Autor grafiki: dc. maj4
*Poprzednie imiona: Miłostka > Truskawkowe Pole > Truskawkowa Łapa
Płeć: Kotka
Orientacja: Panseksualna
Przynależność: Owocowy Las > Samotnik > Klan Klifu
Ranga: Zwiadowca > Samotnik > Wojownik
- - - -
Właściciel: kaiaoless@gmail.com; vezuvio.
APARYCJA
OGÓLNETRUSKAWKOWE POLE
*Poprzednie imiona: Miłostka > Truskawkowe Pole > Truskawkowa Łapa
Płeć: Kotka
Orientacja: Panseksualna
Przynależność: Owocowy Las > Samotnik > Klan Klifu
Ranga: Zwiadowca > Samotnik > Wojownik
- - - -
Właściciel: kaiaoless@gmail.com; vezuvio.
CHARAKTERYSTYKA
APARYCJA
Opis ogólny - Jest to ładna i smukła kotka. Budowa ciała przypomina ojca, lecz jest od niego znacznie niższa, dalej jednak plasując się gdzieś ponad przeciętnym wzrostem dla samiczki. Ma długie, patykowate nogi, które pozwalają jej świetnie skakać i żwawo przemykać po gałęziach. Gibki grzbiet wygina się we wszystkie możliwe kierunku, przykurczone półksiężyce, ale i potrafi rozciągnąć się na pokaźne długości. Ogonem chlasta na wszystkie strony, jakby wiecznie odganiała jakieś niesforne robaki. Zgrabna szyjka trzyma jedyną część Truskawki, która nie jest podobna do tej ojcowskiej - pyszczek. Okrąglutka, poczciwa mordeczka, która aż krzyczy, że ta szylkretka jest córeczką Migotki. Rozmarzone, opadające oczka o kolorze jesiennej łąki zdobędą każde serduszko. Często przykrywają je niesforne kosmyki ciemnej czuprynki. Futro koteczki jest gładkie, bardzo miękkie i w niektórych miejscach podkręcone. Ciało ma barwę jasnorudą, a na łapkach, mordce i ogonie widać stopniowe przyciemnienie. Gdzieś tam widać też ciemne plamki, których jednak nie ma zbyt wiele, a najbardziej charakterystyczna znajduje się na nosku Miłostki; tata Miodek mówi, że przypomina właśnie serduszko pełne miłości.
Cechy szczególne - charakterystyczny ciemny nosek
Kolor sierści - czarny tortie pręgowany tygrysio point tonkijski
Długość sierści - krótka
Kolor oczu - zielone
Problemy zdrowotne -
CHARAKTER
Z małej burzy wyrósł większy sztorm. To szalona kocica, która mimo coraz większej liczby księżyców na karku wciąż za wszelką cenę chce pokazać wszystkim, że jest, że istnieje, a co najważniejsze, że będzie tutaj tylko i wyłącznie według swoich zasad. Wychowana w duchu, który stawiał na beztresowość i niezależność już od pierwszych chwil, nie radzi sobie zbyt dobrze z podporządkowywaniem się autorytetom. Jedynym wyjątkiem była Pani Pieczarka, ale to tylko dlatego, że bez jej przychylności nie zostałaby najlepszą zwiadowczynią w Owocowym Lesie. Takiego samego traktowania nie uraczył Mirtowe Lścienie, który zajął się doszkalaniem jej, kiedy dołączyła z bratem do Klanu Klifu... Bo w tym przypadku ukazała się wyłącznie jej strona flirciarskiej bestii bez granic i zahamowań, często też bez szacunku do samej siebie (ale te ostatnie to słowa Wędrującego Wibrysa).
W Truskawce iskrzy niezahamowana chęć do bycia najlepszą. Nawet nie specjalnie dla samej siebie. Nie dla rodziców, bo wie, że ci kochali ją nieważne co, a w dodatku nie ma ich już przy niej. Nie dla społeczności, która, chociaż jest jej domem i jest dla niej w jakiś sposób drogą, nie zajmuje zbyt wysokiego miejsca na liście priorytetów. Aktualnie tym, co pcha ją do przodu, jest chęć bycia uznaną przez swojego nowego wybranka serca. Szylkretka lubi być doceniana, ale wyłącznie przez tych, których sobie wybrała. Opinia innych, zwłaszcza całkowicie nieznajomych, jest dla niej kompletnie nic nieznacząca. Jest dumna. Nie lubi smaku porażki czy upokorzenia, chociaż kiedy są one nieuniknione, próbuje ukryć gniew i smutek za maską nonszalanckiej obojętności.
W Truskawce iskrzy niezahamowana chęć do bycia najlepszą. Nawet nie specjalnie dla samej siebie. Nie dla rodziców, bo wie, że ci kochali ją nieważne co, a w dodatku nie ma ich już przy niej. Nie dla społeczności, która, chociaż jest jej domem i jest dla niej w jakiś sposób drogą, nie zajmuje zbyt wysokiego miejsca na liście priorytetów. Aktualnie tym, co pcha ją do przodu, jest chęć bycia uznaną przez swojego nowego wybranka serca. Szylkretka lubi być doceniana, ale wyłącznie przez tych, których sobie wybrała. Opinia innych, zwłaszcza całkowicie nieznajomych, jest dla niej kompletnie nic nieznacząca. Jest dumna. Nie lubi smaku porażki czy upokorzenia, chociaż kiedy są one nieuniknione, próbuje ukryć gniew i smutek za maską nonszalanckiej obojętności.
Jest... Wredna. Kiedyś była jedynie dowcipna i lubująca się w psikusach, ale przez zły wpływ pewnej niezwykle aroganckiej i pysznej jednostki stała się zwyczajnie złośliwa i zaczepna. Najbardziej cierpiała przy tym jej biedna siostrzyczka, która najczęściej stawała się ofiarą ich docinków. Ma niesamowite zdolności do pakowania się w tarapaty. Wpada na głupie pomysły, z których wychodzą później jeszcze głupsze konsekwencje, a te problemy próbuje rozwiązać najgłupszymi sposobami. Z niewiadomych przyczyn, jakimś cudem, przez najpewniej niebiańskie interwencje, zwykle wszystko kończy się dobrze, a koteczka, wraz z towarzyszami, w jednym kawałku wraca wieczorem do legowiska, aby następnego ranka znów wymyślić co równie niedorzecznego. Ma niesamowite szczęście w życiu.
Odpychając, te wsystkie negatywne cechy na bok. Jako tako nie jest bardzo... Zła. Wychowała się pod okiem dobrych kotów, które bardzo ją kochały, a ona bardzo kochała je. Stara się być odpowiedzialn...Iejsza, aby później jak najlepiej spełniać się w roli wojowniczki. Ma miękką stronę, która wcale nie jest ukryta jakoś bardzo głęboko. To, co można dostrzec najłatwiej z tej "prawdziwej" Truskawki, to jej bojaźliwość. Nie jest odważna, a na pewno nie w takim stopniu, jakby tego chciała. Nawet nakładanie masek nie wychodzi jej zbyt dobrze, ale robi wszystko, aby koty dookoła nie pomyślały, że jest frajerką albo żeby jej przerażony pysk przyniósł satysfakcję jej bratu.
Odpychając, te wsystkie negatywne cechy na bok. Jako tako nie jest bardzo... Zła. Wychowała się pod okiem dobrych kotów, które bardzo ją kochały, a ona bardzo kochała je. Stara się być odpowiedzialn...Iejsza, aby później jak najlepiej spełniać się w roli wojowniczki. Ma miękką stronę, która wcale nie jest ukryta jakoś bardzo głęboko. To, co można dostrzec najłatwiej z tej "prawdziwej" Truskawki, to jej bojaźliwość. Nie jest odważna, a na pewno nie w takim stopniu, jakby tego chciała. Nawet nakładanie masek nie wychodzi jej zbyt dobrze, ale robi wszystko, aby koty dookoła nie pomyślały, że jest frajerką albo żeby jej przerażony pysk przyniósł satysfakcję jej bratu.
MORALNOŚĆ
Sama w sobie nie jest zła, ale jest ofiarą złych wpływów. Często wytyka innych palcami, śmieję się z nich i dokucza, tylko żeby zwrócić na siebie uwagę i pokazać swoją rzekomą wyższość. Nie krzywdzi jednak nikogo fizycznie. Nie lubi przemocy, bo sama raczej nie należy do kotów zdolnych do bitki czy nawet obrony samej siebie. Nie miała zbytnio do czynienia z samą krwią. Może prócz umazanego pyska przy posiłku. Nie wie, jak zachowałaby się na polu bitwy, nie wie, czy broniłaby swojego klanu do upadłego, nie wie, czy po prostu nie uciekłaby, zostawiając wszystkich na pastwę losu. Nie lubi kociąt, nie lubi ogólnie kotów młodszych od siebie, bo uważa je za głupie i obleśne; najgorszym, co mogłoby ją spotkać, to kara w postaci opiekowania się jakimiś zaślinionymi bachorami. Jej wiara w Wszechmatke jest... Specyficzna. O wiele bardziej przypadła jej do gustu niż Klan Gwiazdy, w który wierzy ojciec, zwłaszcza dlatego, że nie zakłada on tak ogromnej ilości zakazów, nakazów i tej ogromnej przepaści między nią, a samym podmiotem, któremu miałaby oddawać cześć. Nie pokłada jednak całego swojego losu w jej łapy; uważa, że to raczej kwestia opieki niż wskazywania drogi czy kierowania kocimi życiami. Wierzy za to również w duchy, zwłaszcza te, które przychodzą na naszą ziemię, aby siać postrach.
CIEKAWOSTKI
- Ma zwyczaj robić wiele rzeczy naraz; rzadko kiedy coś dokończy;
- Boi się żab;
- Jej ulubiony kolor to żółty;
- Chce zobaczyć konia;
- Ma bardzo wymowny pysk i "resting b*th face";
- Niezwykle rozsmakowała się w krabach.
UMIEJĘTNOŚCI
Poziom medyczny: ///
Poziom wojownika: VI
Słabe strony: - brak siły fizycznej, a w dodatku nie lubi się bić;
- Nie lubi się męczyć (po tacie);
- Naiwność i ogromne umiejętności pakowania się w tarapaty;
- Daje się ponieść emocjom, ciężko jej nad sobą panować, kiedy widzi kogoś, kogo nie lubi.
Mocne strony: - zwrotność i gibkość, świetnie idzie jej przemykanie po koronach i między krzewami;
- Skacze jak konik polny, niczym wielka wiewiórka;
- Urok osobisty, na który już jednak większość kotów z Owocowego Lasu się uodporniła (na szczęście w Klanie Klifu jeszcze nie);
- Jest bardzo cicha, kiedy musi; jej łapy niemal nie wydają dźwięków.
RELACJE
RODZINA
Ojciec - Miodek {Kiedyś byli bardzo blisko, ale w pewnym momencie kocur zaczął ją strasznie irytować swoim zachowaniem, swoim przesłodzonym sposobem bycia i tym, w jaki sposób ją traktował. Nie wie, że odszedł z Owocowego Lasu.}
Matka - Migotka [*] {Kochała ją niewyobrażalnie mocno. Bardzo przeżyła jej śmierć, chociaż nie pokazywała tego. Bardzo za nią tęskni, ale w głębi serca cieszy się, że umarła, zanim zdecydowała się uciec... wie, że gdyby wydarzyło się to przed śmiercią matki... to właśnie ta wieść by ją zabiła.}
Rodzeństwo - Wędrujący Wibrys {młodszy brat; ich relacja dalej jest bardzo zawiła, ale od kiedy Len ją zostawił, bardzo się zbliżyli. Jest dla niej oparciem, zwłaszcza po tym, jak wspólnie uciekli z Owocowego Lasu. Nie wie, co by bez niego zrobiła.}, Kruszynka [*] {młodsza siostra; wstydzi się przyznać, że nie przeżyła szczególnie jej śmierci. Była tak przejęta swoimi własnymi problemami, że przeleciało jej to wszystko koło ucha.}
Partner - ///
Potomstwo - ///
INNE
Len - byłe situationship; długo tęskniła za nim i za ich relacją sprzed pojawienia się w niej Jaśminowiec, ale po całej sytuacji... nienawidzi go i jest w stanie to otwarcie przyznać. Brzydzi się nim i ma do niego ogromny żal za wszystko, co jej zrobił.
Jaśminowiec - była najlepsza koleżanka; kiedyś bardzo lubiła z nią psocić, czuła, że była jej wzorem, jej starszą, fajną przyjaciółką. Potem zainteresował się nią Len... Nienawidzi jej całym ciałem, nawet najmniejsza kosteczką; nie żałuje, że ją zaatakowała
Czujny Pasterz - nienawdzi tego małego jełopa, z którym musi wiecznie dzielić legowisko. Jego głos dosłownie gotuje w niej krew, a jedynie ostatkami sił udaje jej się nie skakać mu do gardła. Ma nadzieje, że w końcu któraś z tych chorób, które sobie przypisuje, będzie prawdziwa i zdechnie.
Wzorzysta Dal - jej nowa ofiara. Zaprzyjaźniła się z nią, aby mieć kogoś, kto zawsze stanie po jej stronie, nieważne, czy to ona zawini, czy ktoś inny. Stara się jednak być dla niej nieco milsza niż dla Jaśminowiec; nauczyła się, że może ją to sprowadzić na manowce.
Mirtowe Lśnienie - jej nowy wybranek serca. Niezwykle podoba jej się wizja flirtowania (a może potem coś więcej) z synem lidera. Uważa, że to świetny krok w górę po Lnie, który był zwyczajnym przybłędą bez perspektyw i ambicji.
SZKOLENIE
Mentor - Pieczarka , Mirtowe Lśnienie
Uczniowie obecni - ///
Uczniowie dawni - Guziczek,
HISTORIA
Urodziła się jako najstarsze dziecko Miodka i Migotki w Owocowym Lesie za panowania Sówki i Świergotu. Ma dwójkę rodzeństwa; brata Sekrecika i siostrzyczkę Kruszynkę. Po harcach w kociarni przyszedł czas na harce w obozie i na treningach, które przeprowadzać będzie zastępczyni Pieczarka! Ostatecznie skończyła swoje szkolenie na zwiadowcę, ale skończyło się też jej życie miłosne, gdyż jej młodzieńczy wybranek - Len okazał się być kawałem szemranego knura i zastąpił ją koleżanką Miłostki - Jaśminowiec. Teraz chodzi wiecznie zła, knując, jak może zniszczyć ich życie, a głównie to srebrnej uczennicy, bo do wojownika chętnie by jeszcze kiedyś wróciła.
Nie było jej jednak dane, bo w końcu czara goryczy się przelała, a jej pazury dorwały ciało Jaśmonwiec; po ataku w biały dzień, w samym środku obozu, została ukarana upokarzającymi obowiązkami, więc zdecydowała się zwyczajnie uciec. Nie spodziewała się jednak, że towarzyszyć jej postanowi brat Sekrecik. Spędzili sporo czasu pałętając się bez większego planu między terenami, czekając na jakiś znak od losu.
W końcu trafili na tereny Klanu Klifu, skąd pochodził ich ojciec. Zapuścili tam korzenie i zakończyli przymusowe doszkalanie pod okiem Mirtowego Lśnienia, który nieźle wpadł w oko Truskawce. Oficjalnie przyjęli swoje nowe imiona: Truskawkowe Pole i Wędrujący Wibrys.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz