Serce kotki ścisnęło coś dziwnego, odebrało jej to też głos. Próbowała coś z siebie wykrzesać, nie była w stanie. Przycisnęła jedynie do siebie koteczka liżąc go za uchem. Rozumiała jego ból, wiedziała co to znaczy żyć z Ziewającą Łasicą. Zamruczała cicho do kocurka próbując bardziej siebie, niż jego, uspokoić.
- Będziesz najdzielniejszym, najsilniejszym i najlepszym wojownikiem jaki Klan Nocy widział- szepnęła mu na ucho po czym spojrzała wprost w zielonkawe oczka- i nakopiesz tej starej matce w zadek tak, że zapomni jak się nazywa.
Szelest zaśmiał się cicho tuląc się do łap siostry. Miodowa Łapa uśmiechnęła się zabierając swoje zioła. Popchnęła lekko kocurka aby go ponaglić. Chętnie i z pospiechem mały kociak zebrał się i poszedł tuż za nią. Usiadł nieopodal zakopując się w liściach które przyniósł. Uczennica odłożyła roślinki na miejsce po czym spojrzała na małego braciszka. Jakby zapadł się pod ziemię, czuła jego zapach ale nie mogła go ujrzeć.
- Szeleścik?- zawołała szukając go wzrokiem. Brak odpowiedzi. ,,Może wrócił do żłobka czy..." nie dokończyła swoich myśli bo właśnie coś skoczyło jej na ogon. Przerażona pisnęła skacząc do góry. Wpadła na ścianę i wbiła pazury w korę. Czuła jakiś dziwny ciężar z tyłu ciała, rzuciła okiem na ogon przy którym wisiał mały, brązowy kociak. Szeleścik śmiał się w najlepsze bujając się na kitce siostry. Uczennica zeszła ze ściany zanosząc się chichotem. Trąciła nosem rozrabiakę po czym oboje wrócili do pracy. Kocurek bardzo się przykładał, podawał jej liście i obserwował gdzie je odnosi z uwagą. Miodowa Łapa zawsze wracała, wychylając się zza jednego z wgłębień zawsze krzyczała ,,buu!" na co Szelest odpowiadał jej chowając pysk za puszystym ogonkiem. Zabawa mogłaby trwać w wieki gdyby nie przybycie...
- Szelest!- nieprzyjemny i chrapliwy głos wypełnił całą dziuplę. Idealnie wyczesana kotka weszła do świętego sanktuarium szylkretowej medyczki plugawiąc jego imię.
- Tu jesteś ty beznadziejny lisi bobku!- syknęła przez zaciśnięte zęby podchodząc do przerażonego kociaka który ukrył się za jej łapami.
- Mówiłem, że nic mu nie jest- wtrącił Dryfujący Obłok który właśnie wszedł za nią do dziupli. Zrobiło się tłoczno. Ziewająca Łasica spróbowała chwycić niesfornego syna za kark, lecz przeszkodziła jej Miodowa Łapa. Zatarasowała jej drogę swoim brzuchem przez co pysk matki odbił się od niego.
- Przesuń się ty bezużyteczna kupo futra!
- Nie. Odejdź stąd- odpowiedziała jej stanowczo mierząc się z matką spojrzeniem. W oczach karmicielki nie odnalazła nic po za pogardą.
- Jak śmiesz się tak odzywać do matki ty strawo dla wron!?- wypaliła urażona kotka wysuwając pazury- nie nauczyłam cię manier?! A teraz, odjedź!
Zamachnęła się łapą trafiając wprost w pysk swej córki. Ta zbita z łap padła na ziemię z cichym szlochem. Poczuła jak ciepła ciecz sączy się z jej polika. Czyli matka śmiała podnieść na nią łapę. Nie zdziwiło ją to wcale, poczuła dziwną ulgę, jakby cały strach i niepewność z niej uleciały. Naprawdę jej nie kochała.
<<Szelest?>>
BLOGOWE WIEŚCI
BLOGOWE WIEŚCI
W Klanie Burzy
Klan Burzy znów stracił lidera przez nieszczęśliwy wypadek, zabierając ze sobą dodatkową dwójkę kotów podczas ataku lisów. Przywództwo objął Króliczy Nos, któremu Piaszczysta Zamieć oddał swoje ówczesne stanowisko, na zastępcę klanu wybrana natomiast została Przepiórczy Puch. Wiele kotów przyjęło informację w trudny sposób, szczególnie Płomienny Ryk, który tamtego feralnego dnia stracił kotkę, którą uważał za matkęW Klanie Klifu
Rozpoczęły się rządy Lśniącej Gwiazdy. Nowy lider Klanu Klifu sprytnym planem nie dopuścił, aby Pikująca Jaskółka stanęła przed Przodkami i przyjęła dar dziewięciu żywotów. Zaplanowany spisek powiódł się, a morderca przejął stanowisko ofiary, obarczając winą Gąsienicowego Ogryzka, z którym współpracował. Zapatrzona w rudego Truskawkowe Pole została wybrana na zastępczynię, ku zdziwieniu i niezadowoleniu innych wojowników. Przed Klanem Klifu wyłaniają się nowe przeszkody i wyzwania. Pierwszym z nich ma być odzyskanie ciała ich poprzedniej medyczki z łap Klanu Nocy, który z niewiadomego powodu jest w jego posiadaniu. Czy rządy Lśniącej Gwiazdy już od początku zostaną naznaczone wojną i przelewem krwi? Czy może jednak poprowadzi swój klan ścieżką pokoju i rozwagi?W Klanie Nocy
Wiele księżyców zajęło, by Klan Nocy podniósł się z zgliszczy po strasznej powodzi. Niestety i w tym czasie wśród szuwarów nie mogło być spokojnie, gdyż w szeregach wojowników żył zdrajca i morderca. Jego czyny prędzej czy później ujrzały światło dzienne, a rudy wojownik, niejaki Pluskający Potok, dostąpił egzekucji z wyroku Spienionej Gwiazdy oraz reszty klanu. Sam czyn stracenia wykonał Szałwiowe Serce, książę i zarazem potomek nowej liderki klanu. Kolejnym hucznym wydarzeniem było przekazanie władzy dotychczasowej liderki. Klan stanął przed wyborem zagłosowania na Mandarynkowe Pióro bądź Algową Strugę, które dotychczas pełniły rolę zastępczyń. W demokratycznym głosowaniu wojownicy wybrali srebrną kotkę jako nową liderkę. Spieniona Gwiazda odeszła na zasłużoną emeryturę, gdzie ostatnie chwile swojego życia spędziła z bliskimi kotami. W noc zgromadzenie, kiedy to przodkowie zstąpili na ziemię w blasku pełni, odeszli z trzema duszami, których ciała zostały znalezione wtulone w siebie nawzajem. W tej cichej śmierci klan pożegnał Spienioną Gwiazdę, dotychczasową piastunkę Kotewkowy Powiew, która niejednego z wojowników wychowała za kociaka, oraz Kolcolistne Kwiecie. Klan jednak nie mógł długo opłakiwać starszych, gdyż na ich językach znajdowało się imię pewnej czekoladowej szylkretki i to kolejnej wśród najmłodszych członków. Niektórzy uważają, że to zły omen od gwiezdnych przodków, którzy jakoby ostrzegali Nocniaków, by Ci nie wystawiali ich przychylności na próbę.Szybko jednak klanem wstrząsnęła wieść o kolejnej zdradzie, tym razem ze strony członka rodu. Błękitna Laguna wyjawił z gałęzi sumaka sekret swojego brata. Całemu klanu obwieścił, iż point od księżyców spotyka się z kaleką wojowniczką z Klanu Klifu, a na potwierdzenie słów księcia, Porywisty Sztorm wspięła się na sumak i przyznała, że na własne oczy widziała, jak oskarżony kierował się w stronę granicy z Klanem Klifu. "Zdrajca" został uziemiony z zakazem opuszczania obozu na czas nieokreślony, lecz nie wiadomo czy to ostateczna kara, jaka spotka kocura, czy dopiero jej początek. Czy w klanie zapanuje upragniony spokój? Jakie liderka ma plany względem klanu, mając w swych łapach władzę?
W Klanie Wilka
Ostatnio dzieje się całkiem sporo – jedną z ważniejszych rzeczy jest konflikt z Klanem Klifu, powstały wskutek nieporozumienia. Wszystko przez samotniczkę imieniem Terpsychora, która przez swoją chęć zemsty, wywołała wojnę między dwoma przynależnościami. Nie trwała ona długo, ale z całą pewnością zostawiła w sercach przywódców dużo goryczy i niesmaku. Wszystko wskazuje na to, że następne zgromadzenie będzie bardzo nerwowe, pełne nieporozumień i negatywnych emocji. Mimo tego Klan Wilka wyszedł z tego starcia zwycięsko – odebrali Klifiakom kilka kotów, łącznie z ich przywódczynią, a także zajęli część ich terytorium w okolicy Czarnych Gniazd.Jednak w samym Klanie Wilka również pojawiły się problemy. Pewnego dnia z obozu wyszli cali i zdrowi Zabłąkany Omen i jego uczennica Kocankowa Łapa. Wrócili jednak mocno poobijani, a z zeznań złożonych przez srebrnego kocura, wynika, że to młoda szylkretka była wszystkiemu winna. Za karę została wpędzona do izolatki, gdzie spędziła kilka dni wraz ze swoją matką, która umieszczona została tam już wcześniej. Podczas jej zamknięcia, Zabłąkany Omen zmarł, lecz jego śmierć nie była bezpośrednio powiązana z atakiem uczennicy – co jednak nie powstrzymało największych plotkarzy od robienia swojego. W obozie szepczą, że Kocankowa Łapa przynosi pecha i nieszczęście. Jej drugi mentor, wybrany po srebrnym kocurze, stracił wzrok podczas wojny, co tylko podsyca te domysły. Na szczęście nie wszystko, co dzieje się w klanie jest złe. Ostatnio do ich żłobka zawitała samotniczka Barczatka, która urodziła Wilczakom córeczkę o imieniu Trop – a trzy księżyce później narodził się także Tygrysek (Oba kociaki są do adopcji!).
W Owocowym Lesie
Pieczarka odeszła na emeryturę, aby w spokoju przeżyć resztę swoich dni. Po zwycięskiej potyczce z bobrami, których tama zatrzymywała zatrutą wodę w okolicach obozu, i które doprowadziły do śmierci wielu kotów, oddała ona Owocowy Las w łapy Czereśni. Na swoich zastępców wybrał on swoją dawną uczennicę Fige oraz wojownika Kolendre. Mimo ogromnych strat, których doświadczyła w ostatnim czasie społeczność, kocur nie ma zamiaru się poddawać. Wierzy, że stanowczą łapą zdoła odbudować to, co zniszczyły choroby i wrogie gryzonie. Z pomocą szamanki Purchawki postanowił zadbać o swoich pobratymców, aby Owocowy Las mógł odmienić swój los i stać się równie potężny co leśne klany. Czy nowy przywódca i jego zastępcy poradzą sobie z widmem dawnych nieszczęść?W Betonowym Świecie
nastąpiła niespodziewana zmiana starego porządku. Białozór dopiął swego, porywając Jafara i tym samym doprowadzając swój plan odwetu do skutku. Wieści o uwięzionym arystokracie szybko rozeszły się po mieście i wzbudziły ogromne zainteresowanie, powodując, że każdego dnia u stóp Kołowrotu zbierają się tłumy, pragnąc zmierzyć się na arenie z miejską legendą lub odpłacić za dawno wyrządzone szkody. Białozór zdołał przekonać samego Entelodona do zawarcia z nim sojuszu, tym samym stając się jego nowym wasalem. Ci, którzy niegdyś stali na czele, teraz są ścigani – za głowy Bastet i Jago wyznaczono wysokie nagrody. Byli członkowie gangu Jafara rozpierzchli się po całym mieście, bezradni bez swojego przywódcy. Dawna potęga podzieliła się na grupy opowiadające się po różnych stronach konfliktu. Teraz nie można ufać nawet dawnym przyjaciołom.MIOTY
Mioty
Znajdka w Klanie Wilka!
(jedno wolne miejsce!)
Miot w Klanie Klifu!
(jedno wolne miejsce!)
Znajdki w Klanie Burzy!
(dwa wolne miejsca!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz