Kociak patrzył na nieruchome ciało wujka z łzami w oczach, które coraz bardziej zalewały pomarańczowe ślipia, mocząc policzki i brodę liliowego. Nie potrafił się uspokoić. Co spojrzał na Lśniące Słońce kolejna fala łez i szlochu wydobywała się z jego niewielkiego ciała, wprawiając je w drgawki. Nic z tego nie rozumiał, a jego łebek przepełniały pytania na które nie znał odpowiedzi.
Dlaczego Gwiezdni odebrali mu wujka?
Czy ten zrobił coś złego?
A może to on zrobił coś nie tak i Klan Gwiazd w ten sposób go karał?
Poczuł jak ktoś odciąga od ciała Lśniącego Słońca. Spojrzał na mamę z łzami w oczach.
— Musimy go pochować Żywiczna Łapo — mruknęła cicho, próbując nie zdradzić własnego smutku, jednak kociak zauważył zaczerwienione ślipia kotki. — Odsuń się.
Kiwnął łebkiem niechętnie i odsunął się od ciała medyka, wpatrując się jak to powoli znika pod ziemią zasypywane przez Sroczy Żar i Księżycowy Pył. Obok Żywicy rozległo się ciche szlochanie Kopciuszka, adoptowanego syna Lśniącego i zastępcy. Bury był dość charakterystyczny na tle pozostałych kociąt, gdyż pomimo że natura obdarzyła go męskim wyposażeniem uważał się za kotkę, a Księżycowy Pył okrzyknął swoją mamusią. Mama ciągle mu powtarzała, że to nienormalne i że ma się nie zbliżać do Kopciuszka pod żadnym pozorem. Żywiczna Łapa co prawda zawsze się strasznie bał łamać zasad ustawionych przez Sroczy Żar, ale nie mógł patrzeć na zalewającego się łzami kociaka zupełnie obojętnie. Było mu żal znajdki. Nie wyobrażał sobie straty rodzica. I pomimo że jego mama jakimś idealnym nie była, też pewnie płakałby jak głupi, gdyby umarła. Widząc jak Kopciuszek roni łzy za przyszywanym tatą podszedł do niego i przytulił się mocno do burego. Kociak wtulił się w niego zanosząc jeszcze większym płaczem, który jedynie Bluszczowy Poranek skomentował cichym prychnięciem. Żywica nie przejmując się głupim bratem wtulił się w Kopciuszka, mając nadzieję, że chociaż tak mu pomoże. W końcu byli kuzynami, nawet jeśli jedynie przyszywanymi to i jak musieli sobie pomagać. Dla miłości nie były ważne więzy krwi, oby dwoje tak samo mocno rozpaczali za liliowym kocurem. Gdy Sroczy Żar i Księżycowy Pył skończyli zasypywać ciało medyka część zgromadzonych rozeszła się. Zostali tylko najbliżsi wujka. Poplamione Piórko opierała się o bark Słonecznego Blasku nie mogąc uwierzyć, że wszystkie jej dzieci zmarły przed nią. Sroczy Żar, Zimorodkowa Pieśń i Żurawinowy Bagno wpatrywali się ze smutkiem w grób przyszywanego brata, zastanawiając się, czy gdyby wiedzieli o przedwczesnej śmierci kocura mogliby lepiej wykorzystać ten czas. Księżycowy Pył podszedł do wtulonych w siebie Żywicy oraz Kopciuszka i spojrzał oczekująco na swoje przybrane dziecko. Oczy miał załzawione, ale nic nie mówił. Bury widząc swoją "mamusie" podbiegł do niego prędko i wraz z przyszywanym rodzicem usiedzieli w ciszy, wpatrując się ze smutkiem w grób. Żywiczna Łapa dołączyć do nich. Przysiąść się, zostać jeszcze parę uderzeń serca z nimi, ale mama chwyciła go za kark, odciągając od zastępcy i znajdki.
— Mamo, puść mnie — zapiszczał zachrypniętym głosem. — Też chce zostać przy wujku... — zachlipał żałośnie.
Kotka odeszła jeszcze parę kroków i położyła kociaka na ziemi. Widząc jej wzrok wiedział, że raczej mu na to nie pozwoli.
— Kopciuszek i Księżycowy Pył potrzebują trochę czasu sami posiedzieć z Lśniącym Słońcem — wyjaśniła mu Sroczy Żar, spoglądając ze smutkiem na dwójkę kocurów. — Jutro przyjdziesz do niego, dobra? — mruknęła pośpiesznie, odchodząc jak najdalej od miejsca pochówku.
Żywica spojrzał na koty wspólnie zawodzące ze smutku.
Może mama miała rację?
Może faktycznie należała im się chwila sam na sam z wujkiem?
Dlatego podążył za nią pozostawiając najbliższych sercu Lśniącego samych rozpaczających nad grobem.
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Znajdki w Klanie Klifu!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Burzy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz