Każdy uczeń ma inny charakter, ale każdego, ewentualnie większą część da się wytrenować, a może Królicza Łapa się otworzy i weźmie za naukę. Ma dopiero 6 księżyców życie jest przed nią, a że Bury nie zamierza szybko odchodzić z tego świata, to jeszcze przywyknie do bycia terminatorem, a później pomocnikiem medyka, bo jeszcze medykiem nie zostanie. Bury siedział z miną nieco wystraszoną i złą myśląc o Trzmielej Gwieździe, czyli zdecydowanie jednym z najgorszych kotów w historii całego lasu. Gdyby tylko kocur wiedział, że były przywódca Klanu Potoku był jego dziadkiem z pewnością nie byłby zachwycony! I chociaż te koty całkiem się różniły, to chyba jednak było w nich coś podobnego, na pewno! Matka Trzmiela złamała kodeks, Trzmiel zresztą też, rodzice Burasa akuratnie nie, ale możliwe, że on zadba o powrót tradycji łamania Kodeksu, ale każdy złamał go na swój sposób, hehe. Zamyślony kocur nagle jednak powrócił do rzeczywistości i spojrzał na przywódczynię Klanu Burzy, z którą teraz rozmawiał. Opowiedziałby jej z pewnością o dziejach jego starego Klanu, ale po co ma wspominać o tym okrutnym przywódcy, jakim był Trzmiel?
- Pewnie cierpi, ale cóż, miał trudne życie - powiedział - Urodził się jako owoc miłości, której być nie powinno, a jego matkę i rodzeństwo znienawidzono, chociaż później Jaskółczy, czyli jego przeciwieństwo stał się szanowany i lubiany w klanie, czego starszy brat mu zazdrościł. Pewnie dlatego tak nienawidził medyków, bo Jaskółczy, mój mentor nim był, ale to długa historia.
Skończył mówić i skończył temat jego starego Klanu, nie trzeba już o tym gadać, bo po co?
- Drobiazg, cieszę się, że się przydałem - powiedział i wstał z trawy.
Kiedy Srebrna dotknęła jego policzek nosem Bury czuł się tak jakoś...inaczej. Czuł, że ma przyjaciółkę, której może zaufać. Nareszcie znalazł się ktoś taki!
- Wpadaj kiedy chcesz - powiedział z uśmiechem i wszedł do Legowiska Medyka.
***
Burasowi trochę nudziło się w Legowisku Medyka. Zrobił wszystko, co miał zrobić, więc po chwili postanowił wybrać się na krótki spacerek po terenach Klanu Burzy, bo co innego miał zrobić, gdy brak chorych i rannych? Szedł spokojnie, ale nagle się to zmieniło. Usłyszał jakiś dźwięk i z oddali wyczuł zapach jakiegoś zwierzęcia, prawdopodobnie psa. Poszedł więc sprawdzić co się dzieje, w razie czego był gotowy do tego, żeby się obronić albo obronić kogoś innego, jeśli będzie trzeba. Nie był wojownikiem, ale dla kogoś z jego Klanu mógłby stracić życie. I nagle dostrzegł Srebrną Gwiazdę walczącą z tym wielkim zwierzęciem. Chciał jej jakoś pomógł, dla niej chyba byłby w stanie zrobić wszystko. Gdy był młody czasem obserwował walczących wojowników, więc trochę wiedział co robić, chociaż nie był zbyt silny, a do tego był medykiem. Rzucił się w stronę psa, na jego pysk i przejechał pazurami po jego pysku, Srebrna też wykonała ruch, przez który kundel uciekł. Kocur pomógł przywódczyni wrócić do obozu. Miał nadzieję, że mógł jej pomóc nawet w małym stopniu. Dla niej naprawdę zrobiłby wszystko, stała się dla niego ważna, stała się przyjaciółką, dobrą przyjaciółką, a może nawet coś do niej czuł, chociaż był medykiem. Nieważne, niech to uczucie zostanie w tajemnicy.
< Srebrna? No i prosz, ocalona! ( ͡° ͜ʖ ͡°) >
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Na skutek pożaru oraz spisku, który miał miejsce w szeregach Burzaków, doszło do zamachu na poprzedniego lidera oraz objęcie rządów przez jego syna, Zawodzącą Gwiazdę. Grupa spiskowców, wśród których odkryto Tańcujące Pierze, Gradobijącego Ciernia, Rudzikowe Skrzydełko, Zwiewny Mak oraz Dzikiego Berberysa, została ukarana według głosu publiczności. Jednak wydanie wyroku nie równało się z powrotem do normalnego trybu życia – klan musiał zmierzyć się ze stratą domu, bliskich, jak i terenów, na których mogli polować. Nie zostanie zapomniana pomocna łapa, którą w stronę Burzaków wyciągnęła władza Owocowego Lasu, zacieśniając tym sojusz. Tymczasowy obóz w Grocie Pamięci zamienił się w przeszukiwanie pobliskich tuneli, wybieranie jaskiń odpowiednich na legowiska, żmudne zbieranie materiałów ze starego obozu… Jednak, mimo trudności i łap pełnych roboty, Klan Burzy z powrotem staje na nogi.W Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Nie brakuje intrygujących zdarzeń. Liderka, Mandarynkowa Gwiazda stworzyła nową rolę działającą u boku Rodu - Namiestników, do której włączyła Trzcinowy Szmer, Żmijowcową Wić, Nurową Łapę i Łabędzią Łapę. Niedługo później Nocniaków nawiedziła całkiem znajoma Borsuczyca, niosąc w pysku zakrwawione ciało jednej z członkiń klanu - Świteziankowego Jeziora. Obca przekazała wojownikom, iż ktoś zaatakował kota, którego przyniosła. Niedługo później wyruszyła grupa ochotników, którzy wybyli by odnaleźć mordercę, korzystając ze wskazówek drapieżnika. Grupa poszukiwawcza nie znalazła wspomnianego kota, jednak natrafili na czekoladową, nadzwyczaj wulgarną samotniczkę.Nikt nie spodziewał się tego, co nastąpiło później. Oprócz oplucia wojowników bluzgami, kotka zaczęła przedwcześnie rodzić. Zdezorientowani wojownicy, choć z początku zagubieni, zdecydowali się na pomoc agresorce. Pierzasta Kołysanka, jedyna z zebranych, która posiadała wiedzę medyczną, próbowała kierować całym przedsięwzięciem, jednak nawet ona nie mogła przewidzieć, czego dopuści się samotniczka. W akcie szału, wiedząc, że zaraz zginie, zdecydowała się zabrać ze sobą własne kocięta, nie chcąc pozwolić na ich przejęcie przez Klan Nocy. Przed swoją śmiercią pozbawiła życia trójki z szóstki własnych potomków. Pozostałe przy życiu maluchy Nocniacy zdecydowali się zabrać do obozu, pomimo brązowego futerka dwójki z nich.
Czy Klan Nocy zaakceptuje nowych, małych członków? Co oznaczają ciągłe ataki włóczęgów? I czy śluby wojowników pozwolą na utrzymanie wysokich morali w klanie?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Miot w Klanie Wilka!
(dwa wolne miejsca!)
Miot w Klanie Wilka!
(trzy wolne miejsca!)
Miot w Klanie Nocy!
(trzy wolne miejsca!)
Miot u Pieszczochów!
(dwa wolne miejsca!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz