki wyhandlowały dobrą dla siebie ofertę, a następnie oddały po narodzinach maluszki. W ten oto sposób Chudy, Gruby i Noc znaleźli się w Klanie Wilka. Chudy od początku bardzo się rządził pomimo braku jakichkolwiek do tego podstaw. Kazał Wilczemu Skowytowi zanieść siebie do stosu lub najlepiej jakby mu przyniósł coś bardziej zjadliwego od myszy (których Chudy nie lubi). Z Kalinką miał wtedy interakcje, podczas których kotka, jako że była damą, korygowała prostackie zachowania burego. Gruby zjadał to, czego Chudy nie mógł, więc nikt tak naprawdę nie czepiał się marnowania jedzenia.
Z czasem trzej muszkieterowie dorośli do próby na wojownika. Chudy został wyniesiony wbrew swojej woli na środek wielkiego lasu, w zimie. O tym trzeba pamiętać, bo o mało nie zakończył tragicznie żywota. Gdyby nie znalazł niewielkiej, starej nory, moglibyśmy go już nie zobaczyć. Wojownicy obstawiali, iż kocurek zamarznie, a ten jak na złość przeżył. Z Ognikową Słotą nigdy mocno się nie dogadywał, kotka uważała go za obrzydliwego i niegodnego wielu rzeczy. Mieli kilka spięć, a po pomyślnie zdanej próbie Chudy rozpoczął trening i koty przestały tak z sobą rozmawiać, o ile można było ich wymiany zdań nazwać konwersacją. Bury przeszedł pod skrzydła Nadciągającego Pomroku, ale nie sposób było zaprzeczyć, iż trudny wojowniczy trening powoli go wykańczał. Można by rzec, iż Wilczacy spodziewali się ponownie, że kocurek nie wróci żywy z któregoś treningu. Chociażby bieganie bardzo, ale to bardzo męczyło Chudego, wspinaczka skutkowała powbijanymi drzazgami, o pływaniu nie wspomnę, bo zawsze porywał go nurt, albo było do tego blisko. Poza tym, Chudy nie lubi wodnych kąpieli, bo zawsze go po nich swędzi skóra, więc tarza się regularnie w piachu.
Wielokrotnie lądował u medyków z coraz to nowymi dolegliwościami. Pewnie mieliby go dość, gdyby nie to, że Chudy zaczął przejawiać zainteresowanie ziołami. Zawsze nadstawił ucha, podsłuchał, tam podpytał, aż w końcu nie uznał, że ma dosyć morderczych treningów, które nie dają mu nic poza cierpieniem. Wilczaki zresztą na pewno nie chcieliby go jako wojownika… więc Chudy zażądał od Roztargnionego Koperka, by to go uczyło. Kot nie był szczęśliwy, ale niedługo później zorganizowano rozmowę syna Soli z samą liderką, przerażającą Zalotną Gwiazdą. Chudy o mało nie narobił pod siebie podczas tego spotkania, na którym kocica koniec końców pozwoliła mu zmienić ścieżkę szkolenia. Od tamtej pory Chudy zaczął sprawiać nawet więcej problemów, oczywiście poza tym, że był pilnym uczniem! Któregoś razu jego brat, Nocna Łapa wyraził chęć przekłucia sobie uszu kośćmi, ale że na ziołach się nie znał, zasięgnął pomocy braciszka. Chuda Łapa wtedy wykradł zioła z ich zapasów, ale również chciał dodać do swojej aparycji kość. Noc był przeszczęśliwy i niedługo później oba kocurki na kamieniu poprzekłuwały sobie uszy. Nie muszę chyba wspominać jaki ochrzan dostał później od Roztargnionego Koperka i palące spojrzenie na jego nową ozdobę… ale słuchajcie, pióra to przeżytek!
W międzyczasie Chuda Łapa pokłócił się również z Kalinową Łapą, która chcąc lub nie znała się z nim całkiem nieźle. Wtedy cały klan zaczął plotkować o domniemanym złamaniu serca Chudemu przez Kalinkę… A kilka księżyców po tym zdarzeniu (Kalinka i Chudy przestali się do siebie odzywać), Noc pomógł Chudemu pozbierać zioła do zapasów. Wtedy też czarny uczeń postanowił zapytać braciszka o jego… miłosne preferencje. No bo skoro kotki są fe, to może wolał kocury? Chuda Łapa tak się zestresował tym pytaniem, że w panice dopadł do znalezionego krzewu kocimiętki i pożarł zbyt wielką porcję jak na swoją małą masę ciała. Nie trzeba było długo czekać, by stał się ledwo przytomny. Noc patrząc, że brat ma ubaw, postanowił dołączyć i niedługo później bracia leżeli porobieni na trawie, gadając o pierdołach i miłości. Ależ się Chudemu później dostało… Koperek zaczął trzymać łapę na kocimiętce, dodatkowo wydzielał Chudemu mak na kaca, który go dopadł… a potem dowalił mu karę. Kazał mu karmić starszych i wycierać noski kociakom. Chudy był oburzony… ale co mógł poradzić? Poza tym ta kocimiętka to w imię nauki była! Musiał przecież sprawdzić, co się stanie po zbyt wielkiej dawce, nie? No właśnie! Koperek przesadzał…
A jak jesteśmy już przy kociętach, podczas kary Chudej Łapy, bury poznał Bielinkę. Młodą, wredną piranię, która ugryzła go w nogę, a potem zwyzywała i uciekła! Chudy następnego dnia, kiedy dzieciak wrócił szukać problemów, tak jej wygrażał, że poda jej zioła na biegunkę, iż ostudził nieco jej nienawiść. Cisowe Tchnienie, która słyszała kłótnie ucznia z kocięciem, tylko dała im po łbach. Głupie młode pokolenie!
Pomimo wielu… przeszkód (ponieważ później Chudy został zamieszany w porwanie Borsuczej Puszczy przez dwunożnych) Chuda Łapa został mianowany na najprawdziwszego medyka! Obiecał sobie zostać najlepszym uzdrowicielem w całym lesie i wynaleźć maść na porost włosów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz