Zgubiła się. Z jednej strony chciała się gniewać. Tak było łatwiej. Wściekać się na Kamienną Agonię, że faworyzuje Węgielka. Wściekać się na Węgielka, że tego nie widzi. Wściekać się na zazdrość, jaką odczuwała. Chciałaby mieć tak łatwo jak Zwęglona Łapa. Tak bardzo by chciała... i właśnie to ją denerwowało. To pragnienie, które czuła, że nigdy nie zostanie spełnione.
A z drugiej strony - jak mogła się gniewać, jak Węgielek walił takimi przemowami? Mogli być na nowo razem. I tego też chciała. Jak był bliżej, wszystko stawało się łatwiejsze do zniesienia. Jego słodkie gadki, usilne próby pocieszenia, gdy miała zły humor...
Czajka ukryła pyszczek w łapach, chowając przed Węglem rozdarty wyraz mordki.
- Wszystko będzie dobrze, Czajeczko - zapewnił, kładąc łapę na jej ramieniu. Czajkowa Łapa wydała z siebie ciche westchnięcie, po czym ułożyła głowę tak, że jeden policzek wciąż spoczywał na jej przednich łapach. Posłała Zwęglonej Łapie już spokojniejsze spojrzenie, pozbawione wcześniejszego gniewu. Pysk Węgielka rozjaśnił delikatny uśmiech. Czajka odwdzięczyła się podobnym, bo po chwili spojrzeć na częściowo zjedzoną piszczkę.
- Wiesz, jednak jestem głodna - stwierdziła, po czym w paru kęsach pożarła pół zwierzątka. W pośpiechu, oglądając się uprzednio czy Żar albo Kamień nie widzą. Musiała korzystać ile mogła. Potrzebowała siły na kolejny trening. Zostawiła jednak trochę Węgielkowi, który zechciał się z nią podzielić. Zaraz i on skończył posiłek, wylizując po tym dokładnie pyszczek.
- Więc... jak było na pierwszych treningach? - zagaił, przysuwając się do siostry tak, że zetknęli się bokami. Kocur polizał ją czule za uchem, zachęcając do otworzenia się. Czajka zamruczała cicho, czując jego ciepełko.
- Rozżarzony Płomień jest dobrym mentorem. Dużo wie i przekazuje to w... zrozumiały sposób - mruknęła szylkreta, znajdując w końcu odpowiednie słowa. - Chociaż nie lubi, jak się dekoncentruję. Albo jak go nie słucham.
- Wyglądał trochę strasznie na mianowaniu...
- Może na początku. Ale tak to jest w porządku - miauknęła pewnie, omijając szczegóły o wrzucaniu ją z rana w śnieg bądź wymierzanej łapą dyscyplinie po rozkojarzeniu się. Miał... szczególne metody, ale na pewno skuteczne skoro już jednego ucznia wyszkolił, prawda?
- Kamienna Agonia też jest dobrym mentorem. Świetnym nawet! Pokazała mi już tereny, opowiedziała o kodeksie... nawet pochwaliła za to, że znałem już niektóre zasady! - zamruczał Węgielek radośnie, z uśmiechem przypominając sobie moment pochwały. Nie rozumiała, co takiego widział w Kamień. Przecież tylko nim się przejmowała! A na resztę się darła, syczała, albo ignorowała. Faworyzuje go i tyle. Skrzywiła delikatnie pysk, jednak nie odezwała się słowem. Nie chciała znowu wysłuchiwać prawień Zwęglonej Łapy.
- Cieszę się, że chociaż dla ciebie jest miła. Dla innych też by mogła od czasu do czasu... - bruknęła pod nosem, kładąc po sobie uszka.
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Znajdki w Klanie Klifu!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Burzy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
24 lutego 2022
Od Czajkowej Łapy CD. Zwęglonej Łapy
< Zwęglona Łapo? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz