Żabi Skok leniwie bawiła się małym kamyczkiem. Turlała go raz w lewo, innym razem prawo, nie mając nic lepszego do roboty. Strasznie jej się nudziło. Codzienna rutyna starszego członka klanu, nie była dynamiczna jak wojowniczy tryb życia. Jednakże zapewniała spokój Żabce, którego ta potrzebowała po tylu ciężkich przeżyciach.
Kotka nie spodziewała się dzisiaj odwiedzin. Klan Wilka zmagał się z czerwonym kaszlem, więc Wróblowa Gwiazda był straszliwie zajęty, natomiast Leszczynowa Bryza pewnie był na polowaniu. Starsza westchnęła. Wolałaby mieć kocura przy sobie. Obawiała się, że wkrótce się zarazi, a kolejnej straty bliskiego by po prostu nie przeżyła. Była słaba.
Przymknęła oczy. Żabka była najstarszym kotem w klanie. Jej czas mógł w każdej chwili nadejść, czego pewnie każdy pobratymiec był świadomy. Kotka czuła dumę, że dane jej było żyć tak długo i poczekać spokojnej starości. Wiedziała, że gdy jej czas nastąpi, będzie na niego gotowa. Jednak nie łatwo zostawić ukochany dom i rodzinę, nawet jeśli nie była biologiczna. Klan Wilka nią był i wszyscy przyjaciele - ci żywi i ci, których ścieżka dawno pokryta jest gwiazdami.
Dźwięk kroków przy wejściu sprawił, że Żabcia zwróciła pyszczek w tamtym kierunku. Córka Miedzianej Iskry stała w "progu", jakby się wahała.
— Ciociu? - miauknęła, podchodząc nieco bliżej znajomej kotki. — Wiesz.... jak... no wiesz.... radzisz sobie po Miedzianej Iskrze? Ja.... okropnie. Nie mogę spać. W dzień mam ochotę na takie wspaniałe spanko. Śnię o rodzinie niemal codziennie, szybciej się męczę. Czy to już starość? Jak się zachowuje starszyzna? Nie chcę już teraz rezygnować z polowań i patroli. To daje mi... nadzieję.
Doskonale rozumiała wojowniczkę. Strata Miedzianej Iskry dotknęła wiele kotów, jednak każdy inaczej sobie radził w obliczu tej tragedii. Najgorzej byłoby trwać w niej samej. Pierzasta Mordka straciła rodziców, na świecie pozostało jej jedynie starsze rodzeństwo i klan. Starsza nie mogła się postawić na jej miejscu, jedynie współczuć, gdyż rozumiała okropne emocje towarzyszące młodszej. Nie umiała pocieszać, ale zapewnić obecność mogła.
Poklepała ogonem miejsce obok siebie i zaczekała, aż Piórko na nim usiądzie.
— Czuję się tak, jakby ktoś chwycił moje serce i je rozerwał, podeptał, rozbił. Okropne uczucie i mogę cię zapewnić, że nie raz poczujesz taki ból. Twoja mama była mi bliską przyjaciółką i nigdy o niej nie zapomnę. Tak jak ty. Pamiętaj, że ona i twój tata, obserwują cię ze Srebrnej Skóry. Możesz wyczuć ich obecność w snach. — miauknęła najdelikatniej jak umiała. — Piórko, masz jeszcze przed sobą wiele momentów w życiu. Nie pakuj się tak szybko do starszyzny. Jeśli poczujesz się samotna, to możesz mnie odwiedzać. Tak bardzo urosłaś.
Pamiętała, jak Piórko obdarowała ją kwiatami, gdy była jeszcze maluchem, przebywającym pod opieką Miedzianej Iskry. Żabi Skok przyszła wtedy powitać kociaki. Wspomnienie troskliwej przyjaciółki wywołało znowu rozpacz z norki. Kotka zamrugała, żeby odpędzić łzy. Wytarła nos. Musiała zmienić jak najszybciej temat.
— Dalej masz swoją hodowlę kwiatków? — zapytała wojowniczki.
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Nie brakuje intrygujących zdarzeń. Liderka, Mandarynkowa Gwiazda stworzyła nową rolę działającą u boku Rodu - Namiestników, do której włączyła Trzcinowy Szmer, Żmijowcową Wić, Nurową Łapę i Łabędzią Łapę. Niedługo później Nocniaków nawiedziła całkiem znajoma Borsuczyca, niosąc w pysku zakrwawione ciało jednej z członkiń klanu - Świteziankowego Jeziora. Obca przekazała wojownikom, iż ktoś zaatakował kota, którego przyniosła. Niedługo później wyruszyła grupa ochotników, którzy wybyli by odnaleźć mordercę, korzystając ze wskazówek drapieżnika. Grupa poszukiwawcza nie znalazła wspomnianego kota, jednak natrafili na czekoladową, nadzwyczaj wulgarną samotniczkę.Nikt nie spodziewał się tego, co nastąpiło później. Oprócz oplucia wojowników bluzgami, kotka zaczęła przedwcześnie rodzić. Zdezorientowani wojownicy, choć z początku zagubieni, zdecydowali się na pomoc agresorce. Pierzasta Kołysanka, jedyna z zebranych, która posiadała wiedzę medyczną, próbowała kierować całym przedsięwzięciem, jednak nawet ona nie mogła przewidzieć, czego dopuści się samotniczka. W akcie szału, wiedząc, że zaraz zginie, zdecydowała się zabrać ze sobą własne kocięta, nie chcąc pozwolić na ich przejęcie przez Klan Nocy. Przed swoją śmiercią pozbawiła życia trójki z szóstki własnych potomków. Pozostałe przy życiu maluchy Nocniacy zdecydowali się zabrać do obozu, pomimo brązowego futerka dwójki z nich.
Czy Klan Nocy zaakceptuje nowych, małych członków? Co oznaczają ciągłe ataki włóczęgów? I czy śluby wojowników pozwolą na utrzymanie wysokich morali w klanie?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Miot w Klanie Klifu!
(trzy wolne miejsca!)
Znajdki w Owocowym Lesie!
(trzy wolne miejsca!)
Znajdki w Klanie Burzy!
(trzy wolne miejsca!)
08 sierpnia 2021
Od Żabiego Skoku CD. Pierzastej Mordki
<Pierzasta Mordko? Jeśli chcesz, to możesz odpisać i zakończyć>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz