Malutkiej coraz mniej podobała się ta przygoda. Nowym pudłem strasznie trzęsło i było tu ciasno. Coś jej to przypominało, ale nie pamiętała, co dokładnie. Gdy zbliżyli się do potwora, Nala jęknęła:
– Nie mówcie, że będziemy do niego wchodzić – mruknęła, kładąc uszka po sobie.
– Nala? – zagadnęła Malutka.
– Hm?
– Kto to jest rzeka? – wydusiła biała koteczka. Trzymała to pytanie w sobie przez cały dzień.
Riko zaśmiał się.
– A co, Nala cię straszy, że wyprostowani wrzucą cię tam, jeśli żaden z nich cię nie wybierze? – zakpił.
Malutka niepewnie spojrzała na siostrę, która teraz wyglądała na zawstydzoną.
– To tylko taka bajka. Że niechciane kocięta są porzucane. Mama nam ją opowiadała, ale później powiedziała, że to nieprawda – wyjaśnił.
Malutka pokiwała głową. To dobrze, wciąż jednak nie dowiedziała się, kto to była rzeka.
– A kto to jest rzeka? – powtórzyła, tym razem zwracając się do brata.
– To taki zbiornik wody. Jeśli przyglądałaś się kiedyś temu, co mama ma w misce, to – miauknął, lecz nie mógł dokończyć.
– Tej drugiej misce – prychnęła pogardliwie Nala – nie w tej, do której prawie wlazłaś.
Malutka nastroszyła się. Ile razy siostra będzie jej to wypominać? Riko przewrócił oczami i kontynuował:
– Tak, w drugiej misce mama ma wodę. Wyobraź sobie teraz bardzo dużo tej wody, która rozlewa się i płynie do przodu. Jest tak silna, że można się w niej utopić.
– Utopić?
– Wiesz, pod wodą nie ma czym oddychać. Ciecz wlewa się ci do płuc, a wtedy – tym razem Nali nie było dane dokończyć.
– Nie strasz Malutkiej – fuknął Riko.
Wtedy pudło zakołysało się, a Malutka wyjrzała przez otworki.
– Wsiadamy do hałaskrzyni! – zrelacjonowała. Obserwowała, jak drzwi się otwierają, a oni wlatują do środka. Wyprostowany umieścił transporter obok siebie i coś zaszczebiotał. Malutka wspięła się na tylne łapki.
– Patrzcie, przezroczysta ściana! – zawołała podekscytowana. Rodzeństwo jednak nie podzielało jej zachwytu.
– Nie miaucz tak – zamruczał Riko gardłowo – nie pamiętasz, co mówiła nam mama? Wyprostowani nie lubią, jak miauczymy; lubią, jak mruczymy.
Malutka pokiwała głową, wciąż troszkę przestraszona, że zostanie wrzucona do rzeki. Okazało się, że jej brat był w porządku. A na Nalę wcale nie musiała zwracać przecież uwagi.
Wtedy rozległ się hałas, donośne warczenie. Malutka skuliła się wraz z rodzeństwem, a później dźwięk trochę ucichł. W jakiś sposób koteczka poczuła, że się przemieszczają. Wyjrzała nieśmiało za kratki.
– Jedziemy!
– Nie wiem, czym tak się ekscytujesz – żachnęła się Nala. – Jedziemy na badania.
– I co z tego? – zapytała Malutka.
– Mama uważała, że są niebezpieczne.
– Nie powiedziała ci tego! – zaprzeczyła koteczka. Siostra spojrzała na nią wymownie.
– To niby dlaczego nie chciała, żebyśmy pojechali?
– Nie wiem?! – odfuknęła Malutka.
– To sobie nie wiedz, Malutka – ostatnie słowo siostra wymówiła z przekąsem.
– To nie moja wina, że nie zostałam nazwana – odparła koteczka z urazą. Nala nie odpowiedziała. Skuliła się w kłębek i zamknęła oczy. Riko trącił Malutką przyjaźnie nosem.
– Nie przejmuj się – miauknął i ziewnął, przecierając łapką oczka – Też się zdrzemnę – oznajmił i ułożył się obok Nali.
Znów było cicho, a Malutka mogła wyjrzeć za kratki i w spokoju oglądać obiekty przesuwające się za przezroczystą ścianą.
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Miot w Klanie Wilka!
(trzy wolne miejsca!)
Miot u Pieszczochów!
(dwa wolne miejsca!)
Miot w Klanie Klifu!
(dwa wolne miejsca!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz