Liliowa aż podskakiwała ze szczęścia, mówiąc mi o swoim domniemanym, prawdziwym bracie. Na jej ciepłe i chaotyczne słowa ściskało mnie w brzuchu.
-Pewnie też go niedługo spotkasz i zobaczysz, że to najlepszy kocur, który wygląda jak ja!
Zakończyła swój słowotok, energicznie machając ogonem, który wznosił kurz w powietrze.
Ruszyłem niespokojnie łapą, grzebiąc nią w ziemi. Położyłem po sobie uszy, na chwilę marszcząc nos, jednak na nowo ukryłem swoją zazdrość o jej brata.
- Chętnie go spotkam - zapewniłem ją, machając na lewo i prawo ogonem, bo nie wiedziałem co mam robić, by nie domyśliła się, że bolały mnie jej słowa.
Chociaż dlaczego? Przecież znalazła to czego szukała- rodzinę. Ja mam Szuwarka i Deszczowy Poranek, a jednak czułem spore rozczarowanie na jej jakże piękne słowa o pewnym liliowym kocurze z Klanu Klifu.
- Kiedyś go przyprowadzę! Albo lepiej - ty pójdziesz ze mną! - Polizala swoją klatkę piersiową, a ja zwróciłem uwagę na jej plamkę. O nią było tyle szumu?
Jej matką była Księżycowy Płatek, córka mojej drogiej, straconej mentorki?
- Cieszę się, że znasz imię swojej rodzicielki - Mruknąłem najspokojniej jak potrafiłem, siadając. To oczywiste, że w moich słowach było odniesienie do tego, że ja nawet imienia mojej nie znam.
Kotka pokiwała wesoło głową, a ja na widok błysku jej oczu posmutniałem. Może wymyślam i nie mam powodu do zazdrości, ale uczucie odepchnięcia towarzyszyło mi cały czas, gdy wracałem w jej towarzystwie z polowania. Natknęliśmy się na Szuwarka, kocur machnął na nas ogonem i minął, idąc do swojego mentora.
Gdy liliowa odeszła ode mnie na chwilę, skorzystałem i odnalazłem Zakręcone Ucho. Nieśmiało podszedłem, nie chcąc mu przeszkadzać.
- Przepraszam? - Zacząłem, a kocur zaprzestał czyszczenia swojego ogona. - Czy znałeś może Księżycowy Płatek?
Mentor na moje pytanie wręcz zachłysnął się śliną. Nie odpowiedział mi, a w jego oczach dostrzegłem ciekawość, jak i wyraz taki, jakby chciał mi powiedzieć, że nie powinienem drążyć tematu. Opuściłem ogon z lekkim smutkiem.
- Nie znam nikogo takiego. - Oznajmił po chwili. Skinąłem głową, oddalając się. Liliowa siedziała niedaleko, patrząc na mnie wyczekująco.
Podszedłem do niej, ocierając pyszczek o jej szczękę. Otarłem ogonem o swoje łapy, patrząc na miękkie futro siostry.
- A...jaki on jest z charakteru? - Zapytałem.
- Huh? Taki trochę nieogarnięty ale jaki fajny! - Odparła z uśmiechem.
- Myślisz, że będzie świetnym wojownikiem, co? - Zagadnąłem, przypominając sobie jej słowa z wcześniej.
- Pewnie, a końcu to mój brat - była szczerze szczęśliwa.
Naprawdę starałem się ją rozumieć, postawić na jej miejscu i polubić postać Zlepka. Zacisnąłem zęby, machając głową. Nie mogę jej ranić swoim samolubnym myśleniem. To jej rodzina.
- Ale...ja też jestem twoim bratem. - Wysunąłem pazur, drapiąc nim w ziemi. Zauważyłem, że robiłem tak, gdy nie wiedziałem co począć lub powiedzieć.
- Czy...on jest lepszy niż ja, bo jest twoim prawdziwym bratem? - Zapytałem z wyrzutem, patrząc przed siebie. - Przecież też cię kocham! I ja cię znam od małego, a on nie i nagle jest najwspanialszy...
Spojrzałem na nią z bólem, powstrzymując kolejne słowa, pchające mi się na język. Nie chciałem mówić zbyt wiele.
<Niezapominajko? To wybuchł ;-;>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Wojna z Klanem Wilka i samotniczkami zakończyła się upokarzającą porażką. Klan Klifu stracił wielu wojowników – Miedziany Kieł, Jerzykową Werwę, Złotą Drogę oraz przywódczynię, Liściastą Gwiazdę. Nie obyło się również bez poważnych ran bitewnych, które odnieśli Źródlana Łuna, Promieniste Słońce i Jastrzębi Zew. Klan Wilka zajął teren Czarnych Gniazd i otaczającego je lasku, dołączając go do swojego terytorium. Klan Klifu z podkulonym ogonem wrócił do obozu, by pochować zmarłych, opatrzeć swoje rany i pogodzić się z gorzką świadomością zdrady – zarówno tej ze strony samotniczek, które obiecywały im sojusz, jak i członkini własnego Klanu, zabójczyni Zagubionego Obuwika i Melodyjnego Trelu, Zielonego Wzgórza. Klifiakom pozostaje czekać na decyzje ich nowego przywódcy, Judaszowcowej Gwiazdy. Kogo kocur mianuje swoim zastępcą? Co postanowi zrobić z Jagienką i Zielonym Wzgórzem, której bezpieczeństwa bez przerwy pilnuje Bożodrzewny Kaprys, gotowa rzucić się na każdego, kto podejdzie zbyt blisko?W Klanie Nocy
Ostatni czas nie okazał się zbyt łaskawy dla Nocniaków. Poza nowo odkrytymi terenami, którym wielu pozwoliły zapomnieć nieco o krwawej wojnie z samotnikami, przodkowie nie pobłogosławili ich niemalże niczym więcej. Niedługo bowiem po zakończeniu eksploracji tajemniczego obszaru, doszło do tragedii — Mątwia Łapa, jedna z księżniczek, padła ofiarą morderstwa, którego sprawcy jak na razie nie odkryto. Pośmiertnie została odznaczona za swoje zasługi, otrzymując miano Mątwiego Marzenia. Nie złagodziło to jednak bólu jej bliskich po stracie młodej kotki. Nie mieli zresztą czasu uporać się z żałobą, bo zaledwie kilka wschodów słońca po tym przykrym wydarzeniu, doszło do prawdziwej katastrofy — powodzi. Dotąd zaufany żywioł odwrócił się przeciw Klanowi Nocy, porywając ze sobą życie i zdrowie niejednego kota, jakby odbierając zapłatę za księżyce swej dobroci, którą się z nimi dzielił. Po poległych pozostały jedynie szczątki i pojedyncze pamiątki, których nie zdołały porwać fale przed obniżeniem się poziomu wód, w konsekwencji czego następnego ranka udało się trafić na wiele przykrych znalezisk. Pomimo ciężkiej, ponurej atmosfery żałoby, wpływającej na niemalże wszystkich Nocniaków, normalne życie musiało dalej toczyć się swoim naturalnym rytmem.Przeniesiono się więc do tymczasowego schronienia w lesie, gdzie uzupełniono zniszczone przez potop zapasy ziół oraz zwierzyny i zregenerowano siły. Następnie rozpoczęła się odbudowa poprzedniego obozu, która poszła dość sprawnie, dzięki ogromnemu zaangażowaniu i samozaparciu członków klanu — w pracach renowacyjnych pomagał bowiem niemalże każdy, od małego kocięcia aż po członków starszyzny. W konsekwencji tego, miejsce to podniosło się z ruin i wróciło do swojej dawnej świetności. Wciąż jednak pewne pozostałości katastrofy przypominają o niej Nocniakom, naruszając ich poczucie bezpieczeństwa. Zwłaszcza z krążącymi wśród kotów pogłoskami o tym, że powódź, która ich nawiedziła, nie była czymś przypadkowym — a zemstą rozchwianego żywiołu, mszczącego się na nich za śmierć członkini rodu. W obozie więc wciąż panuje niepokój, a nawet najmniejszy szmer sprawia, że każdy z wojowników machinalnie stroszy futro i wzmaga skupienie, obawiając się kolejnego zagrożenia.
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Dla owocniaków nadszedł trudny okres. Wszystko zaczęło się od śmierci wiekowej szamanki Świergot i jej partnerki, zastępczyni Gruszki. Za nią pociągnęły się śmierci liderki, rozpacz i tęsknota, które pociągnęła za sobą najmłodszą medyczkę, by skończyć na wybuchu epidemii zielonego kaszlu. Zmarło wiele kotów, jeszcze więcej wciąż walczy z chorobą, a pora nagich drzew tylko potęguje kryzys. Jeden z patroli miał niesamowite szczęście – natrafił na grupę wędrownych uzdrowicieli. Natychmiast wyraziła ona chęć pomocy. Derwisz, Jaskier i Jeżogłówka zostali tymczasowo przyjęci w progi Owocowego Lasu. Zamieszkują Upadłą Gwiazdę i dzielą się z tubylcami ziołami, pomocą, jak i również ciekawą wiedzą.W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Miot u Samotników!
(brak wolnych miejsc!)
Miot w Klanie Burzy!
(dwa wolne miejsca!)
Miot w Klanie Klifu!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Owocowym Lesie!
(dwa wolne miejsca!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz