Lamparci Krok był zaskoczony obecnością kotki na terenach Klanu Burzy. Nie mógł się nadziwić jej osobie w tym miejscu, a tym bardziej jej niezwykłej prośbie. Szedł z nią przodem, a Nocna Łapa szedł za nimi. Lamparci Krok chciał ją o to wszystko zapytać, nie umiał jednak znaleźć słów...
- Wyrzucili mnie - jęknęła nagle kotka, prawie płacząc. - Wczoraj wieczorem.
- Przykro mi - mruknął Lamparci Krok. - Na pewno nie stało się tak bez przyczyny.
- Zabiłam Malinową Gwiazdę - zakasłała. - Nie chciałam tak postąpić... To znaczy chciałam, ale...
- Malinowa Gwiazda nie żyje? - zdziwił się kocur. Srebrny Pysk pokręciła głową.
- Nie, to tylko jedno z jej żyć - szepnęła. - Nie miałam co z sobą zrobić. Wtedy pomyślałam o Klanie Burzy...
- Bo jesteśmy bandą tchórzy, którzy przyjmują nędznych włóczęgów? - syknął kocur, zatrzymując się.
- Nie... - Srebrny Pysk kichnęła głośno. - Ja... Ja wiem, że w Klanie Burzy żyją prawe koty... Że dacie mi chociaż szansę...
- Srebrny Pysku, jeżeli uważasz, że Klan Burzy przyjmuje zdrajców...
- Nie jestem zdrajcą! - krzyknęła kotka, ale po chwili złapał ją atak kaszlu. Nocna Łapa podbiegł do mentora, aby przysłuchać się rozmowie. - Sądziłam, że ty mnie zrozumiesz...
- Nie mam nic do rozumienia! - syknął Lamparci Krok. - Ale może Biała Gwiazda będzie miała ochotę z tobą porozmawiać.
- Dzięki przodkom za nią! - zawołała wojowniczka Klanu Nocy.
Przez dalszą drogę nie odzywali się do siebie słowem. Aż dotarli do obozu Klanu Burzy. Wrogi kot w obozie od razu wzbudził zainteresowanie. Wojownicy obecni w obozie ze zdziwieniem przyglądali się pięknej i potężnej wojowniczce. Najbardziej zaskoczona była jednak Biała Gwiazda.
- Co ona tu robi? - spytała od razu wybiegając grupie na przeciw.
- Znaleźliśmy ją w zaspie na granicy z Klanem Nocy - oznajmił Lamparci Krok. - Odebrała życie swojej liderce, a ta wygnała ją z klanu. Zażądała się z tobą widzieć.
- Po coś ją tu przyprowadził? - syknęła liderka. - Nie potrzebne nam obce koty!
- Biała Gwiazdo, proszę, wysłuchaj mnie! - zawołała Srebrny Pysk, pociągając nosem. Liderka nie protestowała przyzwalając wojowniczce na mówienie. - Malinowa Gwiazda to okropna liderka! Sama słyszałaś, jak na zebraniu mówiłam o pladze jaka spadła na nasz klan w ostatnim czasie! Szczawiowy Pąk zginął. Potem moja przyjaciółka, dwoje moich dzieci... Ale wczoraj stało się najgorsze! Wczoraj Nakrapiany Kwiat odeszła do Klanu Gwiazdy, do swojego ukochanego Czarnej Gwiazdy, ale to nie wszystko... Mój drogi brat i przyjaciel, Gepardzie Serce został wniesiony martwy do obozu zaraz po nagłej śmierci starszej. Wiedziałam, kto był temu winien i jestem pewna słuszności swego czynu. Nie przewidziałam jednak, tego co stało się potem. Ona mnie wygnała! Pozbyła się mnie, bo uważała mnie za zagrożenie! Tylko ja widziałam jakie zagrożenie dla Klanu Nocy stanowi nasza liderka! Teraz mój klan czeka zguba!
- Skąd ta pewność? - prychnęła Kwiecisty Wiatr.
- Otóż niegdyś nasza medyczka, Tajemnicy Kwiat przewidziała, że Klan Nocy czeka zguba. Wiązało się to ze śmiercią wielu członków klanu. I miały coś z tym wspólnego maliny.
- Maliny?
- Ach! Wiesz o co chodzi!
- Problem leży w tym, ze Klan Nocy upadnie, jeżeli Malinowa Gwiazda nie odejdzie.
<Biała Gwiazdo?>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Na skutek pożaru oraz spisku, który miał miejsce w szeregach Burzaków, doszło do zamachu na poprzedniego lidera oraz objęcie rządów przez jego syna, Zawodzącą Gwiazdę. Grupa spiskowców, wśród których odkryto Tańcujące Pierze, Gradobijącego Ciernia, Rudzikowe Skrzydełko, Zwiewny Mak oraz Dzikiego Berberysa, została ukarana według głosu publiczności. Jednak wydanie wyroku nie równało się z powrotem do normalnego trybu życia – klan musiał zmierzyć się ze stratą domu, bliskich, jak i terenów, na których mogli polować. Nie zostanie zapomniana pomocna łapa, którą w stronę Burzaków wyciągnęła władza Owocowego Lasu, zacieśniając tym sojusz. Tymczasowy obóz w Grocie Pamięci zamienił się w przeszukiwanie pobliskich tuneli, wybieranie jaskiń odpowiednich na legowiska, żmudne zbieranie materiałów ze starego obozu… Jednak, mimo trudności i łap pełnych roboty, Klan Burzy z powrotem staje na nogi.W Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Nie brakuje intrygujących zdarzeń. Liderka, Mandarynkowa Gwiazda stworzyła nową rolę działającą u boku Rodu - Namiestników, do której włączyła Trzcinowy Szmer, Żmijowcową Wić, Nurową Łapę i Łabędzią Łapę. Niedługo później Nocniaków nawiedziła całkiem znajoma Borsuczyca, niosąc w pysku zakrwawione ciało jednej z członkiń klanu - Świteziankowego Jeziora. Obca przekazała wojownikom, iż ktoś zaatakował kota, którego przyniosła. Niedługo później wyruszyła grupa ochotników, którzy wybyli by odnaleźć mordercę, korzystając ze wskazówek drapieżnika. Grupa poszukiwawcza nie znalazła wspomnianego kota, jednak natrafili na czekoladową, nadzwyczaj wulgarną samotniczkę.Nikt nie spodziewał się tego, co nastąpiło później. Oprócz oplucia wojowników bluzgami, kotka zaczęła przedwcześnie rodzić. Zdezorientowani wojownicy, choć z początku zagubieni, zdecydowali się na pomoc agresorce. Pierzasta Kołysanka, jedyna z zebranych, która posiadała wiedzę medyczną, próbowała kierować całym przedsięwzięciem, jednak nawet ona nie mogła przewidzieć, czego dopuści się samotniczka. W akcie szału, wiedząc, że zaraz zginie, zdecydowała się zabrać ze sobą własne kocięta, nie chcąc pozwolić na ich przejęcie przez Klan Nocy. Przed swoją śmiercią pozbawiła życia trójki z szóstki własnych potomków. Pozostałe przy życiu maluchy Nocniacy zdecydowali się zabrać do obozu, pomimo brązowego futerka dwójki z nich.
Czy Klan Nocy zaakceptuje nowych, małych członków? Co oznaczają ciągłe ataki włóczęgów? I czy śluby wojowników pozwolą na utrzymanie wysokich morali w klanie?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz