Scena, która rozgrywała się tuż przed Rosą powodowała u niej mieszane uczucia. Z jednej strony podziwiała siłę Szepciku, która dosyć długo utrzymywała się na kocurze, który był o wiele większy od niej! Ale kocur wyglądał na wściekłego i nie krył tego. Futro zjeżyło mu się momentalnie a pazury wysunęły.
- Złaź ze mnie mała kupo futra! – z jego gardła wydobył się długi syk.
Pręgowana kotka mimo jego gniewu jednak nie rezygnowała. Jak uczepiła się jego wielkiego ucha tak wciąż je trzymała. Złotooka nie wie czy powinna się na niego też rzucić czy… Co ona miała robić?! Nim zdążyła jednak cokolwiek wymyśleć przed oczami mignęła jej ciemna postać kotki, która z siłą spadła na nią. Uderzyła pyskiem o podłoże, czując jak przez głowę przechodzi ból.
- Au – miauknęła leżąca obok niej Szepcik.
Rosa kilkakrotnie miauknęła „Au” i pewnie dalej by to robiła, gdyby nie ogromny cień zasłaniający słońce.
- Wy, małe… - z ucha kocura leciała drobna strużka krwi, ale to i tak było nic w porównaniu z jego wzrokiem – Nauczę was szacunku!
Szylkretowa nigdy tak się nie bała. Kocur ani trochę nie przypominał uradowanego tym, co go spotkało. Kątem oka dostrzegła, że Szepcik chyba nie do końca się pozbierała po zderzeniu. A rozwścieczony kocur był coraz bliżej! Musi coś zrobić.
- J-jaszczurczy O-ognie - brzmiała jeszcze gorzej niż mysz – Chciałyśmy abyś się uśmiechnął.
- Uśmiechnął?! Atakując mnie!?
Córka Lilowej Łodygi dostrzegła, że coraz więcej kotów przysłuchuje się temu. Szepcik już zdążyła się pozbierać. Miała otworzyć pyszczek aby coś powiedzieć ale uprzedził ją inny głos.
- Co tu się dzieje? – przed obliczę rozjuszonego kocura przyszedł inny, młodszy pręgowany kocur.
- Jak to, co? – Jaszczurczy Ogon mało co nie skoczył na wojownika – Te dwa kociaki nie wiedzą, gdzie ich miejsce!
Swoimi miętowymi oczami przyglądał im się badawczo. Potem znów zwrócił się do rozjuszonego kocura.
- Pewnie chciały się pobawić, na swój sposób. Ale teraz pewnie żałują tego, co zrobiły, prawda?
- Tak, bardzo nam przykro – Rosa natychmiast odpowiedziała ubiegając swoją koleżankę.
Nie wiedziała, co chciała powiedzieć Szepcik ale wolała aby nie usłyszał tego żaden z kocurów. Przez chwilę jeszcze Pustułkowy Dziób uspokajał starszego wojownika, przez ten czas doskoczyła do nich Lilowa Łodyga. Po jej wyrazie pyszczka Rosa domyśliła się, że to co zrobiła nie było zbyt pochwalne.
*^*^*
Rosa widziała jak światło księżyca przebijało się przez baldachim powoli zakwitających liści. Nie mogła usnąć, emocje minionego dnia tak nią wstrząsnęły, że nie potrafiła się na niczym skupić. Mama początkowo była zła ale potem widziała, że po cichu uśmiechała się. Sama kotka początkowo źle się z tym czuła ale gdy upłynęło trochę czasu musiała przyznać, że reakcja kocura na swój sposób była zabawna.
Zastanawiała się czy Szepcik dostała jakąś karę czy, tak jak Rosie, odpuszczono.
*^*^*
- Szepcik – Rosa podeszła do pręgowanej kotki – Czy ktoś na ciebie nakrzyczał? Bo w sumie to nawet miło mi się z tobą spędza czas.
< Szepcik?>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Znajdki w Klanie Klifu!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Burzy!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Nocy!
(jedno wolne miejsce!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz