Autor grafiki: zeno0313
Poprzednie imiona: ///
Płeć: Kocur
Orientacja: Homoseksualny
Przynależność: Pieszczoch > Samotnik > Owocowy Las
Ranga: Uczeń stróża
- - - -
Właściciel: POSTAĆ NPC (Autor: Vezuvio.)
APARYCJA
OGÓLNEPŁATEK
Poprzednie imiona: ///
Płeć: Kocur
Orientacja: Homoseksualny
Przynależność: Pieszczoch > Samotnik > Owocowy Las
Ranga: Uczeń stróża
- - - -
Właściciel: POSTAĆ NPC (Autor: Vezuvio.)
CHARAKTERYSTYKA
APARYCJA
Opis ogólny - Drobnej postury kocurek o długich łapach i gibkim grzbiecie. Pod krótkim futerkiem nie można dostrzec ani mięśni, ani tłuszczyku, który mógłby w jakiś sposób dopełniać jego sylwetkę. Sierść ma w większej części bialutką, bardzo delikatną i miłą w dotyku. Jedynie ogon i połowa pyszczka ma barwe liliową, poprzecinaną ciemniejszymi, długimi i prostymi pręgami. Pyszczek kocurka jest przyjemny, miły i bardzo sympatyczny. Zdecydowanie wdał się w ojca, a po wydłużonych, nieco bardziej kanciastych rysach matki, niewiele pozostało. Ma duże, skrzące ślepia w kolorze zachodzącego słońca, pucołowate policzki i zaokrąglone uszka.
Cechy szczególne - Intensywny kolor oczu, często wystawiony język.
Kolor sierści - Liliowy pręgowany tygrysio van
Długość sierści - Krótka
Kolor oczu - Pomarańczowe, bardzo intensywne
Problemy zdrowotne - ///
CHARAKTER
Łagodny niczym baranek, posłuszny i elastyczny jak trzcina na wietrze. Wychowany pod okiem niezwykle troskliwej i nadopiekuńczej matki, dla której był niczym najbardziej kruche ptasie jajeczko, nigdy nie nauczył się samodzielności czy nawet posiadania własnego zdania. Cichy i spokojny, czasem do takiego stopnia, że można nie dostrzegać jego obecności przez długie godziny. Lubi obserwować i słuchać, ale niekoniecznie uważa, że jego uwagi są ważne i że cokolwiek wniosą do owej rozmowy. Zdaża mu się otwierać mordkę tylko po to, aby od razu ją zamknąć bez wydania z siebie nawet najmniejszego pisku.
Brakuję mu wiary w swoje decyzje, czyny, a nawet zwykle słowa. Nigdy nie wita się pierwszy z innymi, nigdy nie proponuję innym wspólnego spędzania czasu, nigdy nie odzywa się nieproszony. Nie znaczy to jednak, że nie jest rozgadany, kiedy czuję się w pełni komfortowo. Lubi opowiadać, ale nie ma na tym świecie kota, z którym czułby się na tyle dobrze, aby to pokazać. Nawet Poinsecja nie zna tej strony swojego synka. Zwykle swoje historyjki zatrzymuję w sobie, a jeszcze rzadziej szepczę je w kierunku robaczków czy sunących po wodzie morskich ptaków.
Trudno jest mu otworzyć się przed innymi, zwłaszcza kiedy jest świadomy tego, że jego mama zawsze czuwa nad nim i czai się gdzieś niedaleko. Nigdy nie miał przyjaciół w swoim wieku, więc nie jest nawet w stanie powiedzieć, co lubi robić, a za czym nie przepada. Chociaż kocha swoją rodzicielkę i wiele jej zawdzięcza, tak ma nadzieję, że teraz, kiedy w końcu będzie miał trochę czasu dla siebie, kiedy szylkretka będzie trenować poza obozem, to uda mu się nieco… rozkwitnąć.
MORALNOŚĆ
To dobry kocurek, który nie myśli nawet o krzywdzeniu innych. Nie byłby w stanie nikogo zabić, nawet we własnej obronie. Jest miękki i wrażliwy na cierpienie żywych stworzeń. Kocha niemal wszystko, co go otacza, i nie byłby w stanie tego zniszczyć ani kogoś oszukać ani zdradzić. Łatwo przywiązuję się do innych, więc nawet znajomych traktuję jak swoją najbliższą rodzinę. Aktualnie nie wierzy w nic konkretnego, ale to zapewne kwestia czasu, gdyż z natury jest łatwowierny i dość łatwy do przekonania czy zmanipulowania.
CIEKAWOSTKI
- Ma nawyk wystawiania końcówki języka, zwłaszcza kiedy się nad czymś bardzo skupia.
- Lubi smak leśnych jagód i zauważył, że lepiej czuje się, kiedy po zwykłym posiłku zje kilka owoców.
- Pachnie dokładnie tak samo jak jego mama, gdyż to ona wciąż zajmuje się jego higieną.
- Jego ulubiony kolor to błękitny.
- Przykro mu, że nie wygląda aż tak elegancko i dostojnie jak jego mama. Czasami zastanawia się, czy ona również nie wolałaby, aby przypominał bardziej ją, a nie znienawidzonego Edwina.
UMIEJĘTNOŚCI
Poziom medyczny: ///
Poziom wojownika: ///
Słabe strony: Bardzo kiepska kondycja; nie potrafi przebiec szerokości obozu bez zadyszki, niska tolerancja na ból i ogólny dyskomfort, brak siły, zwłaszcza w łapach; będzie mieć spory problem z wejściem do legowiska uczniów, ogólny brak samodzielności.
Mocne strony: Gibkość i umiejętność utrzymywania równowagi; jeśli już wejdzie na jakieś drzewo, to bardzo ciężko go z niego zrzucić, niesamowity poziom koncentracji i skupienia, które potrafi utrzymać przez długi czas, przyjazna i spokojna aura, którą roztacza, świetny słuch.
RELACJE
RODZINA
Ojciec - Edwin [Nigdy go nie poznał; matka nie omija jego tematu, ale zawsze mówi o nim bardzo niepohlebnie.]
Matka - Poinsecja [Bardzo troskliwa mama. Kocur ją kocha, ale w głębi serca uważa, że jest ona zdecydowanie zbyt nadopiekuńcza i chciałby zyskać w życiu trochę samodzielności. Nie jest jednak w stanie jej tego jakkolwiek przekazać; nie ma odwagi, nie chce jej zranić.]
Rodzeństwo - ///
Partner - ///
Potomstwo - ///
INNE
Mgiełka – wojowniczka Owocowego Lasu, która zginęła z pazurów borsuka, który zaatakował go i jego matkę przy granicy. Nigdy nie zamienił z nią nawet słowa, ale poczucie winy, które zakiełkowało w jego sercu po tym, jak niebieska szylkretka oddała życie w ich obronie, nie daje mu spać po nocach. Nie potrafi spojrzeć w oczy jej siostrze Pszczółce.
SZKOLENIE
Mentor - Kasztanka
Uczniowie obecni - ///
Uczniowie dawni - ///
HISTORIA
Urodzony z niekoniecznie szczęśliwego związku między Poinsecją a Edwinem, który mieszkał w ogródku obok. Swoje pierwsze księżyce spędził na miękkich kocykach i poduchach, ale wszystko zmieniło się po ich ostatniej, najbardziej wzburzonej kłótni. To był jedyny raz, kiedy matka faktycznie naraziła go na niebezpieczeństwo. Opuścili ciepły i bezpieczny dom, aby spróbować odnaleźć spokój i wolność w nowym, niespodziewanym miejscu. Nie jest w stanie określić, ile błąkali się wspólnie między domami, ulicami, a później i drzewami, aż w końcu nie dosięgło ich niebezpieczeństwo, przed którym i tak niesamowicie długo udawało im się uciekać. Niedaleko granicy Owocowego Lasu, najpewniej zwabione przez zakopane przez Owocniaków zdobycze, zaatakowały ich borsuki. Gdyby nie niespodziewane pojawienie się patrolu łowieckiego, który przyszedł im z pomocą, nie byłoby teraz na świecie ani Płatka ani Poinsecji. Zdecydowali się dołączyć do grupy, aby spróbować szczęścia w gronie owocowej społeczności. Płatek zdecydował się na wybranie ścieżki stróża, wiedząc, że matka nie pozwoli mu na nic innego. Jego mentorką została Kasztanka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz